Trwa Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. We wrocławskiej katedrze w centralnym nabożeństwie ekumenicznym wzięli udział biskupi, duchowni i wierni z Kościoła rzymskokatolickiego, grekokatolickiego, prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego i polskokatolickiego. Obecni byli m.in.: abp Jerzy Pańkowski, prawosławny władyka wrocławsko-szczeciński, bp Włodzimierz Juszczak, greckokatolicki biskup eparchii wrocławsko-koszalińskiej, bp Mariusz Dmyterko, greckokatolicki biskup pomocniczy eparchii wrocławsko-koszalińskiej, bp Marcin Orawski, biskup diecezji wrocławskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego, bp Ryszard Bogusz, biskup-senior diecezji wrocławskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego i bp Waldemar Pytel, biskup-senior diecezji wrocławskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Wspólnej modlitwie przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski.
– Jedność chrześcijan nie jest owocem ludzkich kalkulacji ani dyplomatycznych kompromisów, lecz przede wszystkim darem Boga, o który Kościoły są wezwane nieustannie prosić – mówił abp Kupny dziękując za obecność i świadectwo jedności. – Może czasem do tego daru nie dorastamy, ale Jezus widzi nasze gorące serca i nasze wysiłki i z miłością na nie patrzy – dodawał metropolita, prosząc, by doświadczenie wspólnej modlitwy nie zakończyło się wraz z wyjściem z katedry, ale było zobowiązaniem do dalszego wysiłku na rzecz jedności.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Homilię podczas nabożeństwa wygłosił bp Marcin Orawski, biskup Kościoła ewangelicko-augsburskiego. – W jakim celu znowu tu jesteśmy? Czy to tylko styczniowy rytuał, kurtuazja, do której przywykło nasze miasto mające dialog i ekumenizm wpisane w swoje DNA? Czy przychodzimy tu, aby uspokoić sumienia i powiedzieć sobie: „jest dobrze”? – pytał ewangelicki hierarcha. Przywołał głos św. Pawła Apostoła, który w Liście do Efezjan z więzienia kieruje do chrześcijan prośbę, aby byli jedno: – Te słowa nie płyną z pałacu, ale z więzienia, z miejsca osamotnienia. Pisze je człowiek, który zna smak samotności i niepewności czy doczeka świtu. I właśnie dlatego jego wezwanie do jedności przestaje być tylko pobożnym hasłem, staje się wołaniem człowieka, który wie, że w chwilach próby i ciemności potrzebujemy siebie nawzajem.
Bp Orawski wskazywał, że Chrystus jest większy niż nasze podziały. – Jeden jest Duch. Ten Duch jest tchnieniem, które przenika przez mury naszych podziałów, naszych lęków, wchodząc tam, gdzie sami niekiedy nie potrafimy wejść. I chociaż nasze tradycje różnią się językiem, wrażliwością, drogą, którą przebyły przez wieki, to właśnie ten Duch nie pozwala nam o sobie zapomnieć. To On nieustannie przypomina nam o źródle, z którego pragniemy czerpać – przekonywał hierarcha. Podkreślał, że choć różnice między Kościołami są realne i zasadnicze, to nie mogą przesłaniać wspólnego fundamentu: – Być może jego duchowy dom jest zbudowany z innych tradycji, z innych dogmatów. Być może inaczej rozumie przeżywane tajemnice ołtarza, a jego wrażliwość na Słowo Boże została ukształtowana przez drogę, której nie znamy. Te różnice są realne, są ważne i nie musimy udawać, że ich nie ma. Ale głębiej niż te różnice leży ten sam fundament – jedna nadzieja i jeden chrzest. I chociaż różnimy się w odpowiedziach, to nasz Ojciec jest jeden.
Ewangelicki hierarcha zaznaczał, że św. Paweł nie prosi nas o ujednolicenie na siłę, nie prosi, abyśmy zrezygnowali z własnej tożsamości. Prosi o dojrzałość: – Ta dojrzałość to moment, w którym zyskujemy zdolność powiedzenia: Siostro i bracie w tobie widzę Chrystusa, nawet jeśli nasze rozumienie wiary wciąż jeszcze nie pozwala nam iść ramię w ramię.
