Reklama

Na właściwej drodze

Niedziela zamojsko-lubaczowska 4/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. CZESŁAW GALEK: - Do niedawna siostra pracowała w Nikaragui. Proszę nam powiedzieć coś o tym kraju.

S. MAGDALENA NADWODNIK FMM: - Jest to niewielki kraj (130 tys. km2) położony w Ameryce Środkowej. Na północy graniczy z Hondurasem, na południu z Kostaryką, od wschodu z Oceanem Atlantyckim, od zachodu z Oceanem Spokojnym. Liczy ok. 4 mln mieszkańców. Akcję ewangelizacyjną zapoczątkowali Portugalczycy i Hiszpanie w XVI w. Jednak do tej pory pozostały ślady dawnych wierzeń pogańskich. Siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi pracują tam od 1980 r., czyli od wybuchu rewolucji o podłożu komunistycznym, która obaliła dyktaturę Somosy. Dziwny paradoks: Kiedy w Europie komunizm zmierzał ku upadkowi, społeczeństwo Nikaragui z nim wiązało wielkie nadzieje, które oczywiście się nie spełniły. Nasze siostry tam pojechały, by wesprzeć najbiedniejszych, którzy walczyli o swoje słuszne prawa do godnego życia. Obecnie mamy w Nikaragui 3 domy zakonne. Pracuje dziewięć sióstr różnych narodowości. Ja byłam jedyną Polką.

- Na czym polega specyfika pracy Sióstr w tym kraju?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pracowałam w mieście Bluefield (Niebieski Port), które ze wszystkich stron otoczone jest Morzem Karaibskim. Wraz z dwoma pozostałymi siostrami byłam zaangażowana w pracy pastoralnej przy tamtejszej katedrze. Mieliśmy pieczę nad katechezą, mimo że bezpośrednio jej nie prowadziłyśmy. Przygotowywałyśmy katechistów, którzy następnie katechizowali w trzech grupach: dzieci przed Pierwszą Komunią św., młodzież przed sakramentem bierzmowania i dorosłych. Ze względu na tropikalny klimat katechiści nie prowadzą katechezy przy kościołach czy szkołach, ale na osiedlach, w których mieszkają. Wielkim wyzwaniem duszpasterskim jest mała liczba zawieranych małżeństw. Wynika ona z rozwiązłości. Mężczyźni nie chcą wiązać się na stałe z kobietami. Mają po kilka tzw. partnerek. Jest bardzo duży przyrost demograficzny, z tym, że większość dzieci rodzi się ze związków pozamałżeńskich.
Religijność mieszkańców Nikaragui jest bardzo powierzchowna. Sporadycznie uczestniczą w Mszy św. niedzielnej. Do sakramentu pojednania przystępują zazwyczaj raz w roku. Niewątpliwy wpływ na obojętność religijną ma wielość wyznań chrześcijańskich, które tam działają oraz bardzo prężnie rozwijające się sekty, które maja poparcie finansowe ze Stanów Zjednoczonych. Zdarza się, że nawet nasi katechiści, a więc ludzie w znacznej mierze uformowani w wierze chrześcijańskiej, wstępują do sekt.

- Siostra była posłana do pracy na Kubę. Dlaczego jej tam nie podjęła?

- Pierwotnie były plany moich przełożonych umieszczenia mnie w nowo powstającej wspólnocie na Kubie. Jednak ze względów politycznych Amerykanie i Polacy nie są wpuszczani do tego kraju. Prawdopodobnie Castro obawia się nas ze względu na zdolności demontażu systemu komunistycznego, który tam jest mocny. Poza tym Polska była jednym z sygnatariuszy dokumentu potępiającego łamanie praw człowieka na Kubie, co ma swoje reperkusje w niechęci dyktatora do polskich misjonarzy.

- Siostra urodziła się i wychowała w Zamościu. Kiedy wstępowała do zgromadzenia, to wielu ludzi przyjęło tę decyzję - powiedzmy oględnie - ze zdziwieniem, uważając, że mogłaby lepiej wykorzystać swoje zdolności. Czy Siostra czuję się szczęśliwa? Jak obecnie oceniają Siostrę koleżanki i koledzy?

- Do zgromadzenia wstąpiłam w 1987 r., ponieważ od dzieciństwa mój niespokojny duch odczuwał potrzebę głoszenia Jezusa "aż na krańcach świata". Nie żałuję mojej decyzji. Człowiek może być szczęśliwy tam, gdzie jest jego miejsce. Jeśli dla moich koleżanek tym miejscem była rodzina, to są szczęśliwe. Szczęśliwymi są moje koleżanki, które wstąpiły do innych zgromadzeń zakonnych oraz koledzy, którzy obrali kapłaństwo. Ja czuję się człowiekiem bardzo szczęśliwym. Co prawda, wiele osób sądzi, że się marnuję, ponieważ mogłabym robić to czy tamto. Ja jednak patrzę na życie z punktu widzenia ekonomii Bożej. Pan Jezus mówił o ziarnie, które musi obumrzeć, by przynosiło plon. Jeśli mi ktoś mówi, że się marnuję, to znaczy, że jestem na właściwej drodze.

- Siostra podejmuje pracę w Meksyku. Życzę, by etap tej drogi był również nacechowany tym samym przeświadczeniem.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć"

2026-02-23 21:44

[ TEMATY ]

muzeum

Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego

Męka Jezusa Chrystusa tuż przed ukrzyżowaniem czy Zmartwychwstanie - z tych scen postanowiono zakpić w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. - W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Z resztą dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Łukasz Grabowski, radny do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
CZYTAJ DALEJ

W Predazzo pizza na cześć Kacpra Tomasiaka

2026-02-23 12:41

[ TEMATY ]

pizza

Kacper Tomasiak

Predazzo

PAP/Grzegorz Momot

Predazzo we włoskim Trydencie, gdzie od ponad 20 lat wspominane są wyczyny Adama Małysza na tamtejszej skoczni, ma drugiego polskiego bohatera - Kacpra Tomasiaka. Najwyższym wyrazem uznania jest tam nazwanie pizzy na cześć potrójnego medalisty olimpijskiego, która w ofercie dołączyła do „Małysz 136”.

W popularnej pizzerii w Predazzo wśród dodatków na pizzy nazwanej na cześć 19-letniego zdobywcy trzech medali tegorocznych igrzysk Mediolan-Cortina są papryka, kurczak i kukurydza. Wypiek powstał niemal natychmiast po sukcesach Tomasiaka.
CZYTAJ DALEJ

Rycerze Kolumba od dwudziestu lat w Polsce!

2026-02-23 19:01

Biuro Prasowe AK

– Zdajemy sobie sprawę, jak bardzo dzisiaj Polska potrzebuje ludzi troszczących się o jej dobro i jej przyszłość, o zachowanie i umacnianie jej chrześcijańskich korzeni. Nasz kraj potrzebuje uczciwych i pracowitych ludzi, wrażliwych na los bliźniego, spieszących bezinteresownie z pomocą biednym i mniej uprzywilejowanym – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla Rycerzy Kolumba w katedrze na Wawelu, po zakończeniu której odbyła się ceremonia nadania Stopnia Patriotycznego kandydatom z całej Polski.

Na początku Mszy św. ks. Janusz Kosior, kierujący Radą Programową kapelanów Rycerzy Kolumba w Polsce, powitał kardynała i nawiązał do dwudziestu lat obecności organizacji w naszym kraju. Podkreślił, że rycerze chcą umacniać się „miłosierdziem, jednością, bractwem i patriotyzmem”, a także wspierać tych, którzy potrzebują pomocy. – Chcemy modlić się w intencji Ojczyzny i bronić Ojczyzny, żeby prawo Boże było zawsze mocne w nas – mówił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję