Reklama

Niedziela Sandomierska

Różaniec? Gorąco polecam

Październik jest miesiącem różańcowym. Nie dziwi więc, że niedawno w Ostrowcu Świętokrzyskim, w sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej, odbyła się IV Diecezjalna Pielgrzymka Kół Żywego Różańca. Warto, choćby z tego względu, poczynić refleksję o obecności modlitwy różańcowej w naszym życiu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za ojca Różańca uważa się św. Dominika, któremu miała się objawić Matka Najświętsza i przykazać rozpowszechnianie tej modlitwy na całym świecie. Ostateczny kształt modlitwy ustalił się w XV wieku dzięki dominikaninowi Alamusowi a la Roche. Dla rozpowszechniania tej modlitwy założył on pierwsze bractwo różańcowe. Dzięki dominikanom już wtedy Różaniec stał się znany w całym Kościele. W Polsce należy do najpopularniejszych modlitw. Także w naszej diecezji ludzie chętnie sięgają po różaniec. Ponad 40 tys. diecezjan należy do Kółek Różańcowych.

Pomysł na kółka

Reklama

Koła Żywego Różańca wymyśliła Paulina Jaricot. Córka właścieli fabryki jedwabiu z Lyonu, która w wieku 17 lat doznała głębokiej przemiany duchowej. Stworzyła w gronie swoich koleżanek grupę wynagrodzicielek, które rozwijały pobożność eucharystyczną i cześć do Najświętszego Serca Jezusa. Na skutek kazań misyjnych bardzo energicznie włączyła się w pomoc dla misji. To wtedy wymyśliła metodę zbierania funduszy dla misjonarzy. Metoda polegała na tym, że każda z jej koleżanek, owych wynagrodzicielek, miała pozyskać 10 kolejnych osób skłonnych wesprzeć misje, a te następne 10. Zebrane w ten sposób środki należało przekazać osobom odpowiedzialnym za dziesiątki – dziesiętnikom, a ci setnikom i tysiącznikom. Zaangażowani w to dzieło mieli nie tylko pozyskiwać pieniądze, ale – co ważne – także modlić się za misje. Paulina w swoich zapiskach nazwała tę metodę „rozkrzewianiem wiary”. 3 maja 1822 r. grupa świeckich utworzyła stowarzyszenie, przyjmując system Pauliny Jaricot. Pierwsze kółko powstało w Lyonie w 1826 r. i uważa się je za prekursora wszystkich późniejszych. Składało się z 15 osób. Dziesięć lat później papież Grzegorz XVI zatwierdził stowarzyszenie. Jednak los Pauliny nie okazał się lekki. Pomagając lyońskim robotnikom, cierpiącym niewyobrażalną dziś biedę, straciła majątek rodziców. Wpisano ją nawet na listę lyońskich nędzarzy. Przez 9 kolejnych lat żyła w skrajnej nędzy, niszczona licznymi chorobami. Zmarła styczniowym rankiem 1862 r., a na jej pogrzeb przyszła jedynie garstka robotników. Wydawało się, że świat zapomniał o Paulinie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Cisza trwała 15 lat. Po czym ukazała się anonimowa książka, zapewne autorstwa jednej z koleżanek–wspomożycielek, pt. „Wspomnienie o przyjaciółce. Założycielka Rozkrzewiania Wiary i Żywego Różańca”. Ogromne wrażenie książka wywarła na papieżu Leon XII. Natychmiast serce Pauliny zostało uroczyście przeniesione do jej ukochanego kościoła św. Polikarpa, a samo ciało spoczęło w kościele, w którym mając 17 lat doznała duchowej przemiany. 25 lutego 1963 r. papież Jan XXIII podpisał dekret o heroiczności cnót Pauliny Marii Jaricot i od tej pory przysługuje jej tytuł Sługi Bożej.

W Polsce pierwsze kółka różańcowe powstawały już w XIX wieku. W 1977 r. kard. Stefan Wyszyński zatwierdził „Ceremoniał Żywego Różańca. Św. Jan Paweł II wprowadził nową część Różańca (Tajemnice Światła), uwzględniającą lata publicznej działalności Pana Jezusa. Odtąd cały Różaniec liczy 20 tajemnic, a Żywe Róże składają się z 20 osób.

Sandomierski Różaniec

Reklama

Przyjęło się sądzić, że do Kół Żywego Różańca należą w większości kobiety. Jest to niepełny obraz, ponieważ istnieją także koła męskie i dziecięce. Duchowym opiekunek Kół w naszej diecezji jest ks. Augustyn Łyko, który w wywiadzie udzielonym „Niedzieli” mówił. – Człowiek sam nie jest w stanie obronić się przed tym wszystkim, co na niego spada, potrzebuje pomocy duchowej, a taką zapewnia modlitwa na różańcu. Mówiąc o potrzebie, czy skuteczności modlitwy różańcowej, warto przywołać słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że: „Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy. To modlitwa którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swojej prostocie i głębi zarazem”. Te słowa naszego Wielkiego Rodaka mogą być impulsem mobilizującym do podejmowania pracy wewnętrznej, do tego, by stawać się autentycznym chrześcijaninem, a co za tym idzie świadkiem żywej wiary.

40 tys. ludzi, którzy zadeklarowali udział w dziele różańcowym, to tylko część miłośników tej modlitwy. Wielu z nas odmawia Różaniec często, lub codziennie, bez formalizowania tego faktu. Ks. Łyko przyznaję też, że odmawiających Różaniec jest w naszej diecezji znacznie więcej.

Na przykład Renata ze Stalowej Woli. Opowiada o pewnym zdarzeniu sprzed kilku lat.

Reklama

– Zobaczyłam tę dziewczynę niemal w ostatniej chwili. Prawie na nią wpadłam. A raczej na jej wielki plecak. Miała na nim naszywkę z dobrze widocznym napisem: „Jak chcesz, mogę się za Ciebie pomodlić”. Zatkało mnie. Pomyślałam, jak bardzo to miłe i takie...chrześcijańskie. Ludzie się za nią oglądali z aprobatą. Minęłam ją i zobaczyłam ładną blondyneczkę z dołeczkami w buzi. Taka naturalna, fajna dziewczyna. W ręce miała różaniec. Zatrzymałam ją pytaniem, czy mogłaby poprosić... Powiedziała: – Jasne. I zapytała jak mam na imię. A potem, czy zechcę podać jej intencję, wtedy jest jej trochę łatwiej. Ale nie jest to konieczne, zastrzegła zaraz, jeśli mnie to krępuje... Blondynka z różańcem obiecała modlitwę, ale na odchodnym zapytała, czy mogę za nią odmówić choć jeden dziesiątek? Zawstydziła mnie, bo nie pamiętałam kiedy ostatnio tak porządnie, ze skupieniem, odmówiłam Różaniec. Człowiek jest tak zabiegany, tak przeciążony obowiązkami, że ciągle nie ma czasu... Tak zazwyczaj tłumaczymy swoje lenistwo. Jednak Jasnowłosa przypomniała mi się następnego dnia, gdy rankiem jechałam autobusem do pracy. Nie miałam przy sobie różańca, ale dziesięć palców w kieszeni już tak.

I co? Zauważyłam w kolejnych dniach, że mniej mnie ludzie wyprowadzają z równowagi, mniej komend wydaję domownikom, mniej się wściekam. Jakoś mi tak lżej na duszy. Skojarzyłam, że bierze się to z tej autobusowej codziennej modlitwy różańcowej. Dziś każdemu ją polecam zamiast...nerwosolu.

Świadectwa

Według badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego Różaniec jest modlitwą, którą Polacy wyjątkowo sobie cenią. Ważne dla nas jest także przywiązanie do niej naszych wielkich – z różańcem nie rozstawał się św. Jan Paweł II, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, czy Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński.

– Czasem Różaniec ratuje człowiekowi życie. Daje siłę, żeby każdego ranka wziąć się w garść i iść do ludzi, do pracy, do obowiązków. Przystąpiłam do róży jakieś dwa lata temu, bo już nie wiedziałam, co z sobą robić. Jestem dowodem na ocalającą moc Różańca, dziś się uśmiecham, tryskam optymizmem, a modlitwę tę traktuję jak dar, który mogę dziś ofiarować bardziej potrzebującym ode mnie – napisała do „Niedzieli” pani Anna z Sandomierza.

Bp Krzysztof Nitkiewicz powiedział kiedyś: – Kółka Różańcowe realizują swoją misję w sposób bardzo dyskretny i cichy, dla wielu niezauważalny. Jest ona jednak niezwykle ważna i skuteczna. Z pewnością znajduje uznanie w oczach Bożych. Dzięki waszemu modlitewnemu wsparciu ludzie nawracają się i prostują swoje życiowe drogi. To wasza modlitwa ożywia wspólnoty parafialne i pozwala realizować różnorodne inicjatywy. Pragnę za nią gorąco podziękować i prosić, abyście nie wypuszczali z rąk Różańca.

W tym roku członkowie Kół Żywego Różańca spotykały się w Ostrowcu Świętokrzyskim. To coroczny zwyczaj zjazdów odbywających się w kolejnych miejscach diecezji. W tamtym roku było to sanktuarium w Sulisławicach, w 2012 r. – Radomyśl nad Sanem, a rok wcześniej Janów Lubelski. Spotykając się w tak dużej grupie dają świadectwo, ewangelizują i samą swoją obecnością promują Różaniec.

2014-10-09 08:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski: nie majątek jest zagrożeniem, ale przywiązanie do niego

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Bożena Sztajner

Czy to, co posiadamy jest przeszkodą na drodze do Boga? – pytał 11 października na Jasnej Górze prymas Polski abp Wojciech Polak. Jak stwierdził, nie sam majątek jest zagrożeniem, ale nadmierne przywiązanie do niego, bo gdy to, co posiadamy staje się naszym bożkiem, wszystko inne zamiera.

Prymas przewodniczył Mszy św. dla uczestników ogólnopolskiej pielgrzymki pracowników wodociągów i ochrony środowiska, którzy po raz 25. przybyli na Jasną Górę. W homilii, nawiązując do Ewangelii o bogatym młodzieńcu, mówił o znaczeniu dobór materialnych w życiu współczesnego człowieka, także człowieka wierzącego. - Jak patrzeć na to, co posiadamy i czy wyrzeczenie się wszystkiego jest w naszym świecie realne? - pytał prymas.
CZYTAJ DALEJ

Ministerstwo Edukacji głuche na apele biskupów, nauczycieli i pół miliona obywateli

2026-08-26 17:15

[ TEMATY ]

katecheza

nauczyciele

Ministerstwo Edukacji

lekcje religii

głuche

apele biskupów

pół miliona

obywatele

PAP

Skrajnie lewicowa minister Barbara Nowacka ingoruje głos obywateli

Skrajnie lewicowa minister Barbara Nowacka ingoruje głos obywateli

MEN nie planuje zmian w rozporządzeniu ws. organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach - przekazała PAP rzecznik prasowa resortu Ewelina Gorczyca w odpowiedzi na poniedziałkowy apel biskupów o „przywrócenie właściwego miejsca lekcjom religii w szkole”. Ministerstwo pozostaje głuche także na propozycję nowelizacji, pod którą podpisało się pół miliona obywateli.

Zgodnie z decyzjami Ministerstwa Edukacji Narodowej, lekcje religii od 1 września 2025 r. odbywają się w wymiarze jednej godziny tygodniowo, bezpośrednio przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych. Wcześniej, w 2024 r., resort wprowadził przepis, zgodnie z którym lekcje religii i etyki mogą być organizowane w grupach międzyoddziałowych, a ocena z nich nie jest wliczana do średniej na świadectwie.
CZYTAJ DALEJ

Zjednoczona Wielka Wyspa

2026-08-26 18:23

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi z Wielkiej Wyspy

Pielgrzymi z Wielkiej Wyspy

Już po raz 21. wierni z trzech parafii Wielkiej Wyspy: Świętej Rodziny z Sępolna, św. Faustyny z Biskupina oraz NMP Nieustającej Pomocy z Dąbia wyruszyli we wspólnej pielgrzymce do kościoła NMP Częstochowskiej na Zalesiu.

W wydarzeniu uczestniczyło około 250 osób, w tym także mieszkańcy spoza tych parafii: - Dla wielu z tych osób dłuższa pielgrzymka na Jasną Górę jest zbyt wymagająca, lecz w swoim sercu mają pragnienie, aby chociaż tak krótko, to jednak pielgrzymować” – podkreślił o. Witold Baran CSsR, proboszcz parafii NMP Nieustającej Pomocy, który po raz pierwszy wziął udział w tej pielgrzymce. Sama trasa nie była zbyt długa, ale stała się bogata w treści duchowe. Na polanie pielgrzymi wysłuchali konferencji wygłoszonej przez. o. Witolda, który zwrócił uwagę na potrzebę duchowej zależności od Maryi i Jezusa: - Trzeba nam ciągle wzorem naszych Ojców uznawać potrzebę bycia zależnymi od Maryi. W czasach, kiedy bardzo jest mocno promowana kultura niezależności, trzeba sobie przypominać, że my od Boga i od Matki Najświętszej nie możemy próbować być niezależni, bo na pewno na tym źle wyjdziemy - podsumował swoją konferencję redemptorysta przypominając, że to właśnie zawierzenie Maryi było źródłem siły i mądrości naszych przodków – zarówno w życiu narodowym, jak i osobistym: - Ci nasi Ojcowie, zarówno w kontekście narodowym, jak i osobistym, którzy stawiali na Maryję, zawsze na tym dobrze wychodzili.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję