Każdego z nas ludzi cieszy pochwała. Jesteśmy w pełni zadowoleni, gdy spotykają nas słowa uznania. Jak w czasach Chrystusa człowiek szukał chwały i glorii, tak i dziś jej pragnie. Pan Jezus nie neguje tej drogi, nie domaga się, abyśmy zrezygnowali z radości i zadowolenia, ale wskazuje, iż naszym obowiązkiem nie jest szukanie tylko i wyłącznie własnej chwały. Pragnie, abyśmy w każdym działaniu, każdym czynem umieli przysporzyć chwały Bogu, a sami w jej cieniu dorastali do uczestnictwa w glorii i szczęściu królestwa Ojca.
Szukana tylko i wyłącznie nasza chwała – zgubi nas, przyprowadzi do zarozumiałości i pychy, a potem – jak Ewę – do wypowiedzenia posłuszeństwa, sprzeciwu przykazaniom i pójścia własnymi drogami postępowania. Zamiast zwycięstwa poniesiemy klęskę.
Potrzebujemy światła, by żyć i rozwijać się. Światło ułatwia życie, które w ciemności jest trudne, wręcz niemożliwe. Światło daje nam poczucie bezpieczeństwa. Potrzebujemy go także w naszym życiu duchowym.
Fulton Sheen nie został błogosławionym dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy człowiekiem słuchanym przez miliony. Istotą jego misji było coś znacznie głębszego: prowadzenie ludzi do Jezusa Chrystusa. Podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis kard. Luis Antonio Tagle ukazał nowego błogosławionego jako wzór ewangelizatora, który nie głosi samego siebie, lecz Chrystusa, i który potrafi odnaleźć Zbawiciela także w ranach ludzi ubogich i cierpiących.
Podczas beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena kard. Luis Antonio Tagle zwrócił uwagę, że spośród wielu wymiarów życia nowego błogosławionego szczególnie wyróżniają się dwa: był on głosicielem Ewangelii oraz misyjnym pasterzem.
Z uzasadnienia postanowienia Prokuratury Okręgowej w Warszawie z 24 września 2026 r. o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie o składanie fałszywych zeznań w sprawie teczek Kiszczaka najmocniej przebił się wątek „wtórnego analfabetyzmu”. Trudno się dziwić. Stawia to w złym świetle nie tylko wiarygodność prokuratury i niestety dobre imię wielu porządnych śledczych, ale samego Wałęsę i wizerunek Polski — czy lubimy byłego prezydenta, czy nie.
Do tego dochodzą setki aktów z jego kadencji: 374 podpisane ustawy, kilkadziesiąt wet, wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, ratyfikacje, ułaskawienia i nominacje sędziowskie. Osobno wiszą honorowe profesury i książki z jego nazwiskiem na okładce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.