Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Relikwie bł. Jana Pawła II

Przy „papieskim oknie”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Parafia św. Mikołaja w Grabowcu dołączyła do grona tych wyjątkowych miejsc na mapie Polski, które mogą się radować szczególną obecnością Ojca Świętego Jana Pawła II w znaku jego relikwii. 21 lutego br. odebrała je w krakowskiej Kurii Metropolitalnej z rąk kard. Stanisława Dziwisza reprezentacja parafii, której przewodniczył grabowiecki proboszcz, ks. dziekan Zygmunt Żółkiewski. Wśród delegatów nie mogło zabraknąć osoby, która przyczyniła się do przekazania tak wielkiego i cennego daru, a zarazem fundatora relikwiarza - Sławomira Chudoby, przedsiębiorcy z Grabowca, którego Firma Kamieniarska „Road Memory” uczestniczy w pracach rewitalizacyjnych centrum Wadowic, a konkretnie placu Jana Pawła II. To właśnie tutaj zrodziła się idea pozyskania relikwii Ojca Świętego. Reszta, to - jak mówi Sławomir Chudoba - sprawa Ducha Świętego, który poprowadził do odpowiednich osób i instytucji. Finałem starań była obecność grabowczan w Domu Arcybiskupów Krakowskich na Franciszkańskiej 3. Trudno opisać przeżycia, jakie towarzyszyły pielgrzymom, bo i adres, i miejsce, i jego mieszkańcy, to swego rodzaju nasze narodowe relikwie. Wszyscy w jakimś stopniu i w jakiś sposób „dotykali” osoby bł. Ojca Świętego Jana Pawła II, jego pontyfikatu, jego życia, jego posłannictwa. A on sam - o czym z pewnością pamiętamy - nazywał to miejsce swoim domem. „Jakby się kto pytał: Franciszkańska 3” - tak mówił podczas jednego ze spotkań z młodzieżą zgromadzoną pod słynnym „papieskim oknem” i wołającą: „Witaj w domu!”.

W dawnym domu Ojca Świętego delegacja z Grabowca - w osobach ks. Zygmunta Żółkiewskiego, Sławomira Chudoby, Elżbiety Widymy oraz piszącej te słowa, a także przybyłych z Warszawy konfratrów Archikonfraterni Literackiej, pochodzącego z Grabowca Ludwika Pawłowskiego z kolegą - odwiedziła najpierw kaplicę, by się przywitać z Gospodarzem - Chrystusem w Przenajświętszym Sakramencie. Trudno było powstrzymać wędrówkę myśli - bł. Jan Paweł II klękał tyle razy przed tym ołtarzem jako kapłan, biskup, kardynał, jako papież... Potem oczekiwanie na spotkanie z kard. Dziwiszem przy znanym na całym świecie „papieskim oknie”. Tego momentu nie można zapomnieć, a więc trzeba było go uwiecznić nie tylko w sercu i pamięci, ale też na wspólnej fotografii. Chwilę później wyszedł do nas niezwykły świadek życia Ojca Świętego Jana Pawła II, kard. Stanisław Dziwisz. Kilka ciepłych słów, uścisk rąk, przekazanie skromnego podarunku od parafii i wreszcie... relikwie! Na koniec jeszcze krótkie spotkanie z Siostrami Sercankami, a wśród nich z s. Tobianą, która wiele lat posługiwała Ojcu Świętemu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Relikwie, które otrzymaliśmy z rąk kard. Stanisława Dziwisza, to relikwie pierwszego stopnia - krew Ojca Świętego. Nie są to jedyne relikwie Papieża Polaka, które posiada Grabowiec. W naszym kościele parafialnym znajdują się relikwie trzeciego stopnia; są nimi ołtarz i ambonka, które służyły podczas liturgii sprawowanej przez Jana Pawła II w Zamościu 12 czerwca 1999 r. Mamy zatem prawo i my zawołać do Ojca Świętego: „Witaj w domu! Witaj u siebie!”. I tak uczyniliśmy. Zaraz po powrocie z Krakowa, udaliśmy się do kościoła, by dziękować Bogu i ludziom za dar relikwii, za osoby, dzięki którym Ojciec Święty zawędrował do Grabowca.

Uroczyste wprowadzenie relikwii bł. Jana Pawła II odbędzie się pod koniec rekolekcji wielkopostnych, które będą miały na celu duchowe przygotowanie grabowieckich parafian do tego wyjątkowego wydarzenia.

2013-03-11 09:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy w Biłgoraju są relikwie św. Marii Magdaleny?

Niedziela zamojsko-lubaczowska 29/2018, str. IV

[ TEMATY ]

relikwie

św. Maria Magdalena

Archiwum Marii Szado

Kustosz sanktuarium św. Marii Magdaleny ks. Witold Batycki

Kustosz sanktuarium św. Marii Magdaleny ks. Witold Batycki

Czy to możliwe? Tak, jest to możliwe, ale pod jednym warunkiem, zgodnie podkreślają kustosz sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju ks. kan. Witold Batycki i ks. prof. Jacek Kucharski, znany i ceniony biblista, przewodnik po Ziemi Świętej, wykładowca m.in. Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu, moderator Dzieła Biblijnego w Radomiu. Ale po kolei…

Początek kultu św. Marii Magdaleny w Puszczy Solskiej sięga roku 1603, gdy ośmiu młodych pastuszków z miejscowości Sól, pasących bydło w lesie, usłyszało dwa dzwony bijące w głębi lasu i ukazała się im postać św. Marii Magdaleny. Objawienia te powtórzyły się w roku 1615. Maria Magdalena ukazała się także bartnikowi wybierającemu w lesie miód.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu trafiła kontrowersyjna petycja

2026-10-03 16:30

[ TEMATY ]

petycja

Adobe Stock

Do Sejmu wpłynęła kontrowersyjna petycja dotycząca zmiany ustawy o dniach wolnych od pracy. Jej autor proponuje, aby 15 sierpnia pozostawał dniem wolnym, ale już nie z racji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, lecz jako Święto Wojska Polskiego. Zmiana nie oznaczałaby zniesienia kościelnej uroczystości, a wprowadzenie świeckiej podstawy prawnej dnia wolnego - informuje o tym radio RMF FM.

15 sierpnia w Kościele katolickim obchodzona jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tego samego dnia przypada także Święto Wojska Polskiego, związane z rocznicą Bitwy Warszawskiej 1920 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję