Bądź wdzięczny za te wszystkie rzeczy, które idą dobrze – takie zdanie przeczytałam na Pintereście. Genialne w swej prostocie. I takie oczywiste. A wiadomo, że skoro oczywiste, to nie każdy na to wpadnie, tak to już dziwnie jest.
Wiele spraw idzie nam dobrze. Naprawdę. Tylko dajemy się wciągać w jedną z dwóch pułapek – albo jest to pułapka beznadziejności, albo perfekcyjności (mistrzowie potrafią wpaść w obie naraz). Beznadziejność wybieramy, kiedy skupiamy się przede wszystkim na porażkach i trudnościach. Rozmawiamy tylko o tym, kto jest chory albo kto umarł, albo o długach, złej pogodzie i zacieku na ścianie. Nic dziwnego, że nic nas potem nie cieszy.
Tak samo nie umiemy cieszyć się dobrem, kiedy interesuje nas wyłącznie perfekcja. Iluż to rodziców jest niezadowolonych z czwórki swojego dziecka, bo przecież powinno wrócić z szóstką. Wszystko powinno być lepsze: lepsze mieszkanie, lepszy samochód, lepsze zdrowie, lepsza żona...
Bóg codziennie obdarza nas dobrem, bo po prostu nas kocha. Ale już od nas zależy, czy raczymy to dostrzec.
Znany dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia komentując jeden z uczynków miłosierdzia: chorych odwiedzać, napisał: „Chrystus nie niósł ludziom krzyża, On dał się do niego przybić. On nie dał ludziom Księgi, oni sami spisali ją, by nie uronić z Jego nauk ani jednego słowa. Gdy szedł do ludzi, miał w ręku albo chleb, albo ręcznik i wodę (raz miał jeszcze bicz do wypędzania handlarzy). Chrześcijaństwo ręcznika i wody – tylko ono może dziś uratować Europę, pogubioną między swoimi lękami a starą dumą. (...) Ktoś, kto bierze gąbkę i mydli chorego, rzadko kiedy jest później w stanie bić, wyzywać, pomstować. Bycie służącym, choć przez chwilę – wycisza”.
Papież pobłogosławił figurę Matki Bożej z Tre Fontane
„Z całego serca błogosławię wiernych, którzy dzisiaj z tego Placu udadzą się z pielgrzymką do Sanktuarium Matki Bożej Objawienia przy Via Laurentina, kontynuując tradycję zapoczątkowaną przez Papieża Piusa XII”. Tymi słowami wypowiedzianymi po modlitwie Anioł Pański Leon XIV pozdrowił pielgrzymów, którzy 4 października wyruszali w pielgrzymce do rzymskiej dzielnicy Tre Fontane, gdzie w 1947 r. miały miejsce objawienia Matki Bożej.
Nie wszyscy wiedzą, że w Wiecznym Mieście miały miejsce objawienia maryjne, ale tylko jedno z nich zostało oficjalne uznane przez Kościół. Chodzi o objawienie się Madonny Alfonsowi Ratisbonne 20. stycznia 1842 r. w kościele Sant'Andrea delle Fratte. Ratisbonne, który był bogatym młodym żydowskim bankierem ze Strasburga, natychmiast po objawieniu zapragnął zostać katolikiem - 31 stycznia 1842 roku został ochrzczony w rzymskim kościele Il Gesù, przyjmując imię Maria. 3 czerwca 1842 roku papież Grzegorz XVI oficjalnie uznał to wydarzenie za cudowne działanie Boże za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.