W królewskim orszaku ulicami Lublina przeszło ok. 4,5 tys. osób. Już po raz drugi Orszak Trzech Króli stał się okazją do rodzinnego świętowania i wyjątkowo radosnej manifestacji wiary
Królewski orszak, prowadzony przez Gwiazdę Betlejemską, wyruszył z Zamku Lubelskiego. Wspólne wędrowanie na spotkanie z Nowonarodzonym rozpoczął abp Stanisław Budzik. Spoglądając na tysiące „koronowanych głów”, które 6 stycznia zgromadziły się przed zamkiem, mówił, że korony przypominają o tym, iż Bóg stał się człowiekiem, obdarzył każdego człowieka królewską godnością i zaprosił do przyjaźni ze sobą. Ksiądz Arcybiskup podkreślał, że tak jak przed dwoma tysiącami lat, drogę do Betlejem wyznaczała gwiazda, tak dziś światłem prowadzącym do Boga jest Kościół. - Drogę do Betlejem znaleźli pasterze i Mędrcy. Pasterze to ludzie prości, o sercu nieskażonym pychą. Mędrcy szukali prawdy, patrzyli w niebo i tam zobaczyli znak, który poprowadził ich do Betlejem. Z wiarą pasterzy i dociekliwością Mędrców chodźmy za gwiazdą w kierunku katedry, bo Kościół jest naszą gwiazdą, znakiem, który wskazuje na obecność Boga wśród nas - mówił Pasterz.
Reklama
Rozśpiewany orszak, wędrując z Trzema Mędrcami za Gwiazdą Betlejemską, udał się ulicami Lublina do katedry. - Napełnijmy się światłością, która objawiła się nam przez narodzenie; otwórzmy serca na światło i razem z Mędrcami ze Wschodu idźmy na spotkanie z Chrystusem - zachęcał zgromadzonych Ksiądz Arcybiskup. Dzięki głównemu organizatorowi wydarzenia - ks. Ryszardowi Podporze, dyrektorowi Wydziału ds. Duszpasterskich Kurii Metropolitalnej oraz licznej grupie współpracowników, uroczystość Objawienia Pańskiego, a zarazem jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich stało się świętem całego miasta i diecezji. - Wspólne śpiewanie kolęd i wędrowanie jest okazją do pogłębienia braterskiej więzi, a także czasem umacniania wiary. Jest przede wszystkim przypomnieniem prawdy, którą głoszą chrześcijanie, że Chrystus ma prawdo do każdego człowieka i każdy człowiek ma prawdo do Chrystusa - mówił ks. R. Podpora. Przywołując słowa Benedykta XVI, jakie Ojciec Święty skierował do uczestników królewskich orszaków, abp Stanisław Budzik podkreślał, że orszak ma dodać sił i odwagi w wyznawaniu wiary, przyciągnąć do Boga tych, którzy Go nie znają, zbliżyć do Kościoła tych, którzy się oddalili i pomóc zagubionym odnaleźć swoją drogę.
Podążając za Gwiazdą Betlejemską, Trzej Królowie: Miguel z Angoli, Adrian Dang Xuan z Wietnamu oraz Bogusław Telecki z Lublina jako królowie Afryki, Azji i Europy poprowadzili orszak do Jezusa. Zgodnie z hasłem wędrówki: „Kolędy lepiej śpiewać niż słuchać; lepiej razem niż samemu”, nad miastem popłynął śpiew najpiękniejszych kolęd i pastorałek. Niemałą w tym zasługę miały liczne zespoły i schole, które animowały kolędowanie. Zespół nowej ewangelizacji „Razem dla Jezusa”, Armia Dzieci, Teatr Przebudzenie ze Stowarzyszenia „Misericordia”, „Słowiki Lubelskie” czy „Sławiniacy” ramię w ramię szli ulicami Lublina, głosząc nowinę o narodzeniu Bożej Dzieciny. W radosny śpiew chętnie włączali się uczestnicy orszaku, dając tym samym świadectwo przynależności do Chrystusa. Nikt też nie został w pałacu Heroda, który namawiał wędrowców do porzucenia trudów podróży. Po pokonaniu kilku lubelskich ulic, nagrodą za wytrwałość było spotkanie ze Świętą Rodziną. Kilkumiesięczny Bartosz Mielniczek wraz ze swoimi rodzicami Katarzyną i Przemysławem, z radością witali uczestników orszaku.
Kulminacyjnym punktem lubelskiego Orszaku Trzech Króli było spotkanie z Jezusem w Eucharystii, bo naszym Betlejem jest ołtarz, na którym rodzi się ten sam Zbawiciel, któremu przed dwoma tysiącami lat, Mędrcy oddali hołd. Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Budzik. W słowie skierowanym do wiernych Metropolita podkreślał, że prawda jest wartością cenniejszą niż złoto i dla niej warto wybrać się w niebezpieczną podróż. - Mędrcy uwierzyli, że Bóg sam da znak, który pozwoli im odkryć sens podróży. Pytania stawiane przez Mędrców to w istocie pytania, jakie powinien stawiać każdy człowiek: kim jest dla mnie Jezus Chrystus, czym jest dla mnie zbawienie? Pytania te w istocie są pytaniami o sens i drogę życia, o to komu zaufać i zawierzyć, o kryteria i zasady pozwalające w odpowiedzialny sposób budować przyszłość ojczyzny i świata - mówił Ksiądz Arcybiskup. - Wędrówka człowieka nie może zakończyć się, dopóki nie nastąpi osobiste spotkanie z Tym, który może dać na nie ostateczną odpowiedź - podkreślał. Ksiądz Arcybiskup zachęcał zgromadzonych, by wzorem Trzech Mędrców oddali Chrystusowi pokłon i ofiarowali Mu w darze wiarę, nadzieję i miłość. - Poddanie się Jego królewskiej władzy oznacza oddanie Mu swojego serca i życia. Wtedy zmieni się oblicze ziemi i oblicze Chrystusowego Kościoła - mówił Pasterz.
Kolorowy korowód przeszedł ulicami Jabłonowa Pomorskiego
Po raz szósty w Jabłonowie Pomorskim w uroczystość Objawienia Pańskiego odbył się Orszak Trzech Króli. Dzieci w barwnych strojach przeszły ulicami miasta, niosąc ludziom Dobrą Nowinę.
Orszak rozpoczął się tradycyjnie w Centrum Kultury i Sportu, gdzie słowa do zebranych skierowali ks. kan. Grzegorz Tworzewski i Przemysław Górski, burmistrz miasta i gminy Jabłonowo Pomorskie. Wyruszył on do kościoła pw. Chrystusa Króla, gdzie odbyła się Msza św. i rozesłanie kolędników misyjnych, którzy tego dnia kolędowali na terenie miasta i gminy na rzecz dzieci z Amazonii.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
Felieton: Nie pozwólmy, aby te miraże zdusiły płomień miłości w chrześcijańskich rodzinach”
2026-01-01 18:18
ks. Ryszard Staszak
ks. Łukasz Romańczuk
Świętujemy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Już za kilka dni rozpoczynamy nowy rok 2026. Przed nami księga 365 czystych kart. Będziemy je zapisywać naszym życiem. Wiemy, że jego jakość zależy od wielu czynników, dlatego z troską i niepokojem patrzymy w przyszłość. Jaki będzie najbliższy rok 2026?
Światu ustawicznie zagraża ciemna chmura zawieruchy wojennej. Mimo głośnych haseł pokojowych rodzą się nowe konflikty. Świat techniki, który powinien służyć człowiekowi stał się dla niego wielkim zagrożeniem. Przeżywamy w Polsce kryzys polityczny i ekonomiczny. A także najgroźniejszy kryzys moralny, gdzie rozpadają się nasze polskie rodziny. Brak sprawiedliwości na różnych płaszczyznach życia rodzi nieustanny niepokój. Budując świat rzeczy zatracamy wartości ducha, typowe ludzkie i osobowe, odchodzimy od Dekalogu i Ewangelii. Egoizm niszczy rodziny i społeczeństwa. Człowiek czuje się zagrożony, bezbronny wobec naturalnych kataklizmów. Rodzą się nowe choroby, wobec których medycyna jest bezradna. Człowiek błądzi po labiryncie życia nie widząc drogi wyjścia. Ale poprzez chmury zła przebija się światło. Kościół ukazuje, że w życiu małżeńskim, narodowym i społecznym trzeba kierować się sprawiedliwością i miłością. Należy naśladować Chrystusa i Matkę Maryję – nadzieję dla człowieka. Bo właśnie w Nowy Rok Świętujemy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Jest ona dla nas drogowskazem i z Nią idziemy do Chrystusa w Nowy Rok. Chrystus do nas przemawia „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem [J 14,6], kto idzie za mną nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia [J 8, 12]”. My chrześcijanie wybieramy drogę wąską, drogę stromą, drogę Chrystusa. On pierwszy szedł tą drogą i jest nam przewodnikiem. Z Nim dotrzemy do celu. Istnieje zwyczaj, że na początku roku składamy sobie życzenia – zdrowia, szczęścia, pomyślności. Są to rzeczywiście cenne dobra ziemskie. I jako chrześcijanie życzymy sobie czegoś więcej. Pragniemy żebyśmy wzrastali w wierze w Boga i ludzi. Życzenia te wypowiemy zgodnie z nakazem Bożym danym niegdyś Mojżeszowi: Niech Cię Pan Błogosławi i strzeże, niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą, niech Cię obdarzy swą łaską, i niech zwróci ku Tobie oblicze swoje i niech Cię obdarzy pokojem [Lb 6, 24-26].Cytując Papieża Leona XIV, chcę zwrócić uwagę na obecne zagrożenia dla pokoju, wartości moralnych, „Niestety, świat zawsze ma swoich "Herodów", swoje mity o sukcesie za wszelką cenę, o bezwzględnej władzy, o pustym i powierzchownym dobrobycie, i często płaci za to samotnością, rozpaczą, podziałami i konfliktami. Nie pozwólmy, aby te miraże zdusiły płomień miłości w chrześcijańskich rodzinach. Przeciwnie, strzeżmy w nich wartości Ewangelii: modlitwy, przystępowania do sakramentów, zwłaszcza spowiedzi i komunii świętej, zdrowych uczuć, szczerego dialogu, wierności, prostej i pięknej konkretności słów i dobrych uczynków każdego dnia.”
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.