Czego to w dobie multimediów nie wymyślą! Nawet „handel relikwiami w Internecie”. Może jeszcze można je sobie wydrukować w formacie 3D? Wtedy każdy mógłby je sobie postawić na półce albo przy kominku, nieprawdaż?
Nie zdziwiłbym się, gdyby „news” o relikwiach w Internecie był klasyczną „wrzutką medialną”, by w ojczyźnie Jana Pawła II osłabić wymowę jego kanonizacji, a przy okazji zadrwić z ludzi wierzących, wmawiając im infantylizm, łatwowierność, bigoterię. Jednak nikt rozsądny i o ugruntowanej wierze nie powinien się dać zwieść takimi „newsami”.
Całą sytuację można jednak spożytkować ku dobremu, ku refleksjom pogłębiającym naszą wiarę. Jak my sami odnosimy się do relikwii świętych i błogosławionych? Czym one dla nas są? Może tylko kolejnym elementem wystroju świątyń? Czy obecność relikwii skłania nas do poznania życia i nauczania świętego lub błogosławionego? Czy skłania nas do zabiegania o własną świętość? Czy nie przesadzamy w drugą stronę, poświęcając więcej uwagi i praktyk religijnych relikwiom niż cudowi Eucharystii najistotniejszemu wydarzeniu, które codziennie dokonuje się przy Stole Pańskim?
Kult relikwii jest w Kościele pożądany i potrzebny. Tym bardziej jednak nie powinien być trywializowany.
Decyzja sądu jest odpowiedzią na wniosek o wstrzymanie trwających w katedrze prac nad demontażem i wymianą historycznych witraży. Apelowali o to konserwatorzy i przedstawiciele stowarzyszeń zajmujących się ochroną dziedzictwa kulturowego. Obrońcy witraży podkreślali, że skoro przetrwały one tragiczny pożar, to ich zachowanie powinno być naturalnym wyborem w procesie odbudowy.
Inicjatorem pomysłu wprowadzenie do odrestaurowanej katedry współczesnych witraży jest prezydent Francji Emmanuel Macron, który motywuje swą decyzję pragnieniem pozostawienia w bazylice „śladu XXI wieku”, który okazał się dla katedry tak bolesny poprzez wyniszczający pożar. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około 4 mln euro. Ostateczna decyzja w sprawie urządzenia paryskiej katedry należy do państwa, które od 1905 roku jest jej właścicielem.
Choć miasto jest otwarte na nietypowe ceremonie w plenerze, lokalne władze kategorycznie odrzucają możliwość rejestracji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci. Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz podkreśla, że dopóki nie nastąpi zmiana krajowego ustawodawstwa, tamtejszy Urząd Stanu Cywilnego nie dokona żadnej takiej transkrypcji - informuje portal zakopane.naszemiasto.pl.
W kontekście ogólnokrajowych dyskusji światopoglądowych pojawia się pytanie, jak zakopiański Urząd Stanu Cywilnego zareaguje, gdy wpłynie do niego wniosek o transkrypcję (czyli wierne i literalne przeniesienie treści zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru) aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego poza granicami Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.