Temat finansów Kościoła i w Kościele nie ma ostatnio dobrej passy. Nie tylko w mediach. Również w codziennych rozmowach pojawiają się głosy, jakoby Kościół nie realizował papieskiego wezwania do bycia „Kościołem ubogim”. To prawda, że zdarzały się w jego historii gorszące przypadki nadużywania finansów albo niewłaściwego administrowania nimi. To jednak tylko jedna strona medalu.
Kościół jest wspólnotą zbudowaną na Chrystusie, a konstruowaną przez wspólnotę ludzi złączonych jedną wiarą i dyscypliną. Od początku jest też wspólnotą w wymiarze ekonomicznym. Składane przez wiernych ofiary umożliwiają nie tylko zabezpieczenie jej materialnych czy administracyjnych potrzeb, stanowią także praktyczne narzędzie przychodzenia z pomocą ubogim. Od 25 lat posługę finansowego wsparcia wobec tych osób pełni Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Odpisany 1% podatku na organizacje pomocowe czy pieniądze złożone „na tacę” stają się źródłem obopólnej radości zarówno tych, którzy dają z obfitości serca, jak i tych, którzy je przyjmują i dzięki nim żyją.
Jasne, możemy założyć, że jeśli małżeństwo zostało zawarte w kościele, to z samego faktu, że jest to sakrament, będzie udane. Tymczasem prawda jest taka, że kto nie posmakował tego trudnego chleba, jest skazany na teoretyzowanie o tym, jak wszystko na tej drodze jest szlachetne, wzniosłe, piękne i święte… Wiem, że nie jest, i to mimo najlepszych chęci. Statystyki rozwodowe są bezwzględne, a za każdą liczbą na papierze kryje się realny dramat rozgrywający się w domu. Dramat tym większy, im więcej jest jego uczestników (czyt. dzieci rozpadającego się małżeństwa). Nie daję recept na udane życie rodzinne, ale każdemu na tej drodze życzę siły w walce o jak najlepsze relacje i współmałżonka, który walczy o to samo. Na początek na modlitwie.
Rozdział 55 zamyka Księgę Pocieszenia (Iz 40-55) i tworzy klamrę z jej początkiem: tam słowo Boga „trwa na wieki” (40,8), tu okazuje się skuteczne jak deszcz (55,10-11). Prorok woła niczym przekupień lub herold na placu targowym: „hôy” - okrzyk, który zatrzymuje przechodnia. Adresatami są spragnieni, ubodzy, pozbawieni środków - wygnańcy, którym Babilon oferował swoje dobra za cenę asymilacji. Bóg zaprasza ich do wody, chleba, mleka i wina, a więc do tego, co podtrzymuje życie, i do tego, co je czyni świętem. Paradoks zaproszenia polega na tym, że kupuje się tu „bez pieniędzy i bez zapłaty”: łaska uprzedza wszelką zasługę. Scena przypomina ucztę, na którą w Prz 9 zaprasza uosobiona Mądrość - słowo Boże samo jest pokarmem.
Polscy siatkarze po efektownym zwycięstwie nad Słowenią 3:0 zagrali w niedzielę w chińskim Ningbo o swój trzeci złoty medal Ligi Narodów. Rywalami byli Amerykanie, którzy jeszcze nigdy nie triumfowali w tych rozgrywkach, choć trzykrotnie wystąpili w finale. Polacy pokonali USA 3:2.
Polacy mają na koncie dwa zwycięstwa w Lidze Narodów. Triumfowali w ubiegłym roku, a trzy lata temu w Gdańsku w spotkaniu o złoty medal pokonali właśnie ekipę Stanów Zjednoczonych 3:1. Tegoroczne zwycięstwo to trzecie w kolekcji. Amerykanie z kolei przegrali wszystkie trzy finały, w których wystąpili.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.