Ponad 30 lat od rozpoczęcia reform Chiny dokonały skoku tak wielkiego, że nie wszyscy rozumieją, w jakim kraju się znaleźli. Dotyczy to mieszkańców, szczególnie starych, i gości, którzy patrzą na kraj przez pryzmat tandety z plastiku. Wydaje im się, że Chińczycy w szaroniebieskich mundurkach nadal jeżdżą rowerami. Dopiero pobyt w Chinach otwiera oczy. Marcin Jacoby, autor książki „Chiny bez makijażu”, sinolog, zastrzega jednak: zupełnie inaczej podróżuje się po Chinach, a zupełnie inaczej się tam mieszka. A mieszka się tam pewnie każdemu inaczej. Wiele zależy od oczekiwań, sytuacji materialnej, wieku, pracy.
Jedna z okoliczności, która uderza przyjezdnych, to tłumy. Stała obecność ludzi może stać się na dłuższą metę dokuczliwa. Nie wszędzie tłumy są takie same, w końcu Chiny to wielki i bardzo zróżnicowany kraj (tę frazę sam autor przyznaje, że powtarza za często). Im dalej na południe, tym bogatsza kultura życia ulicy – ludzie przyzwyczajeni są do wylegania na zewnątrz, przesiadywania przed domem. W miastach na północy jest relatywnie pusto, siedzi się w domach i lokalach. Na południu ulica jest hałaśliwa, pełna życia.
Jacoby uwielbia Chiny, widzi też jednak wady. Pisze o kulturze, tradycjach, mądrości i pracowitości Chińczyków, ale też o cenzurze i propagandzie, o przebudowach i niszczeniu miast bez pytania mieszkańców, o wegetowaniu najbiedniejszych.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Przełożona prowincji wrocławskiej odmówiła z siostrami i wszystkimi zebranymi w katedrze pierwszy akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, którym matki założycielki 184 lat temu rozpoczęły działalność zgromadzenia.
– Przez 125 lat tam, gdzie pojawiał się habit sióstr elżbietanek, tam pojawiał się znak miłosierdzia, znak opieki, świadectwo wiary i miłości – podkreśla bp Maciej Małyga.
Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety świętowało piękny jubileusz – 125 lat istnienia prowincji wrocławskiej. Uroczystej Eucharystii we wrocławskiej katedrze przewodniczył abp Józef Kupny, obecny był także bp Andrzej Siemieniewski z diecezji legnickiej i bp Ignacy Dec z diecezji świdnickiej, a homilię wygłosił bp Maciej Małyga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.