Papieski medal „Pro Ecclesia et Pontifice” otrzymał 26 lipca Bronisław Piotrowski, organista z Łodygowic Górnych. Order oraz potwierdzający go dyplom wręczył nominatowi bp Roman Pindel. Akt nadania wyróżnienia był finalnym akcentem Mszy św., którą w intencji organisty sprawował Biskup Ordynariusz w łodygowickim kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika
Cieszę się, że w nawale obowiązków znalazł Ksiądz Biskup czas, żeby pomodlić się z nami w intencji Bronisława Piotrowskiego, który obchodzi 40-lecie gry na organach w naszej parafii – powiedział na powitanie bp. Romana Pindla ks. prał. Roman Dziadosz.
– Z wielką radością i dumą przyjęliśmy uhonorowanie naszego taty Bronisława Piotrowskiego medalem „Pro Ecclesia et Pontifice”. To ustanowione jeszcze w XIX wieku przez papieża Leona XIII wyróżnienie przyznawane jest osobom świeckim na wniosek biskupa diecezjalnego w dowód uznania dla postawy moralnej i zaangażowania na rzecz dobra wspólnego. Tym większa jest nasza wdzięczność, że Wasza Ekscelencja zechciał dostrzec i docenić te 40 lat pracy naszego Taty na rzecz wspólnoty parafialnej – stwierdziła Marta Piotrowska-Zdanowska, córka Bronisława Piotrowskiego.
W homilii bp Roman Pindel zwrócił uwagę, że Eucharystia to dziękczynienie, czym nawiązał do jubileuszu pracy Bronisława Piotrowskiego. Następnie wyjaśnił sens perykopy ewangelicznej mówiącej o rozmnożeniu chleba. Cud dokonany przez Jezusa pozwolił ludziom najeść się do syta, co w tamtych czasach, gdy jedzono tylko dwa razy dziennie, było czymś wyjątkowym. To była jednak tylko zapowiedź tego, co miało nadejść. – Chrystus da inny chleb, którego nigdy nie powinno zabraknąć. Da taki chleb, który będzie podawany przez Apostołów i ich następców. Nadejdzie taki czas, że Jego słowa z Ostatniej Wieczerzy będą powtarzane w każdym kościele: „To jest Ciało Moje, to jest Krew Moja”. Każdy, kto będzie tylko chciał, kto będzie czuł się głodny, będzie nasycony – podkreślił Ksiądz Biskup.
W Mszy św., obok bp. Romana Pindla i ks. proboszcza Romana Dziadosza, przy eucharystycznym stole stanęli: ks. Jan Gawlas, rodak z Łodygowic, obecnie duszpasterzujący w Rycerce oraz ks. Józef Wawrzyniak SDB, salezjanin z sanktuarium maryjnego „Na Górce” w Szczyrku. Bardzo aktywnie w jubileusz Bronisława Piotrowskiego włączyła się jego najbliższa rodzina. Syn Dominik, czytał jedno z czytań, syn Piotr grał na organach, wnuk Szymon służył przy ołtarzu, a wnuczka Magda grała na skrzypcach w zespole.
Córka Marta podsumowała zaangażowanie Bronisława Piotrowskiego krótko: – Przez lata mieliśmy okazję nie tylko obserwować pracę naszego Taty, ale często aktywnie pomagaliśmy mu w jego codziennych obowiązkach. Wiemy więc, że pracę na rzecz Kościoła i parafii nasz Tata zawsze traktował jako służbę i powołanie, ale również ogromne wyróżnienie.
Słowa wdzięczności padły także pod adresem ks. prał. Romana Dziadosza. – Dziękujemy Księdzu Proboszczowi za wiarę i okazane zaufanie naszemu Tacie, dziękujemy za organizację tej uroczystości – powiedzieli przedstawiciele Rodziny.
Organiści, psałterzyści, dyrygenci chórów i scholi, uczestniczyli w wielkopostnym dniu skupienia, który w sobotę 27 lutego br. odbył się w Wyższym Seminarium Duchownym w Legnicy.
Od kilkunastu już lat muzycy kościelni naszej diecezji, spotykają się dwa razy do roku: w czasie adwentu i wielkiego postu, w ramach dni skupienia. Oprócz wspólnej modlitwy oraz ćwiczeń muzycznych, jest to zawsze wspaniała okazja do integracji środowiska muzyków kościelnych. Jak mówi ks. Piotr Dębski z Referatu Muzyki Kościelnej: „formacja muzyczna, liturgiczna i duchowa, w naturalny sposób wpisana jest w zakres obowiązków każdego, kto pełni posługę muzyka kościelnego. Posługę, która wcale nie jest łatwa, bo rzeczywiście zawód muzyka kościelnego jest trudnym zawodem i to z wielu względów. Ale myślę, że mimo to jest wykonywany przez grających z wielką pasją i wtedy daje grającemu wiele satysfakcji. Jednak ciągle brakuje nam wykwalifikowanych organistów. W naszej diecezji, w kurialnym Referacie Muzyki Kościelnej, na 241 parafii, zapisanych jest 162 organistów, z czego tylko 1/3 to muzycy posiadający odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje. Dlatego ciągle jeszcze wiele pracy przed nami - dodaje ks. Piotr. Szczególnie w Diecezjalnym Instytucie Muzyki Kościelnej, gdzie na dzień dzisiejszy kształci się ponad 50 przyszłych muzyków kościelnych”.
Bazylika Santa Maria Maggiore – najważniejsza świątynia dedykowana Matce Bożej
Wśród wielu uroczystości, świąt i wspomnień Najświętszej Maryi Panny, jakich wiele jest w ciągu roku liturgicznego, dowolne wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi jest nieco zapomniane, już przez sam fakt, że jest ono dowolne. Święto imienia Maryi zaczęto obchodzić w Hiszpanii, ale dopiero po zwycięstwie odniesionym przez Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, 12 września 1683 r. papież bł. Innocenty XI, na wniosek polskiego króla rozciągnął jego obchód na cały Kościół katolicki. Zgodnie z tradycją i żydowskim zwyczajem Matka Boża cztery dni po swoim urodzeniu otrzymała imię Maryja. Ponieważ Jej urodziny obchodzimy 8 września, stąd 12 września przypada wspomnienie nadania Najświętszej Dziewicy imienia Miriam. To hebrajskie imię oznacza „być pięknym lub wspaniałym”, zaś w języku aramejskim, którym posługiwano się w Palestynie w czasach Jezusa i Maryi, imię to występuje w znaczeniu „Pani”. Gdy zsumujemy znaczenia tego imienia w języku hebrajskim i aramejskim, otrzymamy tytuł „Piękna Pani”. Zatem Maryja to „Piękna Pani”, i tak jest ona nazywana od najdawniejszych czasów. Potwierdziły to badania archeologiczne przeprowadzone w Grocie Nazaretańskiej pod kierownictwem o. Bellarmimo Bagattiego. Największą niespodzianką było wydobycie kamienia z napisem: EMAPIA. To skrót greckiego wyrażenia: „Chaire Maria” (Bądź pozdrowiona, Maryjo). To jedne z najstarszych dowodów czci oddawanej Maryi, Matce Bożej. Po przeprowadzeniu zaś wnikliwych badań archeolodzy doszli do wniosku, że znaleziska te są fragmentami najstarszej świątyni chrześcijańskiej w Nazarecie. Znaleziono tam również dwa inne napisy z końca I wieku. Drugi z nich zawiera dwa słowa: „Piękna Pani”. Kiedy czytamy relacje osób widzących Matkę Bożą, np. św. Katarzyny Labouré, św. Bernadety Soubirous czy Dzieci z Fatimy, wszystkie te osoby nazywają Maryję Piękną Panią. Przejdźmy teraz do samego wspomnienia Najświętszego Imienia Maryi. Wyżej powiedziano, że bł. Innocenty XI wspomnienie to rozciągnął na cały Kościół na wiosek naszego Króla Polski. W 1683 r. potężna turecka armia groziła całej Europie, w tym Stolicy Apostolskiej. Pewny siebie Sułtan Mehmed IV rozmyślał, jak to uczyni z Bazyliki św. Piotra stajnię dla swoich rumaków. Wydawało się, że nie ma już ratunku ani dla oblężonego Wiednia i całego chrześcijaństwa. W tym ciężkim położeniu bł. Innocenty XI wysłał posła do Jana III Sobieskiego z prośbą, aby pośpieszył na odsiecz, podobne poselstwo wysłał cesarz austriacki. Jednak Sejm, mając na uwadze pusty skarb i wyczerpany wojnami kraj, wahał się. Wtedy to spowiednik króla św. Stanisław Papczyński dzięki Maryi ostatecznie przekonał króla oraz sejm. Matka Boża ukazała się św. Stanisławowi i zapewniła o zwycięstwie. Kazała iść pod Wiedeń i walczyć. Założyciel Marianów wystąpił wobec króla, senatu, legata papieskiego i przemówił tymi słowami: „Zapewniam cię, królu, Imieniem Dziewicy Maryi, że zwyciężysz i okryjesz siebie, rycerstwo polskie i Ojczyznę nieśmiertelną chwałą”. Sobieski idąc na odsiecz Wiednia, zatrzymał się na Jasnej Górze. Wstępował też po drodze do innych sanktuariów maryjnych, aby błagać Maryję o pomoc. 12 września Sobieski przed bitwą uczestniczył w dwóch Mszach św., w tej drugiej służąc bł. Markowi d’Aviano jako ministrant. Przystąpił do Komunii św. i leżąc krzyżem, wraz z całym wojskiem ufnie polecał się Matce Najświętszej. Chcąc, aby wszystko działo się pod Jej znakiem, dał rycerstwu hasło: „W imię Panny Maryi – Panie Boże, dopomóż!”. Polska jazda z imieniem Maryi na ustach ruszyła do ataku, śpiewając „Bogurodzicę”. Armia turecka licząca ok. 200 tys. żołnierzy uciekała przed 23 tys. polskiej jazdy. Atak był tak piorunujący i widowiskowy, że wojska cesarza austriackiego opóźniły swoje uderzenie, żeby podziwiać szarżę naszej husarii. Tego dnia zginęło 25 tys. Turków, a Polaków tylko jeden tysiąc.
48 lat temu cudowna figura Matki Bożej Kębelskiej otrzymała złote papieskie korony świadczące o tym, że Kościół uznał, iż jest narzędziem szczególnym działania łaski Bożej pośród ludzi.
Od tamtej pory rokrocznie w pierwszą niedzielę września i poprzedzającą sobotę w sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy gromadzą się na modlitwie tysiące pielgrzymów. Tym razem Msze św. w sanktuarium sprawowali abp Stanisław Budzik, bp Józef Wróbel, bp Artur Miziński, bp Adam Bab i senior bp Mieczysław Cisło, a Mszy św. pontyfikalnej przewodniczył biskup Czesław Kozon z Danii. Biskup Kopenhagi wyraził radość, że tak wiele osób poprzez swoją obecność i modlitwę czci Maryję, a on może doświadczyć „pięknej pobożności ludu polskiego”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.