23 listopada w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie Wlkp. odbył się VII Przegląd Piosenki Religijnej "Cecyliada 2002". W tegorocznym śpiewaniu na chwałę Bożą wzięło udział dziesięć schol i chórów z gorzowskich parafii. Przegląd przygotowało Duszpasterstwo Akademickie prowadzone przez ks. Wojciecha Jurka.
Cecyliadę rozpoczęto uroczystą Eucharystią pod przewodnictwem ks. prał. Romana Harmacińskiego, proboszcza parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Następne dwie i pół godziny wypełniła muzyka i śpiew. Każdy występ poprzedzała krótka prezentacja wykonawców, dokonywana przez prowadzącą koncert Agatę Gołąbek. Artyści musieli zaprezentować dwie pieśni, z których jedna nawiązywała do tematu Eucharystii. Najliczniejszą grupę (kilkadziesiąt osób) tworzyły dwa chóry: katedralny i z Białego kościółka. Niektórzy wykonawcy pokusili się także o prezentację własnych kompozycji. Wszyscy przybyli mogli jednak często włączać się w śpiew, zwłaszcza gdy zabrzmiały tak znane utwory jak: Oto są baranki młode, Jeśli radość w sercu chcesz mieć, Godzien, o godzien czy Emmanuel. Kilkakrotnie radość ze wspólnej modlitwy i uznanie dla śpiewających artystów wyrażano klaskaniem. W końcu, cokolwiek czynimy, robić to mamy na chwałę Bożą. Na koniec gościnnie wystąpił popularny, gorzowski zespół "PA-TU", który tworzą młodzi ludzie związani z pielgrzymką diecezjalną z Gorzowa na Jasną Górę. Grupa wykonała kilka utworów, uświetniając w ten sposób i tak udaną Cecyliadę.
Oto pełny zestaw wykonawców, w kolejności występu: chór parafialny z Białego kościółka "Deo Gratias", schola dziecięca z parafii pw. Świętej Trójcy, schola młodzieżowa z parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego, franciszkańska schola dziecięca "Z Pasterzem", chór katedralny "Adoramus Te", schola dziecięca z parafii pw. św. Wojciecha "Nutki Bożej Radości", schola dziecięca z parafii pw. Najświętszego Zbawiciela, schola dziecięca z parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski, schola gimnazjalna oraz schola dziecięca "Chwasty Bożej Miłości", obydwie z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski".
Specjalistyczna jednostka straży pożarnej z dwoma psami tropiącymi przeszukała w nocy z niedzieli na poniedziałek zawaloną oficynę na terenie liceum im. Słowackiego w Częstochowie. Nie znaleziono osób postronnych.
- Na placu szkolnym przy al. Kościuszki 8 zawaliła się konstrukcja budynku wyłączonego z użytkowania o wymiarach 4 na 6 metrów. Zadysponowaliśmy w sumie 14 zastępów straży pożarnej. O godz. 23 przybyła specjalistyczna jednostka z dwoma psami tropiącymi z Jastrzębia-Zdroju. Przeszukaliśmy rumowisko, nie było w nim osób postronnych - powiedział PAP mł. bryg. Marcin Caban, z-ca oficera prasowego w Komendzie Miejskiej Straży Pożarnej w Częstochowie.
Św. Kamil de Lellis, założyciel Zakonu Ojców Kamilianów. Urodził się 25 maja 1550 r. Rodzice przyjęli narodziny syna z radością, ale i z niepokojem, którego powodem był sen
matki. Ujrzała chłopca stojącego na czele grupy rówieśników. Każdy z chłopców nosił na piersi czerwony krzyż. Takim krzyżem znaczono przestępców skazanych na karę śmierci. W wieku
17 lat Kamil poszedł wraz z ojcem na wojnę z Turkami. Nie trwało to długo, obydwu złamała choroba. Po śmierci rodziców jeszcze kilkakrotnie zaciągnął się do wojska, jednak wszystkie
zarobione pieniądze tracił, uprawiając hazard. Taki styl życia doprowadził go do skrajnego ubóstwa. Pracując przy budowie klasztoru w Manfredonii, spotkał się po raz pierwszy z życiem
zakonnym. Wtedy nastąpiło jego nawrócenie i radykalna odmiana życia. Wkrótce Kamil otrzymał upragniony habit franciszkański. Jednak zaniedbana rana na nodze otworzyła się na nowo i Kamil
zmuszony był poddać się leczeniu. W szpitalu św. Jakuba w Rzymie spotkał się z ludzką niemocą i cierpieniem. Doświadczenie to spowodowało, że w 1586 r.
założył Stowarzyszenie Sług Chorych, a papież Sykstus V nadał towarzystwu przywilej noszenia na zakonnym habicie czerwonego krzyża. 21 września 1591 r. papież Grzegorz XIV podniósł Towarzystwo
do rangi Zakonu i nadał mu nazwę: Zakon Kleryków Regularnych Posługujących Chorym.
Badania bez kolejki, pomoc w załatwieniu skierowania do specjalistów „na cito”, recepty na SMS-a z jednym słowem: „potrzebuję” - takich świadczeń oczekiwali od personelu przychodni w Piasecznie lokalni politycy KO. Dzwonili bezpośrednio do kierownictwa - pisze we wtorek Wirtualna Polska.
Portal informuje, że Miejskie Centrum Medyczne w Piasecznie jest publiczną przychodnią utworzoną przez Radę Miejską, a placówka podlega nadzorowi burmistrza oraz Rady Społecznej, której członków wybierają radni. Placówka zatrudnia około 170 osób, ma cztery przychodnie i opiekuje się blisko 26 tysiącami pacjentów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.