Reklama

Kościół

Ksiądz Popiełuszko wciąż mówi

Święci nie odchodzą w ciszę. Oni przemawiają – czasem cicho, czasem z mocą, która wstrząsa sercem. Taki jest ks. Jerzy Popiełuszko, którego 78. rocznica urodzin przypada 14 września.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tę niedzielę warto zatrzymać się nad jego historią, która nie kończy się na męczeńskiej śmierci w 1984 roku. Ks. Jerzy wciąż żyje – nie tylko w pamięci, ale w swoich pismach, łaskach i cudach, które jak iskry rozpalają wiarę na całym świecie. Jego kazania, pełne odwagi i prawdy, nadal brzmią aktualnie, wzywając do miłości i oporu wobec zła. Wierni opowiadają o łaskach wyproszonych za jego wstawiennictwem – uzdrowieniach, nawróceniach, chwilach, gdy jego obecność zdaje się niemal namacalna. 14 września, wspominając jego narodziny, zatrzymajmy się nad tym dziedzictwem. Ks. Jerzy wciąż mówi, przypominając, że jego ofiara nie była końcem, lecz początkiem drogi, która prowadzi do Boga.

Ks. Jerzy wciąż mówi – i to nie tylko w Polsce, ale w dalekich Włoszech, gdzie jego głos dociera przez niezwykłe objawienia.

Podziel się cytatem

Reklama

Francesca, prosta kobieta z Fiumicello, nie szukała cudów. Żyła swoim codziennym życiem, aż pewnego dnia usłyszała głos. Nie był to mglisty szept intuicji, ale wyraźne słowa, jakby ktoś dyktował jej list. Zobaczyła ks. Jerzego – w sutannie, z tym samym spokojem, który znamy z archiwalnych zdjęć z jego mszy za Ojczyznę. „Bądźcie jedno w miłości, bo tylko miłość może pokonać zło” – powtarzał jej w jednej z wizji. Te słowa, spisane po włosku, brzmią jak echo jego kapłańskiej misji, którą żył i za którą oddał życie. Proste, ewangeliczne, a zarazem przejmujące: o miłości, pokorze, prawdzie i ofierze. W książce „Niezwykłe objawienia ks. Jerzego Popiełuszki we Włoszech”, wydanej przez Esprit, Francesca dzieli się tym, co usłyszała.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To nie jest oficjalne orzeczenie Kościoła, ale rzetelna relacja, która porusza serca. Ks. Jerzy opowiadał jej o swojej śmierci – o biciu, o tonięciu w Wiśle. Ale w jego słowach nie ma cienia goryczy. Jest pokój, który zdumiewa. „Moja śmierć nie była końcem, lecz początkiem nowego życia dla wielu” – mówił. I rzeczywiście, jego przesłanie żyje. We Włoszech, gdzie chrześcijaństwo bywa czasem tylko kulturową dekoracją, ks. Jerzy przypomina o jego rdzeniu. „Modlitwa jest waszą siłą. Niech różaniec będzie waszą tarczą” – wzywał, wskazując na „broń”, którą sam dzierżył za życia. Tam jego kult rośnie, podobnie jak we Francji. Ludzie słuchają, modlą się, wracają do kościołów. Francesca, choć nie jest prorokinią, stała się pośredniczką tego głosu. „Nie szukajcie mnie w cudach, szukajcie Boga w prawdzie” – powtarzał ks. Jerzy, kierując uwagę nie na siebie, lecz na Tego, który go posłał.

W Polsce ks. Jerzy jest ikoną – symbolem odwagi, wiary i walki o wolność. Ale te włoskie objawienia brzmią jak wezwanie do rachunku sumienia. Żyjemy w czasach chaosu: wojny, sekularyzacja, kryzys wartości. A on, z zaświatów, mówi: „Nie lękajcie się, ale bądźcie wierni Ewangelii”. Katechizm przypomina, że objawienia prywatne nie są dogmatem, ale mogą być darem dla Kościoła, jeśli prowadzą do Chrystusa. Francesca jest świadkiem, jakich dziś potrzebujemy – pokorną, nie żądną sensacji, gotową dzielić się tym, co usłyszała.

W rocznicę urodzin ks. Jerzego warto zadać sobie pytanie: czy jego słowa, płynące z dalekiego Fiumicello, nie są odpowiedzią na nasze zwątpienia? Polski męczennik wciąż walczy o nasze dusze, przypominając, że zło dobrem się zwycięża. To najpiękniejsza wiadomość: niebo nigdy nas nie opuszcza. I w tym głosie z Nieba jest nadzieja – dla Włoch, dla Polski, dla każdego z nas.

Red

2025-09-13 19:37

Oceń: +30 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tysiące ludzi na Marszu Papieskim

"Jest to wielki sukces ks. Jerzego. Po 40 latach jego myśl tu jednoczy ludzi. Minęło 40 lat. Młodsi ludzie nie mieli szansy go poznać, ale wszyscy słyszymy jego głos, jego nauki, i one potrafią tysiące ludzi zjednoczyć, sprowadzić do tego, że są teraz razem", mówił na chwilę przed rozpoczęciem Narodowego Marszu Papieskiego Tomasz Sakiewicz, szef Republiki - podaje Telewizja Republika.

Przemarsz rozpoczął się o godz. 13.00 w kościele św. Anny w Warszawie. Uczestnicy wydarzenia przejdą następnie pod sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, gdzie zwieńczeniem będzie wspólna Msza święta o godz. 16.
CZYTAJ DALEJ

Kim był Św. Gabriel Possenti?

[ TEMATY ]

wspomnienia

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy. Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
CZYTAJ DALEJ

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na... dachu

2026-02-26 21:09

[ TEMATY ]

Meksyk

Ksiądz Ricardo López Díaz/FB

„W niedzielę napięć, kiedy ludzie nie mogli wyjść ze swych domów, z wysokości dzwonnicy udzielone zostało błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem” – napisał ksiądz Ricardo López Díaz z parafii pw. Świętego Krzyża w El Salto w meksykańskim stanie Jalisco. Kapłan modlił się o zakończenie przemocy wywołanej zastrzeleniem bosa meksykańskiej mafii.

W niedzielę 22 lutego meksykańskie siły bezpieczeństwa śmiertelnie postrzeliły Nemesio „El Mencho” Oseguerę Cervantesa, szefa Cártel Jalisco Nueva Generación (Kartel [stanu] Jalisco Nowe Pokolenie, CJNG). El Mencho został zraniony czasie operacji wojskowej przeprowadzonej w Tapalapie w stanie Jalisco i zmarł, gdy był transportowany do szpitala. Należał do najgłośniejszych baronów narkotykowych, który przez wiele lat szefował CJNG – organizacji określanej w USA jako terrorystyczna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję