Postulat zaprzestania finansowania partii politycznych z budżetu państwa na pewno jest chwytliwy społecznie. No bo kto to widział, żeby państwowe dotacje wydawać na sukienki dla żon, ekstrawaganckie zachcianki czy wręcz hulanki i swawole partyjnych notabli? Jednak ten postulat tylko z pozoru jest słuszny.
Co miałoby być w zamian? Finansowanie ze środków prywatnych członków i zwolenników danej partii? Tylko najpierw odpowiedzmy sobie, czy sami podjęlibyśmy decyzję o finansowym wsparciu tej czy innej partii... I jaka jest polityczno-biznesowa geografia poparcia? Już teraz po dziurki w nosie mamy układów i koterii, przyznajmy szczerze, dość jednoznacznie ukierunkowanych politycznie. Czy zmiana systemu finansowania nie „zabetonowałaby” na dekady naszej sceny politycznej? I czy nie wzmocniłaby mechanizmu: my wam pieniążki i poparcie, wy nam kolejne kontrakty, by nie powiedzieć: możliwości „kręcenia lodów”! Polska to nie Ameryka, gdzie bogaci i ustosunkowani biznesmeni w miarę równoważnie wspierają i Demokratów, i Republikanów, więc warunki politycznej rywalizacji też są w miarę sprawiedliwe.
To, o co na pewno warto walczyć, to precyzyjne określenie warunków wydatkowania dotacji przez partie, restrykcyjna kontrola i surowe kary w przypadku nadużyć. To powinno funkcjonować w interesie i państwa, i - przede wszystkim - obywateli.
Podróż Papieża do Afryki wzywa nas do otwarcia oczu i zmiany rytmu naszego serca – by je ożywić. Zachęca nas do działania – by oblicze ludzkości stawało się bardziej prawdziwe.
Tysiące ludzi czekają teraz na Ojca Świętego i towarzyszą mu, tłumnie wypełniając zakurzone drogi czerwonej ziemi i ulice miast. Za kordonami często znajdują się domy z blaszanymi dachami, zrujnowane, rozpadające się budynki. Jednak oczy wszystkich są pełne radości, a uśmiechy wybuchają, gdy tylko spojrzenia spotykają się w pozdrowieniu. Czeka się nawet godzinami na przejazd papieskiego samochodu lub towarzyszącego mu konwoju, aby uchwycić obraz, zachować wspomnienie. Śpiewa się i tańczy, powiewają flagi i gałązki, a ręce unoszą się energicznie ku niebu.
„Piszemy ten list drżącymi rękami i z sercem przepełnionym bólem, pośród popiołów i gruzów szkoły w mieście Minab, na południu Iranu”. Tak rozpoczyna się list skierowany do papieża Leona XIV przez rodziców 168 uczniów ze szkoły podstawowej Shajarah Tayyebeh w Minab, którzy zginęli pod gruzami.
W pierwszym dniu amerykańsko-izraelskiej ofensywy na Iran w szkołę trafił pocisk manewrujący Tomahawk. Administracja Donalda Trumpa początkowo nie chciała wziąć na siebie odpowiedzialności ze ten atak, jednak pod wpływem nagrań opublikowanych przez dziennik „The New York Times”, Pentagon przyznał, że doszło do „błędnego zidentyfikowania celu”, co doprowadziło do śmierci niewinnych dzieci. Według „The New York Times” jest to jeden z najtragiczniejszych w skutkach błędów wojska w ostatnich dekadach.
Do końca kwietnia trwa tegoroczna kwalifikacja wojskowa. Wezwanych, którzy się na nią nie stawiają, przed komisje doprowadzają policjanci. Wojsko podkreśla, że stawiennictwo na komisję kwalifikacyjną to dla wielu ludzi jedyny w życiu kontakt z armią.
W tym roku kwalifikacja wojskowa obejmuje głównie mężczyzn urodzonych w 2007 r. (rocznik podstawowy). Obowiązek stawienia się mają też mężczyźni z roczników 2002–2006, niemający jeszcze określonej kategorii zdolności do służby wojskowej i wybranych kobiet.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.