Reklama

Niedziela Wrocławska

Historie, które łączą

Trójka młodych mieszkańców wrocławskiego Zakrzowa: Dawid Kuliński, Weronika Holweg oraz Mateusz Sitko postanowili zebrać historię powojennych mieszkańców Zakrzowa i tak powstała: “Kronika Zakrzowa. Historie które łączą”.

2026-06-30 12:40

Ks. Łukasz Romańczuk

Dawid Kuliński prezentuje Kronikę Zakrzowa

Dawid Kuliński prezentuje Kronikę Zakrzowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powstanie „Kroniki Zakrzowa” stała się okazją do wspomnień o dawnym Zakrzowie, czyli opowieścią o przesiedleniach, pierwszych domach, budowie kościoła, klubie sportowym “Polar” i o tym, jak zmieniała się ta miejscowość zanim została włączona do Wrocławia i już jako dzielnica Wrocławia. Wiele z tych historii nigdy wcześniej nie zostało spisanych.

Jednym z pomysłodawców jest Dawid Kuliński, który bardzo mocno związany jest Zakrzowem, działa społecznie, charytatywnie, jest ceremoniarzem w parafii św. Jana Apostoła, czy też mocno włącza się w Centrum Aktywności Lokalnej. - Pierwsza myśl pojawiła się dwa lata temu, gdy powstała pierwsza “Kronika Zakrzowa”. Pojawiła się możliwość stworzenia projektu, który byłby dofinansowany i zrobiony profesjonalne. Uznaliśmy, że chcemy coś takiego stworzyć, ponieważ widzieliśmy trochę rzeczy, których nie było w tamtej kronice - podkreśla.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z czasem powstała nieformalna grupa o nazwie „Kronikarze Zakrzowa”, zdobyto niewielki grant i rozpoczęto nagrywanie rozmów z mieszkańcami. - Ja, Weronika i Mateusz postanowiliśmy zebrać historię ludzi, które dobrze znaliśmy, bo przecież mieszkamy tu od urodzenia. Piękne było to, że zaczynały się do nas zgłaszać osoby, które dzieliły się swoimi historiami.

Reklama

Pierwsza opisana historia należy do nieżyjącej już pani Margot Masur, która mieszkała na Zakrzowie jeszcze przed wojną i przesiedleniami. - Niezwykłe jest to, że historia pani Margot dotarła do nas od jej córki, która skontaktowała się z nami przez profil na Facebooku, który miał zaledwie 60 obserwujących. Historię swojej mamy chciała opowiedzieć innym i szukała przestrzeni, gdzie mogłaby się podzielić historią swojej mamy. Na co dzień mieszka w Niemczech, nie mówi dobrze po Polsku, ale udało się nam spisać tę opowieść i trafiła ona jako pierwsza do naszego projektu - zaznacza Dawid Kuliński.

Wspomnienia najstarszych mieszkańców pokazują, jak bardzo zmieniła się dzielnica: - Przed wojną było bardzo mało domów, były same pola. Uprawiali truskawki, mieli sady. Tutaj nic nie było - podkreśla twórca projektu, zaznaczając, że wielu przesiedleńców przyjeżdżało z przekonaniem, że jest tu tylko na chwilę: - Myśleli, że jak się wojna zakończy i podzielą granice, to będzie trzeba wrócić skąd się przyjechało. Dzieje Polski pokazały jednak, że pozostali tutaj na zawsze.

Wśród opisanych historii nie brakuje także scen dramatycznych oraz bardzo osobistych: - Jedna z pań urodziła się w czasie transportu, inna została przywieziona w drewnianym naczyniu, w którym wypiekało się ciasto. - Naczynie nie przetrwało do dziś. Podczas remontu zostało zniszczone. Jak wspominała ta pani, zrzuciła to naczynie z dachu, a gdy się nie rozwaliło, to jeszcze siekierą je poprawiła. Teraz bardzo tego żałuje - opowiada D. Kuliński.

W pierwszych powojennych latach zdarzało się, że w jednym domu mieszkali jednocześnie Polacy i Niemcy: - Niemcy jeszcze nie dostali dokumentów z wysiedleniem, a Polacy już zostali zasiedleni. Jakoś trzeba było żyć z tymi ludźmi. To nie zawsze było łatwe. Po latach też wracali zobaczyć swoje domy. Niektórzy mieszkańcy bali się ich wpuszczać, bo obawiali się, że Niemcy będą chcieli zostać - mówi Dawid.

Reklama

Największa przemiana na Zakrzowie przyszła w latach 80.: - Kluczową zmianą i rewolucją była budowa osiedla, wywłaszczenie wielu ziem pod nowe drogi i domy Dziś kolejne bloki powstają na dawnych polach PGR-u. - Najbardziej przeszkadza starym mieszkańcom, że jest teraz tak dużo bloków, że wszystko jest zabudowywane i przestają się znać - mówi Dawid Kuliński, wskazując, że przestrzenią integracji nowych mieszkańców ze starymi była budowa kościoła, który został zlokalizowany pomiędzy starymi zabudowaniami a nowymi blokmi. - Niby było jedno osiedle, jedna dzielnica, ale ludzie rywalizowali między sobą. A parafia, będąc w centrum, łączyła ich. Choć mieszkańcy przyjeżdżali z różnych stron Polski, parafia stała się miejscem integracji. Była to okazja do zjednoczenia. Przykładem jest to, że wspólnie jeździli na stację kolejową na Psie Pole, gdy pociągi przewoziły cegły - zaznacza autor.

Sport był ważnym elementem życia społecznego: - Jak był mecz Polaru, to wszyscy szli na mecz. W szczytowym momencie klub grał w drugiej lidze [dzisiejsza I liga]. To było dość wysoko, więc mieszkańcy bardzo licznie przychodzili. Szczególne miejsce w kronice zajmuje pan Ludwik, autor piosenek “Polaru”. Ma 90 lat i cały czas pamięta te piosenki. To chyba pierwsze miejsce, gdzie są spisane - mówi D. Kuliński.

Autor projektu przyznaje, że wiele odkryć było dla niego nowych: - Dla mnie nowością było to, że na Zakrzowie przed wojną była stacja benzynowa. Była też rogatka celna przy wjeździe do Wrocławia, albo to, że cały sznur czołgów stał przez wiele miesięcy na Odolanowskiej i Widawskiej - zaznacza Dawid.

Jak zaznaczają autorzy, powstanie także kontynuacja “Kroniki Zakrzowa”. - Po wydaniu naszej książki otrzymaliśmy nowe zgłoszenia. Kolejne osoby chcą opowiedzieć swoją historię. Chcemy to wykorzystać, aby te historie nie zostały zapomniane. Poza tym, wśród nowych mieszkańców Zakrzowa są osoby, które są ciekawe przeszłości tego miejsca. Choć mieszkają tu od niedawna, miejsce, gdzie mieszkają jest dla nich bardzo ważne - podsumowuje Dawid Kuliński.

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Płonące krzyże podczas koncertu za pieniądze podatników! Czy w Polsce można już bezkarnie deptać świętości?

2026-06-30 08:07

[ TEMATY ]

skandal

Adobe Stock

To, co wydarzyło się w miniony weekend podczas festiwalu Bangarang w Chwałkowie (gmina Krobia), wzbudza olbrzymie oburzenie nie tylko katolików. Na oczach tłumu, doszło do odrażającej profanacji – publicznego spalenia dwóch krzyży. Ten akt nienawiści wobec chrześcijańskich symboli nie był jedynie „artystyczną prowokacją”, ale brutalnym uderzeniem w to, co dla milionów Polaków najświętsze.

Podczas występu metalowej grupy Baalzagoth – promującej album o znaczącym tytule „No God, No Savior” – na scenie zapłonęły krzyże.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Piotr Frankowski

2026-06-30 22:30

Karol Porwich/Niedziela

W nocy 29 na 30 czerwca zmarł ks. Piotr Frankowski. Kapłan ten miał 59 lat życia i 35 lat kapłaństwa.

Urodził się 30 sierpnia 1966 we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął 18 maja 1991 roku z rąk kard. Henryka Gulbinowicza w Katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany do parafii św. Jadwigi Śl. w Gryfowie Śląskim [1991-1992]. Dalej [1993-1994] wikariuszem w parafii św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej. Następnie był wikariuszem w parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu [1994-1998], by następnie być wikariuszem w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego [1998 - 2005] oraz w parafii pw. Macierzyństwa NMP we Wrocławiu - Pilczycach [2005 -2006]. W latach [2006-2007] był proboszczem w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rościsławicach i następnie rezydentem w parafii NMP Różańcowej w Kiełczowie [2007-2009]. W latach [2009-2010] został proboszczem w parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Domasławiu, a następnie ze względów zdrowotnych został rezydentem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa we Wrocławiu - Pawłowicach [2010-2012] i następnie w parafii św. Jana Apostoła we Wrocławiu - Zakrzowie [2012-2013]. Od 2013 roku przebywał w Domu Księży Emerytów.
CZYTAJ DALEJ

Écône: wbrew woli papieża Bractwo św. Piusa X wyświęciło czerech biskupów

2026-07-01 11:10

[ TEMATY ]

lefebryści

Bractwo św. Piusa X

PAP/EPA/CYRIL ZINGARO

1 lipca 2026 r. w międzynarodowym seminarium św. Piusa X w Écône biskupi Bernard Fellay i Alfonso de Galarreta wyświęcili bez mandatu papieskiego czterech nowych biskupów. Mocą samego prawa czy ten związany jesz z karą ekskomuniki obejmującej zarówno święcących jak i święconych.

Przed rozpoczęciem obrzędu sekretarz generalny Bractwa odczytał oświadczenie uzasadniające decyzję o przeprowadzeniu konsekracji. W dokumencie stwierdzono, że - zdaniem FSSPX - współczesne władze Kościoła katolickiego, od czasu Soboru Watykańskiego II, działają w sposób sprzeczny z Tradycją Kościoła. W związku z tym Bractwo uznało konsekrację nowych biskupów za „święty obowiązek” wobec Kościoła i wiernych oraz środek służący zachowaniu i przekazywaniu niezmiennego nauczania katolickiego. Następnie przedstawiono kandydatów do sakry - ks. Pascala Schreibera, ks. Michaela Goldade, ks. Michela Poinsinet de Sivry oraz ks. Marca Hanappiera.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję