Reklama

Tornister pełen uśmiechów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomyśleli o tym, aby na zakończenie akcji pomocy poszkodowanym w tegorocznej powodzi, ofiarować coś najmłodszym. Wielu z nich z pewnością straciło zabawki, przybory szkolne… - Chcieliśmy sprawić im radość, by z uśmiechem weszli do szkoły, żeby poczuli się, że ktoś o nich pamiętał - podkreśla ks. Marcin Brzeziński - wicedyrektor Caritas Polska. Wraz z Caritas Diecezji Rzeszowskiej i z Redakcją Programów Katolickich TVP S.A. zorganizowali imprezę pod hasłem „Tornister pełen uśmiechów”. Odbyła się ona w sobotę 5 września na Rynku w Rzeszowie. Na dzieci i całe rodziny czekało mnóstwo atrakcji, koncerty i pokazy. Wystąpiły m.in. dzieci z telewizyjnego programu „Ziarno”, Natalia Kukulska, Ivan Komarenko, Kevin Aiston, Hubert Bisto, Kornele. Nie zabrakło też pokazu sprzętów ratowniczych policji, straży pożarnej i wojska. Głównym punktem pikniku było rozdanie najmłodszym powodzianom wyprawek szkolnych. Plecaki z przyborami szkolnymi powędrowały do 1500 dzieci. - Udzielona pomoc pozwoli dzieciom na lepszy start w nowy rok szkolny. Pomoże także rodzicom, którzy podczas letnich katastrof stracili często dorobek życia - podkreśla ks. prał. Stanisław Słowik - dyr. Caritas Diecezji Rzeszowskiej. W naszym regionie czerwcowa powódź zniszczyła dobytek wielu rodzin, przede wszystkim z powiatów ropczycko-sędziszowskiego i dębickiego.
Barbara Gielarowska - opiekunka 55-osobowej grupy uczniów z parafii Zabrnie w powiecie Dąbrowa Tarnowska podkreśla, że ta pomoc jest bardzo potrzebna. - Rodzice najmłodszych powodzian mają w tej chwili inne wydatki, związane ze zniszczeniami, jakie dokonał żywioł w ich gospodarstwach. Organizatorzy tej akcji z pewnością odciążyli rodziców. Piknik jest jedną z nielicznych rozrywek, jakich mogły doświadczyć dzieci w ostatnich dniach lata. Wywołał uśmiech na ich ustach - mówi. Swój wkład w ten swoisty prezent dla dzieci miała też podkarpacka policja. Nie tylko zaangażowała się w uatrakcyjnienie pikniku - na stanowisku przygotowanym przez Policję dzieci mogły porozmawiać z funkcjonariuszami, zapoznać się ze sprzętem, z którego na co dzień korzysta, usiąść na motocyklu, pogłaskać policyjnego psa i przytulić się do pluszowego Misia-Policjanta. Ale policjanci wsparli też dzieci finansowo - dołożyli się do wyprawek szkolnych. Wraz z przedstawicielami Caritasu plecaki wręczał dzieciom przedstawiciel ministerstwa Adam Sowiński z Wydziału Profilaktyki i Współpracy ze Społeczeństwem MSWiA. W trosce o bezpieczeństwo najmłodszych, w to sobotnie popołudnie, policjanci rozdali dzieciom ok. 2 tysiące odblasków. Cała akcja „Tornister pełen uśmiechów” miała też na celu zbiórkę pieniędzy dla dzieci z rodzin, które ucierpiały podczas ostatniej powodzi. Organizatorzy zachęcali uczestników pikniku do wysyłania SMS-ów, z których dochód zostanie przeznaczony właśnie na pomoc dla powodzian.
Przez cały czas trwania pikniku ustawione były dmuchane zamki i inne atrakcje z których mogły korzystać dzieci. A grupy animatorów zabaw i szczudlarze chodziły między widzami na Rynku. Ponadto lokalni twórcy ludowi pokazali, jak wyplatać kosze z wikliny, lepić garnki lub piec pyszne ciasteczka, itp. W tej bajkowej atmosferze, dzieci chociaż na chwilę mogły zapomnieć o smutkach czerwcowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi z Polski przy szczątkach św. Franciszka z Asyżu: To jest coś, co przeszywa duszę

2026-02-26 10:17

[ TEMATY ]

Asyż

Św. Franciszek z Asyżu

szczątki

Vatican Media

To jest coś, co przeszywa duszę – tak pielgrzymi z Polski opowiadali Vatican News o emocjach związanych z oddaniem czci i modlitwie przy doczesnych szczątkach św. Franciszka, wystawionych w Asyżu w 800 lat po jego śmierci. Przybyliśmy prosić, aby sprowadzał na nas Boże błogosławieństwo pokoju - mówią pielgrzymi.

Rześki poranek w lutym na dziedzińcu przed dolną bazyliką w Asyżu. W skupieniu i z cierpliwością około stuosobowe grupy oczekują na swoją kolej do wejścia do Bazyliki, aby ujrzeć i oddać cześć szczątkom św. Franciszka z Asyżu. Po raz pierwszy w historii, właśnie w 800 lat po śmierci Biedaczyny z Asyżu, jego szczątki zostały na 30 dni wystawione publicznie, do oddawania czci przez wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję