Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Uroczystości ku czci św. Melchiora Grodzieckiego

Siłą miłości pokonał granice

Niedziela bielsko-żywiecka 38/2015, str. 2

[ TEMATY ]

uroczystość

Monika Jaworska

Procesja z relikwiami św. Melchiora Grodzieckiego

Procesja z relikwiami św. Melchiora Grodzieckiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ten rok jest rokiem szczególnym, bowiem na tej uroczystości, równo 20 lat temu papież Jan Paweł II ogłosił Melchiora Grodzieckiego świętym. I w tym szczególnym roku 20. rocznicy przeżywaliśmy tę transgraniczną procesję i uroczystą Eucharystię. Ci, którzy mordowali św. Melchiora, myśleli, że pamięć o nim nie będzie zapisana nigdy na ziemi. A oto siłą miłości pokonał wszelkie granice. Kiedy mijaliśmy granicę naszych państw, pomyślałem, że jest to dla nas symbol, że miłością powinniśmy pokonywać to wszystko, co nas od Pana Boga oddziela – powiedział ks. proboszcz Jacek Gracz w parafii św. Marii Magdaleny w niedzielę 6 września. W tym dniu odbyły się uroczystości ku czci św. Melchiora Grodzieckiego.

Transgraniczna procesja i Msza św. – jak co roku, i tym razem wierni z Polski i Czech wraz z biskupami i kilkudziesięcioma kapłanami świętowali uroczystości ku czci swojego patrona. Na Moście Przyjaźni rozdzielającym polski Cieszyn od Czeskiego, spotkały się procesje: polska z biskupem bielsko-żywieckim Romanem Pindlem i biskupem seniorem Tadeuszem Rakoczym oraz czeska z bp. Františkiem Lobkowiczem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wspólnie, przy dźwiękach orkiestry oraz z relikwiami św. Melchiora udali się do kościoła św. Marii Magdaleny w Cieszynie, gdzie sprawowano Eucharystię. – Gromadzi nas tutaj Melchior Grodziecki, urodzony w Cieszynie w roku 1584. W czasie tej dzisiejszej procesji oddawaliśmy cześć męczennikowi za wiarę. Był nakłaniany do wyrzeczenia się tego wyznania, w którym się narodził, i którym służył jako zakonnik i kapłan. Złożył przy tym nie tylko świadectwo wiary niezłomnej, ale także najmocniejsze świadectwo miłości – powiedział na wstępie bp Roman Pindel. Tych słów wysłuchali zgromadzeni w świątyni kapłani, klerycy, siostry zakonne, przedstawiciele władz świeckich, uczniowie i pracownicy katolickich szkół, górale śląscy i mieszczanie żywieccy w strojach regionalnych, wierni z Polski i Czech.

– Naszym zadaniem w tym świecie, jako chrześcijan, jest dawanie świadectwa o naszej miłości do Boga. Pokazanie, jak dobry jest Bóg, że Bóg jest pełen miłosierdzia. Ojciec Święty ogłosił ten rok jako Rok Miłosierdzia, który będziemy obchodzić od 8 grudnia – powiedział w homilii bp František Lobkowicz. – Gdzie jest miłosierdzie, tam życie staje się uzdrowione. Jesteśmy świętym ludem Bożym. Święci są świadkami, dlatego wszyscy mamy zadanie być świadkami w tym świecie. Ale trzeba otworzyć serce. Jak mówił Pan Jezus choremu: „Effatha”. Otwórzmy swoje serca, abyśmy mogli przyjmować głos Boży. A głos Boży przychodzi w ciszy – dodał bp Lobkowicz. Uroczystości zakończyło uroczyste „Te Deum”.

2015-09-17 13:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ku pokrzepieniu ducha i umocnieniu jedności

Niedziela sandomierska 50/2019, str. I

[ TEMATY ]

męczennicy

oratorium

uroczystość

Stalowa Wola

Ks. W. Kania

Należy pielęgnować pamięć o praojcach

Należy pielęgnować pamięć o praojcach

W Stalowej Woli zostało wykonane Oratorium o Męczennikach Sandomierskich „Dojrzewanie drzewa – witraż wiernością malowany”, przygotowane na jubileusz 200-lecia Diecezji Sandomierskiej. Muzykę skomponowali Piotr Pałka i Hubert Kowalski, natomiast libretto napisał ks. Krzysztof Lechowicz

Wśród licznych gości, którzy wypełnili salę Miejskiego Domu Kultury, obecni byli: bp Krzysztof Nitkiewicz, bp pomocniczy senior Edward Frankowski, prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, wiceminister infrastruktury Rafał Weber, senator Janina Sagatowska, przedstawiciele różnych instytucji oraz samorządowcy.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Jak dzisiaj głosić piękno małżeństwa młodym ludziom?

2026-08-27 15:57

[ TEMATY ]

małżeństwo

Adobe Stock

Młodym trzeba głosić piękno miłości „na zawsze”, w której podtrzymaniu pomaga sam Chrystus. Dzisiaj małżeństwa są także świadectwem – wskazała podczas Meetingu w Rimini Gabriella Gambino, podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

Jak głosić dziś młodym piękno obietnicy na całe życie? Gabriella Gambino podczas Meetingu Przyjaźni Między Narodami w Rimini mówiła o współczesnym kryzysie małżeństwa i trudnościach młodych pokoleń z podjęciem ostatecznego zobowiązania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję