24 grudnia ub. r. w parafii Radziłów odbyły się jasełka. Może się wydawać, że to nic nadzwyczajnego, w końcu był to dzień Wigilii. Byłoby tak, gdyby nie fakt, że w przedstawieniu występowali dorośli.
Co roku jasełka były organizowane przez młodzież szkolną, lecz tym razem uczestnicy byli już dojrzałymi ludźmi; by przyjść na próbę, musieli zostawić swe codzienne zajęcia i pracę w domu. Każdy potraktował
poważnie swoje zadanie i widać było, jak grający starali się, by przedstawienie wyszło jak najlepiej. Nawet scena była doskonale przygotowana. Szopka była jak prawdziwa, a pałac króla został perfekcyjne
namalowany przez miejscowego artystę. Wszyscy niemal cofnęliśmy się o 2000 lat wstecz. W czas narodzin Chrystusa.
Wyraźnie zostało przedstawione, że złe czyny są prędzej czy później srogo karane. Śmierć nie zlitowała się nad Herodem, bo ten nie ulitował się wcześniej nad malutkimi dziećmi i nie wysłuchał żalu
i płaczu ich matek. W przedstawieniu wystąpił również Chór Aniołów, który opowiadał przeżycia Jezusa i Jego Rodziców, śpiewając kolędy.
Jasełka przypomniały nam o tym, jak nikt nie chciał przyjąć Maryi ani Józefa w wielkiej potrzebie, i ile przeszkód ich czekało. Mimo wszystko nie poddali się i zadbali o to, by Dzieciątko Jezus było
bezpieczne.
Komunikacja, rozmowa, docieranie do siebie to wcale nie tak proste rzeczy, jak się wydaje. Wiele osób może to zaskakiwać, ale wiele na ten temat możemy dowiedzieć się od średniowiecznej zakonnicy św. Hildegardy. Jolanta Zajdel rozmawia o tym z Beatą Jakoniuk-Wojcieszak.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
Premier Włoch Giorgia Meloni ogłosiła w niedzielę, że jej rząd przygotowuje projekt ustawy, wprowadzający limit uczniów z rodzin cudzoziemców w klasie i zakaz noszenia muzułmańskich nakryć, zasłaniających twarz w szkole. Ponadto rodzice uczniów, którzy mają problemy ze szkolną integracją, będą mieli obowiązek nauki języka włoskiego.
Szefowa rządu w wystąpieniu podczas spotkania młodzieżówki jej partii, Bracia Włosi w Rzymie oświadczyła: - Na posiedzenie Rady Ministrów ma wkrótce trafić projekt ustawy wprowadzający maksymalny pułap uczniów cudzoziemskich w jednej klasie. Nałoży on też na rodziców cudzoziemskich uczniów, którzy mają poważne problemy z integracją w szkole, obowiązek nauki języka włoskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.