Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 10/02/2026

Domem Boga są wierzący

2026-01-20 10:08

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

1 Krl 8,22-23.27-30 <- KLIKNIJ

Modlitwa Salomona stoi w centrum opisu poświęcenia świątyni w Jerozolimie. Księga Królewska należy do historii deuteronomistycznej. Redakcja dojrzewa w czasie zagrożenia królestwa i na wygnaniu. Tekst kładzie nacisk na jedyność Boga i posłuszeństwo Jego słowu. Król wyznaje, że nie ma podobnego Bogu Izraela. Wspomina Jego wierność (berit) i łaskę (hesed). Pada zdanie, które prostuje wyobrażenia: Stwórca nie mieści się w murach. Hebrajskie „niebo i niebiosa niebios” mówi o rzeczywistości przekraczającej każdą miarę. Świątynia otrzymuje rolę znaku. To miejsce, gdzie wypowiada się Imię Boga. Tam lud kieruje modlitwy, skargi i dziękczynienia. Deuteronomium opisuje ten wybór jako „umieszczenie Imienia” w jednym miejscu. Język pozostaje anikoniczny, wolny od posągów. Modlitwa łączy się z czystą wiarą w Niewidzialnego.

Reklama

Powraca prośba o „otwarte oczy” Boga. Opis podkreśla postawę modlitwy. Król stoi przed ołtarzem i rozpościera ręce ku niebu. To gest znany w Biblii jako postawa wstawiennika. Salomon przenosi na Boga obraz króla-sędziego, który wysłuchuje spraw poddanych. Ziemski zwrot ku świątyni idzie razem z wiarą w wysłuchanie „z nieba”. Tekst pilnuje dwóch prawd naraz. Bóg jest blisko modlących się. Jego obecność nie ma granic geograficznych. Augustyn, mówiąc o poświęceniu kościoła, streścił to jednym zdaniem: „domus Dei nos ipsi” - domem Boga są wierzący (Sermo 336, 1). Beda Czcigodny w homilii o poświęceniu kościoła wraca do frazy o „niebiosach niebios”. Stawia ją obok uniżenia Chrystusa i godności człowieka stojącego przed Bogiem (Homiliae III, 65).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mk 7,1-13 <- KLIKNIJ

Marek opisuje spór, który przychodzi do Jezusa z samego centrum religijnego życia, z Jerozolimy. Uczniowie jedzą „nieczystymi”, czyli „zwykłymi” rękami (koinai chersin). Słowo koinos oznacza to, co codzienne, poza sferą świętości. Ewangelista wtrąca objaśnienie zwyczajów. Pisze o obmyciu rąk przed posiłkiem i o obmyciach naczyń. Taki komentarz zdradza odbiorcę spoza Judei. W zdaniu o myciu rąk stoi greckie πυγμή (pugmē). Sens pozostaje trudny. Przekłady idą w stronę „dokładnie” albo „starannie”. Chodzi o rytualną czystość. W tle stoją przepisy Kpł 11-15 oraz obmycia kapłanów przy służbie w sanktuarium (Wj 30,17-21). Marek używa także czasownika (baptizein) na obmycie po powrocie z rynku. Ten sam czasownik opisuje chrzest, dlatego czytelnik widzi, jak blisko języka obrzędu i codzienności bywa ten tekst.

Jezus odpowiada cytatem z Iz 29,13 i nazywa rozmówców obłudnikami. Cytat idzie śladem greckiej Septuaginty. Nacisk pada na ludzkie pouczenia podane jako nauka Boża. Jezus zestawia przykazanie Boga z „tradycją starszych” (paradosis). W dalszej wypowiedzi pada twarde słowo o uchylaniu przykazania w imię tradycji. Spór dotyka źródła autorytetu w religii. Najostrzejszy przykład dotyka relacji rodzinnych. Słowo „korban” (qorbān) oznacza dar przeznaczony dla Boga. Rdzeń qrb wiąże się z „przybliżeniem” i z ofiarą. Marek tłumaczy termin, bo pisze do wspólnoty greckojęzycznej. Formuła „korban” potrafiła związać dobra człowieka tak, że praktyczna pomoc rodzicom zostawała zablokowana. Jezus przywołuje czwarte przykazanie (Wj 20,12) i sankcję z Wj 21,17. Wskazuje powagę troski o ojca i matkę w Torze.

Jan Chryzostom, komentując paralelę w Mt 15, zauważa, że oskarżenie dotyczy tradycji, a nie Prawa Mojżesza. Opisuje też powstawanie „nowości”, których potem żąda się od innych (Homilia LI in Matthaeum, 2). Uczniowie jedli bez obmyć bez prowokacji. Uznali te praktyki za sprawy drugorzędne wobec nauki i miłości. Beda w komentarzu do Marka wiąże spór z Iz 1,16. Słowa „obmyjcie się” zostały przez część nauczycieli odczytane dosłownie i sprowadzone do mycia ciała (In Marci Evangelium Expositio, II, 29). Ten sam autor pokazuje, że obmycia rąk i naczyń tracą sens bez oczyszczenia życia i bez wejścia w obmycie, które daje Chrystus.

Oceń: +109 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podziękujmy dziś za chrzest i odnówmy nasze wyznanie, że jesteśmy dziećmi Boga

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Mt 3, 13-17.

Chrzest Pański, święto
CZYTAJ DALEJ

12 lutego: Patron dnia - św. Melecjusz z Antiochii

[ TEMATY ]

patron dnia

pl.wikipedia.org

Św. Melecjusz z Antiochii

Św. Melecjusz z Antiochii

Melecjusz z Antiochii (zm. 381) – biskup Sebasty (358) oraz patriarcha Antiochii (360), święty Cerkwi prawosławnej i Kościoła katolickiego.

Melecjusz urodził się w ormiańskiej Melitene. Został biskupem Sebasty w 357 lub 358 r., a w rok później (359) brał udział w synodzie w Seleucji. Jego wybór na patriarchę poparł, na synodzie antiocheńskim (ok. 360), św. Euzebiusz z Samosaty, a zatwierdził cesarz Konstancjusz II, sprzyjający arianom. Po objęciu stanowiska Melecjusz spostrzegł, iż arianie, odmiennie interpretujący chrześcijański dogmat o Trójcy Świętej, są w błędzie i zaczął stanowczo występować przeciwko nim. Heretycy wymusili na cesarzu Walensie usunięcie go z katedry i wygnanie (365–367 oraz 371–377), które spędził w odosobnieniu w Berei. Oficjalnie uznano go za odstępcę od prawdziwej wiary. W tym czasie Lucyfer z Cagliari (Lucyferiusz) wyświęcił na biskupa przeciwnika Melecjusza kapłana Paulina. Melecjusz powrócił do Antiochii za cesarza Juliana (362). W tym czasie w Antiochii urzędowało 3 biskupów: Euzojusz dla arian, Paulin dla eustacjan i Melecjusz. Historycy nazywają to schizmą melecjańską. Melecjusz ponownie został wygnany, gdy sam Atanazy Wielki (362) opowiedział się za Paulinem. Ujęli się za nim biskupi kapadoccy, m.in. Bazyli Wielki z Cezarei i gdy na tron cesarski wstąpił Gracjan (378), odwołał Melecjusza z wygnania. W czasie swoich rządów biskup przyczynił się do przywracania pokoju i zgody. W 379 zwołał synod i przygotował wyznanie wiary, zatwierdzone wkrótce przez sobór konstantynopolitański (381), któremu przewodniczył.
CZYTAJ DALEJ

Obraz Matki Bożej z Lourdes, którego nie ma, ale wszyscy go widzą

Osoby odwiedzające kaplicę sanktuarium Matki Bożej z Lourdes w mieście Alta Gracia w Argentynie są świadkami zjawiska, którego nie da się wytłumaczyć.

Osoby odwiedzające kaplicę sanktuarium Matki Bożej z Lourdes w mieście Alta Gracia w prowincji Córdoba w Argentynie są świadkami zjawiska, którego nie da się wytłumaczyć. W niszy, która jest częścią ołtarza nad ołtarzem, można dostrzec wizerunek Matki Boskiej, chociaż przestrzeń jest pusta — nie ma tam niczego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję