Reklama

Felietony

Viral mija, Słowo zostaje

Kiedy ostatni raz zatrzymałeś kciuk w połowie scrollowania? Nie dlatego, że bateria na wyczerpaniu, tylko dlatego, że coś naprawdę dotknęło serca. Większość czasu żyjemy dziś pod nieustannym deszczem treści: memy, shortsy, relacje, „ważne” informacje i komentarze do „ważnych” afer. Ten potop informacji ma jedną zasadniczą wadę – jest jak ulewa z piasku: dużo szumu, mało wody. I w tym piaskowym deszczu gdzieś pod spodem leży Słowo, które naprawdę daje życie.

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papież Leon XIV, spotykając się z przedstawicielami Katolickiej Federacji Biblijnej, przypomniał coś, o czym w epoce social mediów najłatwiej zapomnieć: Kościół nie żyje z siebie, tylko z Ewangelii. Jeśli sercem jest Słowo Boże, to reszta – także najpiękniej prowadzone profile, kanały i kampanie – jest tylko krążeniem. Papież nie mówi: „wróćmy do gęsiego pióra”, przeciwnie, wzywa do szukania nowych form biblijnego przekazu, takich, które wbiją się w ten zalany contentem świat, ale go nie skopiują.

Gdy media krzyczą, Pismo Św. szepcze

Bo problemem nie jest tylko to, że Słowo Boże znika pod warstwą filmików i komentarzy. Problemem jest to, że zaczynamy wierzyć, iż te filmiki wystarczą nam do życia. A jednak nawet najbardziej wciągający feed nie jest w stanie zablokować czegoś, co każdy nosi w środku: upartego pragnienia sensu. Pytania o dobro i zło, o to, co wolno, a czego nie wypada, o wartości, których warto się trzymać, wracają jak powiadomienia, których nie da się wyłączyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Stary i Nowy Testament powstały przed wiekami, ale właśnie dlatego są tak niewygodnie aktualne. Nie oferują kojącej iluzji, tylko uniwersalne schematy ludzkich historii: zdrady, pojednania, lęku, odwagi, pychy i nawrócenia. W tym „starym tekście” są wszystkie nasze „nowe problemy” – od kryzysu relacji po lęk o jutro. Słowo nie jest poradnikiem typu „5 trików na lepsze życie”, ale mapą, na której nagle widzisz, że twoja ścieżka nie jest wcale taka wyjątkowa, jak myślałeś, ale nie jest też przez to wcale nieciekawa albo „gorsza”.

Łatwiej nam dziś umówić się do psychologa, wpisać w wyszukiwarkę „jak poradzić sobie z lękiem”, zapytać Chat GPT albo… kliknąć w horoskop, niż sięgnąć do Pisma Świętego. Nie dlatego, że psycholog jest zły, tylko dlatego, że Biblia wydaje się „za gruba”, „za trudna”, „nie dla mnie”. Tymczasem właśnie w niej odnajdują się wszyscy: młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, bogaci i ubodzy. Historie biblijne są jak lustro: im dłużej się w nie patrzysz, tym bardziej widzisz swoje własne rysy.

Światło

Leon XIV przypomina, że wszystkim wierzącym trzeba zapewnić łatwy dostęp do Pisma. Ale dostęp to nie tylko darmowa aplikacja z Biblią, to także odwaga, by powiedzieć głośno: to nie jest zamknięta księga leżąca na półce przeszłości. To jest tekst, który każdego dnia dopisuje się w naszym życiu. Każdy wybór, każde „tak” i „nie”, każda zdrada i każdy powrót – to nowe linijki, które dopisujemy na marginesach.

Media społecznościowe żyją z tego, co „aktualne”, jutro już mało kogo obchodzi wczorajszy viral. Te tradycyjne, cokolwiek by o sobie mówiły, działają podobnie, skupiają się na „bieżączce”, o której za tydzień nikt nie pamięta. Słowo Boże ma inny rytm – nie znika po 24 godzinach jak stories i nie potrzebuje algorytmu, żeby odnaleźć drogę do serca. Pytanie nie brzmi więc, czy słowo przegra z mediami, ale czy pozwolimy, by zszedł kurz z Księgi, która leży metr od telefonu. Bo ostatecznie to nie „deszcz treści” pisze historię naszego życia, tylko to jedno Słowo, które wciąż czeka, aż je wreszcie przeczytamy naprawdę.

„Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło.” Tylko czy my tego chcemy? Czy jesteśmy na to gotowi?

2025-11-19 07:15

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szef

Każdy z nas ma z Nim swoją oryginalną umowę o dzieło. Nawet jeśli z jakichś powodów sam jej nie podpisał albo podpisawszy, wymówił, podpis Szefa pozostał w mocy.

Na dobrą sprawę zawsze wiedziałem, że On wie lepiej, że widzi znacznie ostrzej to, co dla mnie pozostaje zamglone. Ten fakt nigdy nie był mi tajny ani wątpliwy, co niestety, nie wpłynęło na posłuszeństwo lub choćby wytężoną uwagę kierowaną na podpowiedzi, oczekiwania czy prawa podawane przez Szefa. Byłem i nadal jestem robotnikiem tak krnąbrnym i tak łasym na nagrody, że momentami zapominam o tym, czyja jest winnica, kto i dla kogo ją zasadził, a także komu zawdzięczam angaż. Te pełne pychy i buty próby udowadniania innym robotnikom, że mam bezpośredni dostęp do ucha Szefa, a niekiedy długie moralizujące tyrady, jak dobrze jest wypełniać Jego wolę, często były bardziej pobożnym życzeniem i samousprawiedliwieniem niż sprawdzoną drogą działania. Czasami wydawało mi się, że to właściwe i sprawiedliwe, mądre i chwalebne, iż używam swoich zdolności oratorskich w jak najsłuszniejszej sprawie, ale potem autorefleksja o ciężarach, które nakładamy, a których nie dotykamy, powodowała jeszcze większy wstyd. Dlatego zamiast kolejnego postu udowadniającego, że świat tonie w grzechu, wysłanego na najbardziej poczytne fora świata, sięgam do Postu od Szefa, a zatem Postu Wielkiego.
CZYTAJ DALEJ

Nieistotne są wielkie czyny, „okrągłe” słowa, ale Boża obecność w mojej codzienności

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 4, 24-30.

Poniedziałek, 9 marca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Bóg kocha nas miłosiernie

2026-03-09 09:19

[ TEMATY ]

rekolekcje

ks. Marek Dziewiecki

Mat. prasowy

Jaka jest odpowiedź Boga na grzech człowieka? W tej konferencji ks. Marek Dziewiecki pokazuje, że Bóg nie odpowiada obrażeniem ani odrzuceniem, lecz miłością miłosierną.

Jednocześnie przypomina, że Boże miłosierdzie nie jest zgodą na zło ani usprawiedliwieniem grzechu. Jest darem, który może uleczyć przeszłość człowieka – ale tylko wtedy, gdy pojawia się nawrócenie. W świetle przypowieści o synu marnotrawnym autor odsłania mądrość miłości Boga, który kocha nieustannie, ale pozwala człowiekowi doświadczyć konsekwencji własnych wyborów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję