Prezydent Duda spotka się z prezydentem Obamą! Nieprawda, nie spotkają się! A jednak się spotkają! Może i tak, ale rozmawiać będą krótko i nieoficjalnie! Rzeczywiście, rozmawiali krótko, ale treściwie!
Czytając tę medialną „licytację” na temat znaczenia wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA i jego spotkania z prezydentem Barackiem Obamą (a jeszcze bardziej ewentualnego braku tego spotkania, co – jak wiadomo – się nie ziściło), zastanawiałem się, czy niektórzy polscy politycy nie cierpią przypadkiem na kompleks „Wuja Sama”? Od „Wuja Sama” wiele zależy, więc niechby rękę uścisnął, słówko zamienił, a może nawet – szczyt szczęścia – po plecach poklepał!
Nie przeczę, że gesty są miłe, a czasami znaczące. Ale same gesty to w dyplomacji, czy szerzej – w polityce, daleko za mało. Potrzebne są jasne komunikaty, wyraziste formułowanie oczekiwań i racji, a gdy trzeba – stanowcze negocjacje, ale i otwartość na kompromis. Poza tym decyzje w sprawach ważnych dla kraju nie zapadają, na szczęście, podczas dwu- czy trzyminutowej wymiany uprzejmości, nawet gdy wymienia się je z „Wujem Samem”. I zwłaszcza wtedy, gdy „Wuj Sam” właściwie już schodzi ze sceny politycznej.
Wielka Środa - poranna liturgia w łódzkiej katedrze
Jeśli wyznam Jezusowi, że jest we mnie Judasz, a może nawet kilku, to On na pewno mi przebaczy, tak jak przebaczył św. Piotrowi, Piotrowi, który się Go zaparł. Jeśli pobiegnę do Jezusa, może nawet dzisiaj, albo właśnie dzisiaj, w Wielką Środę moich zdrad, to to prowadzi do zmartwychwstania - mówił kard. Krajewski.
W ostatnim dniu przed Triduum Paschalnym - podczas porannej Mszy świętej celebrowanej w łódzkiej katedrze - metropolita łódzki zwracając się do wiernych powiedział - Doprawdy bulwersujące, że można Jezusa sprzedać za 30 srebrników za cenę niewolnika, bo tyle kosztował niewolnik. Minęło XX wieków, a my Go nadal sprzedajemy. Sprzedajemy Go za cenę kariery, za cenę wejścia do polityki, za cenę naszych namiętności, za cenę bycia bogatym. Sprzedajemy Go w internecie, będąc anonimowym, grzebiąc tam i udając, że nikt nas nie widzi. Sprzedajemy Go - tłumaczył metropolita łódzki.
Jak podaje miesięcznik „Il Timone”, w Kanadzie pacjentom coraz częściej zamiast leczenia proponowana jest eutanazja, czyli zabieg wspomaganego samobójstwa.
Opisany został przypadek 84-letniej Miriam Lancaster, która przyjechała do szpitala w Vancouver (Vancouver General Hospital (VGH) uskarżając się na ból pleców. Lekarz, bez uprzedniego zbadania pacjentki, zaproponował jej zamiast kuracji zabieg medycznie wspomagajnej śmierci, tzw. MAID (Medical Assisted Death). Jak wyjaśnił, „MAID jest opcją, która położy kres bólowi na zawsze”. Szczęściem chorej w szpitalu towarzyszyła córka, która nie wyraziła zgody, a teraz zastanawia się, co by się wydarzyło, gdyby mama w stanie depresji była w szpitalu sama. Pani Lancaster, cierpiąca na osteoporozę, doznała pęknięcia miednicy. Po kuracji w innym szpitalu po miesiącu odzyskała sprawność i wróciła do domu.
100 osobowa schola zaśpiewała na ingresie kard. K. Krajewskiego
Blisko stuosobowa schola złożona z osób z różnych parafii, wspólnot i środowisk muzycznych Łodzi towarzyszyła ingresowi kard. Konrada Krajewskiego do bazyliki archikatedralnej 27 marca.
Zespół powstał specjalnie na tę historyczną liturgię z otwartego zaproszenia skierowanego do wszystkich, którzy chcieli służyć Kościołowi śpiewem. Przygotowanie scholi odbyło się na prośbę ks. prałata Grzegorza Kopytowskiego, odpowiedzialnego za muzykę diecezjalną. Za całość odpowiadał Rafał Maciejewski, wykładowca Katedry Organów, Muzyki Kościelnej, Klawesynu i Muzyki Dawnej Akademii Muzycznej, wspierany przez Szymona Dębkowskiego. Jak podkreśla dyrygent, od początku zależało mu, aby nie tworzyć muzyki „ekskluzywnej”, lecz przestrzeń otwartą dla wszystkich.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.