Reklama

Temat tygodnia

"Oto Mój Syn umiłowany"

Niedziela płocka 2/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Te słowa, wyjęte z Ewangelii Mateuszowej (Mt 17, 5) przepisanej na święto Chrztu Pańskiego, są deklaracją miłości Boga nie tylko do Jezusa, ale także do ludzi, do których liturgia odnosi słowa rozpoczynające Pasterkę: "Synem (dzieckiem) moim jesteś. Ja ciebie dziś zrodziłem".
Każdy człowiek pragnie być kochany i każdy pragnie kochać. Aby jednak zaistniała miłość, trzeba woli dwóch osób. Nad Jordanem Andrzej, Piotr i Jan, pierwsi uczniowie Jezusa, spotkali Miłość. Wywodziła się z Nazaretu, w Galilei. My, którzy żyjemy już ponad 2 tysiące lat po tym fakcie, wiemy, że Jezus zmienił życie swoich uczniów, tak jak zmienił oblicze ziemi i stał się najważniejszą osobą w historii świata. Lecz był dzień, w którym uczniowie spotkali Go po raz pierwszy. Miał wówczas ok. 30 lat. Usłyszeli też pewnego dnia, że powiedział publicznie: "Musimy wypełnić to, co sprawiedliwe (czyli słuszne (por. Mt 3, 15)".
W tym zdaniu dwa słowa mają szczególne znaczenie. Przez 30 lat Jezus nosił w sercu przedziwny sekret: On przyszedł na świat, aby wypełnić cały Stary Testament, całą tradycję Jego ludu, wszystkie obietnice, które temu ludowi zostały dane i wszystkie związane z nimi oczekiwania. Całe Pismo, Prawo, Prorocy, wypełniało się w Jego osobie.
"Wypełnić" - to najbardziej doskonały czyn, jaki człowiek może wykonać na ziemi. Jezus pozostał wierny całej tradycji swego ludu, a jednocześnie zmieniał ją, przekształcał. Ta cecha jest najważniejsza w życiu. Nie powinno być ono oderwane od przeszłości, a jednocześnie ma zadany rozwój tradycji, uzupełnienie jej i zmianę.
Drugie słowo użyte przez Jezusa to "sprawiedliwość" (słuszność). Być sprawiedliwym oznacza współbrzmieć z wzorcem. But powinien doskonale pasować do stopy. Nie może być ani zbyt duży, ani zbyt mały, ani za ciasny, ani zbyt luźny. Jezus, żyjąc trzydzieści lat w Nazarecie, miał pewność, że całkowicie wypełnia wolę Ojca!
"Oto Mój Syn umiłowany". Te słowa były sekretem ukrytego życia Jezusa. Podczas chrztu w Jordanie sekret został ujawniony. Było to objawienie miłości, świętości i doskonałej sprawiedliwości Bożego Syna. Chrzest Chrystusa był także objawieniem się światu Trójjedynego Boga. Wtedy pierwszy raz "otworzyło" się niebo i została objawiona tajemnica Trójcy Świętej.
Św. Cyryl, biskup Jerozolimy (315-386) tak komentuje ten fakt: "Nie możemy myśleć o Chrystusie bez myślenia o Ojcu i Duchu Świętym. W efekcie, aby mógł istnieć Chrystus (to słowo znaczy "namaszczony", "ten, który jest naznaczony namaszczeniem"), trzeba, aby był Ktoś, kto Go namaścił, Ojciec i Ktoś, kto jest namaszczeniem, Duch Święty. Bez Trójcy Świętej słowo Chrystus nie miałoby sensu". To dlatego obraz chrztu Jezusa zawiera zawsze postać Syna Bożego stojącego w Jordanie. Wysoko widzi się dłoń Tego, który namaszcza, Niewidzialnego Ojca i gołębicę, oznaczającą Ducha Świętego. Jezus jest jedną z trzech Osób Trójcy zjednoczonej miłością.
Dla każdego z nas chrzest niesie to samo znaczenie: jesteśmy kochani! Jesteśmy dziećmi Boga. Mamy Ojca, którego miłości do nas nic nie jest w stanie zmienić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrześcijaństwo nie zachęca do bycia cierpiętnikiem. Ono uczy nas sprawiedliwości i zachęca do przebaczenia

2026-09-09 15:45

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Przebaczyć nie znaczy tyle, co nic nie powiedzieć, przemilczeć, znieść wyrządzoną sobie krzywdę, przecierpieć, wziąć na siebie krzyż niesprawiedliwości i nieść go bez otwierania ust. Nie tego oczekuje od nas Bóg.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: nie brak dziś środowisk otwarcie negujących duchowe dziedzictwo Polski

2026-09-13 14:13

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

duchowe dziedzictwo

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Nie brak dziś środowisk i organizacji - także politycznych - otwarcie negujących duchowe dziedzictwo Polski - przestrzegł Karol Nawrocki. Prezydent RP skierował list do uczestników 14. Pielgrzymki Mężczyzn z Rodzinami do Kolebki Chrześcijaństwa i Polskości w Międzyrzeczu. Do tutejszego Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski licznie przybyli mężczyźni z każdego zakątka diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

W liście do uczestników sobotniego wydarzenia Karol Nawrocki zaznaczył, że publicznie manifestują oni przywiązanie do wartości, które pozwoliły Polakom przetrwać jako naród, odpierać wrogie ataki i urzeczywistniać nasze narodowe aspiracje.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsza Piesza Pielgrzymka z Żórawiny do Jaksonowa

2026-09-13 16:49

Archiwum parafii

Pielgrzymi podczas postoju w Pasterzycach

Pielgrzymi podczas postoju w Pasterzycach

W przededniu święta Podwyższenia Krzyża Świętego wierni z Żórawiny udali się pieszo do Jaksonowa. To właśnie tam odbywały się uroczystości odpustowe, którym przewodniczył ks. prałat Jan Suchecki.

Pielgrzymi wyruszyli o godz. 9.00 spod kościoła św. Józefa w Żórawinie. Pielgrzymom na drogę błogosławił ks. Cezary Chwilczyński, proboszcz parafii. Trasa pielgrzymki wiodła przez Żerniki Wielkie, Bogunów i Pasterzyce. W Pasterzycach czekał na nich przygotowany przez mieszkańców poczęstunek. W czasie drogi towarzyszyła modlitwa w osobistych i wspólnych intencjach. Podczas drogi była okazja do rozważania tematu związanego z cierpieniem i jego sensem, jak zaznaczył ks. Przemysław Pastucha, przewodnik grupy - jest to doświadczenie wpisane w życie każdego człowieka, ale wspólnota jest tą, która pozwala spojrzeć z perspektywy, że człowiek nigdy nie pozostaje sam.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję