Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Mama, Tata i Dzieci

Uczyniono pierwszy formalny krok na drodze do prawnego usankcjonowania normalności

Niedziela Ogólnopolska 44/2015, str. 43

[ TEMATY ]

rodzina

Unia Europejska

Jonathan Stutz/pl.fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mama, Tata i Dzieci – to nazwa nowej Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej (EIO), która właśnie została zgłoszona w Komisji Europejskiej. Bazując na odpowiednim zapisie Traktatu Lizbońskiego, który w założeniu ma przybliżać Unię obywatelom, dziewięć osób zgłaszających uczyniło pierwszy formalny krok na drodze do prawnego usankcjonowania normalności. Chcą, aby w Unii Europejskiej przyjęto „jednolitą definicję rodziny”, co oznacza trwały związek kobiety i mężczyzny. Oczywiście, nie zapomniano o dzieciach będących owocem małżeństwa. Inicjatorom zależy, aby właśnie pojęcie małżeństwa i rodziny zabezpieczyć na gruncie prawa europejskiego przed redefinicją i rozciąganiem na inne związki, np. tej samej płci. Wprawdzie w wielu krajach europejskich, jak np. w Polsce, Słowacji, na Litwie, Łotwie, w najwyższych aktach prawnych zapisano, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i że rodzina jest podstawową komórką społeczną podlegającą ochronie, to w innych krajach członkowskich UE, jak m.in. w Belgii, Holandii, Portugalii, Hiszpanii, we Francji, pojęcie małżeństwa formalnie rozciągnięto na związki jednopłciowe. To wprowadza chaos, bo cóż zrobić ma Polska, gdy dwóch panów zawrze związek w Belgii i przyjedzie do naszego kraju, domagając się praw, jakie przysługują normalnym małżeństwom? Uregulowanie ogólnoeuropejskie w kierunku postulowanym przez EIO Mama, Tata i Dzieci jawi się jako zasadne. Idzie ono jednak w poprzek lansowanej nachalnie na gruncie unijnym ideologii gender – ideologii, która zmierza do zastąpienia płci naturalnej przez tzw. płeć kulturową. Lansuje idiotyczną tezę, że płeć można sobie wybrać, a wybór ten uwarunkowany jest otoczeniem, w jakim się wychowujemy. Droga nie będzie łatwa. Co więcej, inicjatorów czeka swoista unijna „ścieżka zdrowia”, którą przeszło wiele innych europejskich inicjatyw, jak chociażby EIO „Jeden z nas”. Ta ostatnia zebrała ponad milion podpisów w wymaganej liczbie krajów członkowskich, przebrnęła przez wszystkie procedury, a i tak finalnie Komisja Europejska lekceważąco ją odrzuciła. Ale jednak warto było i ciągle warto. Ubiegły rok ONZ ogłosił Rokiem Rodziny. W Rzymie zakończył się komentowany na całym świecie synod biskupów poświęcony rodzinie. W trakcie obrad papież Franciszek ogłosił włączenie do grona świętych Ludwika i Zelii Martin – małżonków, rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Rodzice niezwykli, a dzieci mieli dziewięcioro. Ot, Mama, Tata i Dzieci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-10-28 08:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kilka słów o wychowaniu

Miała to być pierwsza lekcja z „Wychowania do życia w rodzinie” z uczniami klasy piątej. Dzieci mają dopiero po dwanaście lat. Postanowiłam rozpocząć ambitnym tematem: „Co jest w życiu najważniejsze”. Gdy szłam do sali, różne myśli kołatały się po mojej głowie: Czy taki temat zainteresuje moich podopiecznych? Czy będą rozumieli wagę tematu i czy poważnie go potraktują? Myślałam, że jeśli jedna metoda będzie za trudna, zastosuję inną, prostszą. Może skorzystam z rysunku, a może z zabawy. To zawsze łatwiejsze dla dziecka - myślałam po drodze. Po chwili rozpoczęliśmy zajęcia. Gdy zapowiedziałam temat naszego spotkania, wcale nie byli zaskoczeni. Owszem, ktoś powiedział: „niełatwy temat”. Potwierdziłam, że trudny nawet dla dorosłego. Odpowiedzi tych przecież małych jeszcze dzieci zaskoczyły mnie. Pierwszy chłopiec powiedział: „najważniejszy jest Pan Bóg!”. Swoje odpowiedzi uczniowie zapisywali na tablicy. Kolejno padały następne słowa: mądrość, miłość, rodzina, wiedza, uczciwość, przyjaźń, zdrowie. Aż trudno uwierzyć, że oni mają dopiero po 12 lat!? - myślałam. Prawdopodobnie, gdybym pytała dorosłych, otrzymałabym inne, może nawet mniej dojrzałe odpowiedzi. Potem moi uczniowie zapisywali te słowa w takiej kolejności, w jakiej dla każdego z nich są ważne. Ktoś pod nosem skwitował: „to jest bardzo trudne”. „Tak - przytaknęłam - ale warto to sobie ułożyć, aby widzieć, jak żyć”. Podczas gdy wszyscy pracowali nad swoją hierarchią wartości, jeden z chłopców zapytał: „co to takiego jest najmniej ważne, a jednak ważne?”. I znów cała klasa miała się nad czym zastanawiać. Bardzo szybko ktoś krzyknął: „to chyba są pieniądze!”. Przysłuchiwałam się rozmowom dwunastolatków i byłam z nich bardzo dumna. Myślałam - są wychowywane w dobrych, polskich rodzinach. W rodzinach, w których się rozmawia. Rodzice, mimo pracy i zabiegania, znajdują czas, aby przekazywać swoim dzieciom najcenniejsze przemyślenia i refleksje, swoją mądrość i hierarchię wartości. W szkole nauczyciel patrząc na ucznia widzi tych, którzy go wychowują. Trochę jakby był lustrzanym odbiciem całej swojej rodziny. Dziecko żyje tak, jak żyją jego rodzice i zachowuje się tak, jak oni się zachowują. Jak wiele traci dziecko, gdy rodzice nie mają dla niego czasu. Najczęściej właśnie ci rodzice odpowiedzialnością za wychowanie obarczają wszystkich wokół, począwszy od pani w przedszkolu, a kończąc na współmałżonku. Zawsze inni będą winni, że jest takie a nie inne. Agresją reagują na uwagi nauczycieli. Nie potrafią dostrzec swojej winy. Szkoła może i powinna uzupełniać wysiłek rodziców, ale nie może ich nigdy zastąpić. To rodzice są najważniejsi dla swojego dziecka. To ich zdanie, bo ich zachowanie liczy się najbardziej. Pamiętam, jak kiedyś chłopiec, którego rodzice właśnie się rozwodzili, powiedział do swojej wychowawczyni: „rodzice się rozwodzą, ale mnie kochają i zawsze będą mnie kochać”. W całej tej tragicznej dla niego sytuacji, rodzice zdążyli przekazać mu ten ważny komunikat, który pozwolił mu czuć się nadal ich kochanym dzieckiem. Szkoła powinna być drugim domem dla uczniów. Najmilsze, co może usłyszeć dyrektor takiej placówki, to protest dziecka, kiedy rodzice próbują zabrać je do domu. Oznacza to, że w szkole czuje się bezpieczne i kochane. Może, gdyby każdy rodzic uświadomił sobie, że wychowuje swoje dziecko nie po, żeby jego kochało, ale żeby cały świat kochał kiedyś jego dziecko, wiedziałby, że warto znajdować czas dla niego nawet wówczas, gdy tego czasu bardzo brakuje. Bo - jak stwierdził mój dwunastoletni uczeń, pieniądze są najmniej ważne, także, a może przede wszystkim, w wychowaniu dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Francja: kolejne akty profanacji świątyń

2026-08-01 09:57

[ TEMATY ]

Francja

profanacja

Adobe Stock

Archidiecezja Tours poinformowała o profanacji trzech kościołów znajdujących się na jej terenie i zapowiedziała odprawienie w nich Mszy św. wynagradzających. Do aktów wandalizmu doszło w świątyniach w Chambray-lès-Tours, Luynes oraz w kościele św. Joanny d’Arc w Tours.

W komunikacie z 28 lipca archidiecezja podała, że sprawcy splądrowali skarbony na ofiary, wyłamali drzwi, zniszczyli naczynia liturgiczne, uszkodzili tabernakulum oraz dopuścili się profanacji Najświętszego Sakramentu. Podkreślono, że wydarzenia te są szczególnie bolesne dla wspólnoty katolickiej i świadczą o narastających przejawach przemocy, braku szacunku oraz pogardy wobec miejsc kultu.
CZYTAJ DALEJ

Godzina „W” na Wojskowych Powązkach

2026-08-01 20:01

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

O godz. 17.00 – momencie wybuchu Powstania Warszawskiego – 82 lata po bohaterskim zrywie stolica pokazała, że pamięć o jej heroicznych mieszkańcach jest ciągle żywa.

Główne uroczystości z udziałem weteranów Powstania Warszawskiego i prezydenta RP Karola Nawrockiego, a także przedstawicieli władz państwowych oraz samorządowych odbyły się przy pomniku Gloria Victis, upamiętniającym żołnierzy Armii Krajowej poległych w czasie Powstania Warszawskiego i okupacji niemieckiej, znajdującym się w kwaterze A-26 na cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję