Reklama

Wiadomości

W duchowej stolicy kujaw

Bazylika mniejsza pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, sanktuarium Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw to duchowa stolica całego regionu

Niedziela Ogólnopolska 26/2016, str. 30

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia markowickiego sanktuarium rozpoczęła się w 1630 r., kiedy figura Matki Bożej z Dzieciątkiem została przywieziona do Markowic przez bernardyna br. Michała Widzyńskiego, który gdy uciekał przed epidemią cholery, schronił się na dworze państwa Bardzkich w Markowicach. W tym czasie ich córka Marianna ciężko zachorowała. Rodzice złożyli obietnicę, że jeśli córka wróci do zdrowia, wybudują w Markowicach kościół ku czci Matki Bożej. Marianna wyzdrowiała, a wieść o tym niezwykłym wydarzeniu obiegła okolicę. Do dworu zaczęli przybywać chorzy, by prosić o łaskę uzdrowienia.

Początki kultu

W 1635 r. Komisja Biskupia zbadała 132 przypadki uzdrowień, z czego 32 uznała za cudowne, a pozostałe za znaki wielkiej łaski Bożej. W 1636 r. wybudowano pierwszą niewielką, drewnianą świątynię i umieszczono w niej cudowną figurę. Do Markowic zaczęły pielgrzymować coraz liczniejsze grupy wiernych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pierwszymi kustoszami sanktuarium byli ojcowie karmelici, którzy w 1642 r. przybyli do Markowic. W 1649 r. karmelici uzyskali pozwolenie na publiczny kult łaskami słynącej figury. Zakonnicy powiększyli istniejący budynek klasztoru, a kiedy drewniany kościół stał się zbyt mały, by pomieścić napływających pielgrzymów, przystąpili do budowy większego. W 1710 r. wybudowano murowaną świątynię, która została konsekrowana w 1714 r. przez biskupa włocławskiego Wojciecha Bardzińskiego. W czasach, kiedy gospodarzami sanktuarium byli karmelici, doroczny odpust ku czci Matki Bożej Szkaplerznej trwał 7 dni. W 1825 r. nastąpiła kasata zakonu karmelitów i markowicki kościół stał się filią parafii w Ludzisku.

Na pielgrzymim szlaku

W 1921 r. do Markowic przybyli ojcowie misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej i objęli pieczę nad sanktuarium. W 1924 r. erygowano w Markowicach parafię. W okresie międzywojennym rozrastał się kult maryjny. W dorocznych lipcowych odpustach brało udział ok. 10 tys. pielgrzymów. W czasie II wojny światowej kościół był zamknięty dla kultu religijnego. Po wyzwoleniu Markowic w styczniu 1945 r. świątynię udostępniono wiernym. Na pierwszy odpust przybyło ok. 25 tys. pielgrzymów. W 1947 r. odnowiono świątynię. Wzrastała liczba pielgrzymów. Wierni coraz częściej przystępowali do sakramentów świętych, brali udział w rekolekcjach i misjach. Ojcowie oblaci krzewili cześć i nabożeństwo do Matki Bożej. Markowice były centrum religijnym na Kujawach. 26 czerwca 1965 r. za zgodą papieża Pawła VI odbyła się koronacja figury Matki Bożej Markowickiej. W uroczystościach wzięło udział ok. 300 księży diecezjalnych i zakonnych oraz 30 tys. wiernych z Kujaw i Wielkopolski. Od tego czasu ruch pielgrzymkowy stale się rozwijał. W 2013 r. misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej podjęli decyzję o opuszczeniu Markowic. Od tego czasu sanktuarium opiekują się księża archidiecezji gnieźnieńskiej.

W lipcu 2015 r. na mocy dekretu papieża Franciszka markowicka świątynia została wyniesiona do godności bazyliki mniejszej.

Współcześnie sanktuarium markowickie jest ważnym ośrodkiem duszpasterskim w archidiecezji gnieźnieńskiej. W sposób szczególny pochylamy się tu nad osobami uzależnionymi od środków psychoaktywnych i alkoholu, działa Szkoła Nowej Ewangelizacji im. św. Jana Pawła II, funkcjonują grupy duszpasterskie: młodzieżowe, seniorów, mężczyzn św. Józefa.

Corocznie z wiarą przybywają do sanktuarium pielgrzymi z Kujaw, Wielkopolski i innych zakątków Polski. Gromadzą się na wspólnej i osobistej modlitwie, nadają prawdziwe znaczenie temu miejscu. Dzięki nim świątynia prawdziwie jest domem modlitwy i bramą nieba. Markowicki kościół nie jest tylko dziełem sztuki i wspaniałym barokowym, odrestaurowanym zabytkiem, ale jest przede wszystkim domem pulsującym wypowiadanymi modlitwami i pacierzami, radosnymi westchnieniami i cichym łkaniem zbolałych serc. Dlatego też kościół rozświetlony jest nie tylko lampami i płomieniami świec, ale również wotami wdzięcznych pielgrzymów.

2016-06-22 09:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Przybylski do pielgrzymów: spróbujmy być Kościołem pielgrzymującym i wspólnotą

2026-08-02 19:09

[ TEMATY ]

abp Andrzej Przybylski

BPJG

- Spróbujmy być Kościołem pielgrzymującym i wspólnotą - powiedział abp Andrzej Przybylski w homilii podczas Mszy na zakończenie 81. Rybnickiej Archidiecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Metropolita katowicki zaznaczył, że hasło tegorocznej pielgrzymki „Pokój i dobro” nie może pozostać jedynie pielgrzymkowym pozdrowieniem, ale powinno stać się stylem życia. Zachęcał pątników, by po powrocie do swoich domów budowali relacje oparte na pokoju, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za Kościół.

W homilii metropolita katowicki podkreślał, że spotkanie z Maryją powinno prowadzić do przemiany życia. - Nie chciałbym, żebyśmy potraktowali Matkę Bożą tylko jak kuzynkę, a nasze przyjście na Jasną Górę, jakbyśmy przyszli tylko w gości. Posiedzimy, zejdziemy z Jasnej Góry, pójdziemy znowu do siebie i nic się nie zmieni. Nie przyszliście tylko do kuzynki. Przyszliście do Matki, przyszliście do Gospodyni, przyszliście do Królowej - mówił.
CZYTAJ DALEJ

„Panie, ratuj mnie!”

2026-08-02 09:28

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Konfrontacja Jeremiasza z Chananiaszem rozgrywa się w czwartym roku Sedecjasza (594/593 przed Chr.), krótko po pierwszej deportacji. W Jerozolimie fermentują plany antybabilońskiej koalicji, a Jeremiasz - zgodnie z poleceniem z rozdziału poprzedniego - chodzi z drewnianym jarzmem na szyi, ogłaszając, że poddanie się Nabuchodonozorowi jest w tej godzinie wolą Boga. Chananiasz z Gibeonu przemawia w świątyni językiem czystej pociechy. W ciągu dwóch lat jarzmo zostanie złamane, wrócą naczynia świątynne i król Jechoniasz. Jego mowa niesie ulgę - i dlatego jest groźna. Fałszywe proroctwo rzadko kłamie wprost. Częściej mówi to, co lud pragnie usłyszeć.
CZYTAJ DALEJ

Katoliczka w rodzinie cesarskiej. W tym kraju katolicy stanowią mniej niż 0,5 proc. społeczeństwa

2026-08-03 10:03

SANCHAI/AdobeStock

Przyjęta 17 lipca 2026 r. reforma ustawy o Rodzinie Cesarskiej w Japonii ponownie skierowała uwagę mediów na księżniczkę Nobuko z Mikasy - pierwszą ochrzczoną katoliczkę, która weszła do japońskiej rodziny cesarskiej. Choć nowe przepisy nie zmieniają jej statusu, debata nad przyszłością monarchii przypomniała o wyjątkowym miejscu, jakie zajmuje w historii kraju, gdzie katolicy stanowią mniej niż 0,5 proc. społeczeństwa, a rodzina cesarska pozostaje silnie związana z tradycją szinto.

Reforma, ogłoszona 24 lipca, ma przeciwdziałać kurczącej się liczbie członków rodziny cesarskiej. Zgodnie z nowymi przepisami księżniczki urodzone w rodzinie cesarskiej będą mogły zachować swój status po zawarciu małżeństwa z osobą spoza dynastii. Ustawa przewiduje również możliwość ponownego włączenia do rodziny cesarskiej męskich potomków dawnych bocznych linii rodu, co ma zapewnić ciągłość dynastii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję