Hierarcha zauważył, że Kościół, nie może już zakładać, iż Hiszpanie są wprowadzani w wiarę w ramach obecnego społeczeństwa. Widać to w przypadku najbardziej podstawowych znaków sakramentalnych. W 70 diecezjach mamy około 23 tysiące chrzcielnic w 22921 parafiach kraju. W wielu z nich nie ma wody, mówił abp Argüello, dopatrując się w tym braku wody symbolu braku wspólnot chrześcijańskich zdolnych do „pomagania Duchowi Świętemu w zrodzeniu nowych chrześcijan”.
Przewodniczący episkopatu wskazał na uderzający kontrast między terenami wiejskimi i aglomeracjami miejskimi, wyrażający się w tym, że „w wielu parafiach wiejskich nie ma już możliwości odprawiania niedzielnej Eucharystii, podczas gdy w dużych miastach widać wielką różnicę w godzinach i rodzajach nabożeństw, w zależności od dzielnicy”. Stanowi to „znaczne wyzwanie ilościowe i jakościowe”, które wymaga głębokiego rozeznania kościelnego, tym bardziej, że w miastach bardzo słaba jest świadomość odpowiedzialności wynikającej ze chrztu i trudno jest przekazywać wiarę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Innym powodem do niepokoju jest przyszłość katolickich dzieł charytatywnych. Abp Argüello przestrzegł przed rozmyciem przesłania Ewangelii w ramach dzieł społecznych. „Grozi nam dziś to, że nasze organizacje, bardzo zależne od opiekuńczego państwa, jego reguł i jego subwencji dla sektora stowarzyszeniowego słabiej ukazują nowość chrześcijańskiej miłości, przez co łatwo można je pomylić z bardzo zbiurokratyzowanymi organizacjami pozarządowymi”.
Według najnowszych badań amerykańskiego Pew Research Center, 35 proc. dorosłych mieszkańców Hiszpanii, wychowanych w wierze chrześcijańskiej, obecnie deklaruje się jako osoby nie wyznające żadnej religii. Jest to najwyższy odsetek w Europie. Za Hiszpanią plasują się kolejno: Szwecja i Niemcy (po 29 proc.), Holandia (28 proc.) i Wielka Brytania (26 proc.).
Kończące się dziś 127 zgromadzenie plenarne Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej rozpoczęło się 31 marca.