Inwestytura to uroczysty obrzęd liturgiczny, nawiązujący do średniowiecznej tradycji pasowania na rycerza. Papieski zakon rycerski zrzesza osoby świeckie oraz duchownych, którzy w sposób szczególny żyją duchowością Grobu Pańskiego, wspierają chrześcijan w Ziemi Świętej oraz angażują się w życie Kościoła.
Do Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu w Jerozolimie obecnie należy ok. 30 tys. rycerzy i dam, w tym 394 w Polsce. Niemal 40 z nich zostało przyjętych podczas inwestytury w Lublinie. Uroczystości trwały 3 dni, a w programie znalazły się m.in. spotkanie ze zwierzchnikiem i radą, Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika w bazylice oo. Dominikanów i Liturgia Czuwania przy Relikwiach Drzewa Krzyża Świętego pod przewodnictwem bp. Adama Baba oraz Msza św. z obrzędem inwestytury pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Podczas Mszy św. w Bazylice Ojców Dominikanów na Starym Mieście w Lublinie, gdzie przechowywane są relikwie Drzewa Krzyża Świętego, abp Stanisław Budzik podkreślił, że „Krzyż Chrystusa jest naszą jedyną nadzieją”. – W tajemnicy krzyża poniżenie stało się wywyższeniem, śmierć życiem, a klęska zwycięstwa; egoizm został przezwyciężony przez miłość, drzewo hańby stało się tronem chwały. Godzina krzyża jest jednocześnie ujawnieniem największej miłości Boga do człowieka – mówił, nawiązując do Ewangelii św. Jana. Jak przypomniał, chrześcijanie od samego początku otaczają czcią Drzewo Krzyża, bo nie jest on martwym kawałkiem drewna, ale drzewem pulsującym pełną życia i zbawienia. – Znak krzyża wpisał się na trwałe nasze życie; towarzyszy nam od samego początku, od krzyża nakreślonego na czole w sakramencie chrztu, az po krzyż postawiony na grobie z nadzieją zmartwychwstania. W znaku krzyża przychodzą do nas wszystkie błogosławieństwa i łaska wszystkich sakramentów, wszelkie dobro – podkreślił metropolita
Jak zauważył, „dzisiaj wiele obszarów życia zalewa fala nowego pogaństwa, dla którego krzyż stał się znakiem niewygodnym”. – Czym pozostanie dla nas, którzyśmy uwierzyli: mocą i mądrością Bożą, kluczem który otwiera nas na przepastną tajemnicę Bożej miłości? – pytał. – Myślę, że my wszyscy tu obecni razem ze św. Pawłem chlubimy się krzyżem Chrystusa i głosimy go światu – powiedział. Abp Budzik zaapelował, aby „znak Chrystusowego krzyża zajaśniał w codziennym życiu”. Jak nauczał, bez względu na światopogląd i wyznawane wartości, nie da się zaprzeczyć, że „historia naszego narodu, kultura, sztuka, literatura, poezja, tradycja i obyczaje są związane z Chrystusowym krzyżem”. – Chrystus powinien stać się pełnoprawnym członkiem każdej rodziny; takim który zasiada do rodzinnych uroczystości i z którym rozmawia się o radościach i smutkach; który uczy szacunku do każdego człowieka i poszanowania każdego życia. Niech zajaśnieją krzyże na wieżach naszych kościołów, przy naszych drogach i na szczytach gór. Niech nam przypominają słowa św. Jana Pawła II, który pielgrzymując do Ojczyzny mawiał, że nie da się zrozumieć dziejów naszego narodu, że nie da się zbudować teraźniejszości i przyszłości Polski bez krzyża – powiedział abp Budzik.
Jak w rozmowie z „Niedzielą” powiedział Andrzej Sznajder, Zwierzchnik Zwierzchnictwa w Polsce Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu w Jerozolimie, „bożogrobcy są ambasadorami chrześcijan w Ziemi Świętej”. – Jesteśmy zakonem, który przypomina w Kościele o powszechnym obowiązku wobec najmniejszej, a jednocześnie najstarszej wspólnoty chrześcijan, wywodzącej się bezpośrednio z Jerozolimy. W czasach, których jesteśmy świadkami, w sytuacji niezwykle krwawego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, w tym w wielu rejonach Łacińskiego Patriarchatu w Jerozolimie, jesteśmy przede wszystkim osobami, które przypominają, że tam cierpią ludzie. Jako chrześcijanie i katolicy winniśmy okazać z nimi solidarność – powiedział A. Sznajder.
Solidarność z Ziemią Świętą to przede wszystkim wsparcie w utrzymaniu tamtejszych instytucji, ale też finansowanie zadań związanych ze szkolnictwem oraz szeroko rozumianymi programami społecznymi realizowanymi przez patriarchat. – Robimy to po to, aby chrześcijanie w skrajnie nieprzyjaznych warunkach mogli przetrwać i nie zdecydowali się na opuszczenie swoich dotychczasowych miejsc zamieszkania. Gdyby do tego doszło, nasze pielgrzymowanie do Ziemi Świętej wkrótce stało by się odwiedzaniem skansenu, a nie żywych wspólnot i świątyń, w których chrześcijanie gromadzą się na co dzień. Naszą powinnością jest stworzenie tym ludziom warunków, które pozwolą im normalnie funkcjonować. To nie jest jakiś szczególny gest, to jest nasz obowiązek – podkreślił zwierzchnik. Andrzej Sznajder zwrócił uwagę, że przynależność do zakonu rycerskiego to także codzienna modlitwa rycerzy i dam za chrześcijan w Ziemi Świętej i za posługujących tam duchownych oraz osobista formacja religijna. – Wiedza o wspólnotach, które tworzymy jako zakon w Polsce i na świecie, głęboko formuje nas jako ludzi wierzących – powiedział.
