Mieszkańcy miasta i gminy Kosów Lacki kolejny raz pokazali, że mają otwarte serca na drugiego człowieka. Z inicjatywy Urzędu Miasta i Gminy Kosów Lacki, Parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny oraz Rady Rodziców przy Szkole Podstawowej im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego została przeprowadzona akcja zbiórki żywności, która trwała w dniach 6-14 grudnia 2014 r. w sklepach: Gama, Groszek, Polomarket. Z zebranych produktów przygotowano paczki dla 35 rodzin. Okazało się, że wokół jest wielu bardzo potrzebujących ludzi, dla niektórych to była jedyna możliwość zorganizowania godziwej Wigilii. Organizatorzy podkreślają, że pomoc trafiła pod właściwy adres. Obdarowani okazali ogromną radość i wdzięczność za gest ludzkiej dobroci. Były łzy wzruszenia, uśmiechy dzieci.
Szczególnym przypadkiem była pewna rodzina, która miała wyjątkowo trudną sytuację materialną. Okazało się, że nie mają nawet na czym gotować. Kilka wyjątkowych osób zareagowało błyskawicznie, kupując kuchenkę gazową. Wydaje się, że takie sceny można oglądać tylko w filmach, jednak nie brakuje wokół nas wspaniałych ludzi.
Podziękowania należą się osobom, które wspierają akcję od początku, są nimi: burmistrz Kosowa Lackiego Jan Słomiak, ks. Tomasz Pełszyk, a także Urszula Krzymowska, przewodnicząca Rady Rodziców oraz koordynator całej akcji. Samochód i pomoc w rozwożeniu paczek zapewnił naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Kosowie Lackim dh Jan Pawlicki.
Kolejne podziękowania organizatorzy kierują do dyrektora Caritas Diecezji Drohiczyńskiej ks. Łukasza Gołębiewskiego oraz dyrektora Domu Miłosierdzia Caritas im. Jana Pawła II w Sokołowie Podlaskim ks. Rafała Romańczuka. Zawsze współpraca parafii Kosów Lacki z Caritas przynosi pozytywne efekty. Dzięki temu potrzebujący otrzymali dużo większe paczki, które uzupełniono o niezbędne produkty.
Czas Wigilii, sianko, biały obrus, opłatek, miejsce przy stole. To nie są tylko symbole, puste gesty, dzięki takim akcjom nabierają głębokiego sensu.
Hospicja domowe w wielu przypadkach przywracają ludziom ciężko chorym wiarę w dobroć, miłość, wyrozumiałość i bezinteresowność. W tym kalekim świecie egoizmu, propagującym eutanazję jako antidotum na cierpienie, pozwalają uwierzyć w człowieka
Ludzie wymagający opieki paliatywnej są zdesperowani, ogarnięci lękiem, umęczeni cierpieniem. Służba zdrowia leczy do czasu, gdy chory rokuje nadzieję na wyzdrowienie. Gdy rokowania nie są pomyślne, pacjent przestaje się liczyć. Staje się dla szpitali jedynie zawadą. Chora na raka pacjentka, u której wystąpił, z winy szpitala, zator płucny i poczynił spustoszenia w osłabionym chorobą organizmie, w jednym ze szpitali przeżyła horror. Zaczęto traktować ją jak powietrze, w końcu wypisano do pustego domu. Nikt jej nie poinformował o dalszym sposobie postępowania. Lekarz lakonicznie stwierdził, że to już koniec. W stanie strasznego wyczerpania - zarówno fizycznego, jak i psychicznego - trafiła w końcu do hospicjum. I tam miała wrażenie, że znalazła się w raju. Doskonała opieka, życzliwość, cierpliwość. Wspaniała posługa duszpasterska, która pozwoliła na ponowne poukładanie relacji z Panem Bogiem. Wszystko to sprawiło, że dwa ostatnie miesiące życia pozwoliły chorej na spokojne, godne odejście. Takich przypadków jest bardzo wiele. Często bezduszny, biurokratyczny świat szpitali kontra hospicyjna miłość, życzliwość i pomoc w cierpieniu. Pracujący tam lekarze, pielęgniarki, wolontariusze sprawiają, że pacjent pomimo swojej ciężkiej choroby nie czuje się na marginesie życia. Jest w centrum uwagi tych ludzi, którzy podchodzą do niego z szacunkiem i miłością.
Dla chorych dużym zaskoczeniem jest opieka i troska wolontariuszy. Wiedzą, że dla lekarzy, pielęgniarek hospicjum jest miejscem pracy, ale wolontariusze... Dlaczego tak bezinteresownie, tylko z potrzeby serca poświęcają swój czas na opiekę nad pacjentami? Wielu ludziom trudno to zrozumieć. W dzisiejszym konsumpcyjnym, egoistycznym świecie taka postawa jest niezrozumiała. Dlaczego młode dziewczyny zamiast rywalizacji w wyścigu szczurów, bezproblemowego życia, poświęcają swój czas ludziom, którzy już stoją na krawędzi śmierci? Co ich do tego skłania?
Watykan dopuszcza przechowywanie niewielkiej części prochów zmarłego pod warunkiem, że nie oznacza to odrzucenia prawdy o zmartwychwstaniu duszy i ciała. Polskie prawo jednak wciąż na to nie pozwala. Episkopat nie może zatem aplikować watykańskich zmian.
W Kościele katolickim 1 listopada obchodzona jest uroczystość Wszystkich Świętych, a 2 listopada - Dzień Zaduszny, kiedy wspomina się zmarłych wiernych. Także w Kościele ewangelickim 1 listopada jest Dniem Pamiątki Umarłych. W polskiej tradycji to czas szczególnej pamięci o tych, którzy odeszli i nawiedzania ich grobów.
Nie każda modlitwa musi zaczynać się od prośby. Czasem po prostu chcemy być bliżej Boga. Różaniec może stać się codzienną drogą, na której razem z Maryją uczymy się szukać Jezusa nie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujemy.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.