Reklama

Niedziela Częstochowska

Rodzina, radość, wiara!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedyś usłyszałam świadectwo młodej kobiety, która marzyła o własnej rodzinie i zamiast, jak wielu wokół, narzekać na swoje staropanieństwo, na zły los, pytała Boga, jakie ma być jej powołanie. Obserwując rodziny i widząc zło, które się w nich pojawiało, nie rozumiała, jak małżonkowie mogą się wciąż ranić, jak można nie okazywać sobie szacunku, miłości, krzywdzić własne dzieci. Widziała, jak marnuje się prawdziwy skarb, o którym ona tylko marzyła. Wtedy zrodziło się w niej pragnienie modlitwy za konkretne rodziny w kryzysie, ofiarowała również za nie swoje cierpienie związane z samotnością (dziś jest szczęśliwą spełnioną kobietą, żoną i mamą).

Modlitwa za rodzinę

Potrzeba modlitwy o życie chrześcijańskie rodzin jest ogromna, jak ogromny jest kryzys rodziny. Konieczność takiej modlitwy zauważył także Episkopat Polski i polecił, aby w trzecim tygodniu Adwentu odprawiać kwartalne dni modlitw o życie chrześcijańskie rodzin. Zatem dziś jest dobra okazja, aby zacząć modlić się za konkretną rodzinę, może za rodzinę swego brata albo córki, a może tę za ścianą, zza której dochodzą wrzaski... A może, jeśli jeszcze tego nie robisz, rozpocznij wspólną rodzinną modlitwę, niech stanie się ona tradycją w twoim domu. Warto spróbować, nie ryzykujesz nic, oprócz tego, że przyznasz się, że potrzebujesz Boga w swoim życiu, Jego pomocy, błogosławieństwa, siły, miłosierdzia i przebaczenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Może się wydawać, że modlitwa jest sprawą osobistą, intymną, nikt nie odmawia nam prawa do takiego spotkania z Bogiem, ale obok niej warto, aby pojawiła się modlitwa małżeńska i rodzinna z dziećmi – na taką formę modlitwy zwraca uwagę ks. Rafał Grzesiak, który jest opiekunem jednego z kręgu Domowego Kościoła przy parafii św. Maksymiliana w Częstochowie.

Jak to robić?

Ojciec Święty Franciszek wskazuje na modlitwę „Ojcze nasz” i Różaniec jako przykład prostej rodzinnej modlitwy. Modlitwa spontaniczna? Czemu nie, zwłaszcza dzieci się w niej odnajdą, a i dorosłym może udzieli się swoboda i czegoś nauczą się od swoich pociech, które – jak nikt – potrafią prosić i dziękować za wszystko. „Panie Jezu, proszę Cię, żeby nie było katastrofy samolotu, jak ciocia będzie lecieć”; „Dziękuję Ci, Panie Jezu, za piękną mamusię, pięknego tatusia, piękną siostrzyczkę i pięknego siebie”; „Proszę Cię, żeby spadł śnieg”; „Dziękuje, że mamy dom i piękną rodzinkę” – prawda, że chwyta za serce prostota modlitw dziecka? Nie zniechęcajmy się, jeśli maluch chodzi nam po piętach podczas modlitwy lub wdrapuje się na plecy, z pewnością widok ojca klęczącego przed Bogiem pozytywnie wpisze się w jego serce.

Co oferuje Kościół częstochowski?

W naszej archidiecezji jest wiele grup modlitewnych, ruchów i wspólnot, które pomagają rodzinom rozwijać się w wierze, duchowości, miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Przyjrzyjmy się niektórym.

Reklama

Wspólnota Rodzin Emaus (WRE) to grupa rodzin, które pragną żyć bliżej Boga. Wspólnota spotyka się na Eucharystii, dniach skupienia, adoracjach. W wakacje odbywa rekolekcje dla rodzin, w ciągu roku raz w miesiącu spotyka się na dniach formacyjnych; działa przy Duszpasterstwie Akademickim Emaus, ul. Kilińskiego 132, Częstochowa, www.rodzinyemaus.pl.

Wspólnota Bożego Ojcostwa (WBO) skupia osoby bezżenne i rodziny, w ramach Projektu Ojciec organizuje spotkania dla matek i ojców, które mają na celu m.in.: pogłębianie świadomości rodzicielskiej, jak najgłębsze odkrywanie swojego powołania (dla mam systematyczne spotkania „Matkowanie z pasją”, dla ojców warsztaty i in.). Istotnymi punktami w ciągu roku są: Eucharystia w pierwszą niedzielę miesiąca, katecheza i adoracja w trzeci piątek miesiąca, działania w ramach Projektu Ojciec, rekolekcje, święto Boga Ojca w pierwszą niedzielę sierpnia; Dom Ojca, ul. Św. Rocha 212, Częstochowa, www.ojcze. pl.

Wspólnota Domowego Kościoła to gałąź rodzinna Ruchu Światło-Życie; daje doskonałe możliwości do pogłębiania duchowości małżeńskiej i budowania między małżonkami prawdziwej jedności, która stwarza najlepsze warunki do dobrego wychowania dzieci w duchu chrześcijańskim. Domowy Kościół składa się z wielu kręgów rodzinnych i działa na terenie całej archidiecezji w rejonach częstochowskim, wieluńskim, radomszczańskim i zawierciańskim. Kręgi Domowego Kościoła działają przy bardzo wielu parafiach; czestochowa.oaza.pl/dkn.

Spotkania Małżeńskie to warsztatowa forma rekolekcji dla małżonków. Celem spotkań jest pomoc mężowi i żonie lepiej rozumieć się nawzajem, cieszyć się swoim małżeństwem, odkrywać na nowo jego piękno, a także rozwiązywać konflikty; siedziba przy Stowarzyszeniu „Macierz”, ul. Nowowiejskiego 3, Częstochowa.

Ocalić wiarę

Ojciec Święty Franciszek zauważa, że jeśli brakuje miłości do Boga, to rodzina traci harmonię, gaśnie radość i zaczyna dominować indywidualizm. – Sekret rodziny chrześcijańskiej – mówi Papież – leży w obecności Jezusa w rodzinie, zatem nie pozostaje nam nic prostszego, jak zaprosić Go w rodzinne progi. Mocni wiarą będziemy w stanie nieść Boga dalej, do rodzin dotkniętych trudnościami, zmuszonych do emigracji, rozbitych, bez pracy, w kryzysie; to one najpilniej potrzebują dziś modlitwy.

2013-12-12 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy etap służby w Kościele

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 27/2024, str. VI

[ TEMATY ]

rodzina

Kościół

Studium nad Małżeństwem i Rodziną

Angelika Zamrzycka

– Czas studium był ubogacający. Dużo treści pobudziło nas do rozmów małżeńskich – mówi Anna Kotecka.

– Czas studium był ubogacający.
Dużo treści pobudziło nas do rozmów
małżeńskich – mówi Anna Kotecka.

Jako rodzina chcemy się angażować w życie Kościoła – mówi Łukasz Kotecki, który wraz z żoną Anną ukończył Studium nad Małżeństwem i Rodziną. Jak przekonują: było warto!

W naszej diecezji nie brakuje osób, którym zależy na pogłębianiu formacji i zdobywaniu kwalifikacji. Swoimi umiejętnościami mogą przysłużyć się innym. Małżonkowie Anna i Łukasz Koteccy należą do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubsku. Sami mają czwórkę dzieci. Łukasz wraz z najstarszym synem służy przy ołtarzu. Państwo Koteccy poszukiwali jednak czegoś więcej. – Chcemy z żoną pracować w parafialnej poradni rodzinnej. Taki był cel kształcenia w studium – wyjaśnia Łukasz. Jego żona znalazła w internecie ogłoszenie o naborze do trwającego trzy semestry Studium nad Małżeństwem i Rodziną w Instytucie Filozoficzno-Teologicznym im. Edyty Stein w Zielonej Górze. Pod koniec czerwca z rąk bp. Tadeusza Lityńskiego małżonkowie odebrali dyplomy ukończenia kształcenia. Mimo obowiązków i wychowywania czwórki dzieci, nie wahali się poświęcić czasu, aby zdobyć nowe kwalifikacje i móc lepiej pomagać w parafialnej wspólnocie. – Temat rodziny jest bardzo ważny i sami widzimy potrzebę pracy nad swoim małżeństwem – mówi Anna.
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

Papież spotkał się z władzami Gwinei Równikowej

2026-04-21 16:24

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

„Nieodzownym obowiązkiem władz cywilnych i dobrej polityki jest usuwanie przeszkód stojących na drodze integralnego rozwoju ludzkiego, którego fundamentalnymi zasadami są powszechne przeznaczenie dóbr i solidarność” - powiedział papież Leon XIV podczas spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa i korpusu dyplomatycznego Gwinei Równikowej w Pałacu Prezydenckim w Malabo.

Witając Ojca Świętego prezydent Gwinei Równikowej, Teodoro Obiang Nguema Mbasogo podziękował Leonowi XIV za odwiedzenia jego ojczyzny w trakcie swej pierwszej wizyty na kontynencie afrykańskim. Przypomniał pielgrzymkę św. Jana Pawła II w 1982 roku, wyrażając przekonanie, że także obecna wizyta papieża umocni wiarę i jedność jego rodaków. Poprosił o błogosławieństwo dla swego narodu, aby trwał w pokoju, wierze i dążeniu do rozwoju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję