Reklama

Aspekty

Istota Fatimy

Z ks. dr. Andrzejem Oczachowskim rozmawia Kamil Krasowski

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 44/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

wywiad

Fatima

objawienia maryjne

Karolina Krasowska

Ks. dr Andrzej Oczachowski jest proboszczem parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Łagowie

Ks. dr Andrzej Oczachowski jest proboszczem parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Łagowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KAMIL KRASOWSKI: – Jak w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej wyglądają przygotowania do 100. rocznicy objawień fatimskich? Czy planowane są obchody okrągłej rocznicy tych wydarzeń?

Reklama

KS. DR ANDRZEJ OCZACHOWSKI: – Diecezja uczestniczy w nowennie przygotowującej do setnej rocznicy objawień fatimskich. Poszczególne dekanaty diecezji realizują pielgrzymki do Rokitna oraz nabożeństwa przeżywane w duchu objawień fatimskich. Bp Tadeusz Lityński na rok przed setną rocznicą objawień zdecydował, żeby to diecezjalne przygotowanie miało taki właśnie charakter i było jednym z punktów programu duszpasterskiego w naszej diecezji, co bardzo wyraźnie uświadomił nam, księżom, na spotkaniu duszpasterskim, które odbyło się pod koniec sierpnia w Paradyżu i bardzo mocno wybrzmiewa w tych pielgrzymkach. Samo pielgrzymowanie dekanatów do sanktuarium w Rokitnie stanowi już jednak pewne kontinuum i pewną dłuższą tradycję, ponieważ w takim właśnie diecezjalnym duchu zostało zaproponowane, a następnie zainicjowane przez bp. Stefana Regmunta w 2011 r. Wówczas zrodziło się też takie oddolne pragnienie, aby to dzieło kontynuować i w taki właśnie sposób wypełnić czas, który pozostał nam do obchodów jubileuszu objawień w Fatimie, aby to nasze przygotowanie faktycznie wybrzmiało i rzeczywiście było pełne. Natomiast same obchody setnej rocznicy dopiero przed nami, więc jeszcze nie jest znany dokładny program.

– No właśnie. Od pewnego czasu, tak jak Ksiądz wspomniał, w ramach pierwszych sobót miesiąca są praktykowane pielgrzymki z poszczególnych dekanatów do sanktuarium w Rokitnie. Jak wyglądają takie pielgrzymki? Czy są jakieś szczególne nabożeństwa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Zapraszamy zawsze na wspólne pielgrzymowanie z Międzyrzecza do Rokitna. Jest to piesza pielgrzymka, która trwa ponad 2 godziny z programem modlitewnym wyłącznie. Po drodze odmawiamy trzy Różańce, Koronkę do Bożego Miłosierdzia, śpiewamy Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny i pieśni maryjne. Od samego początku towarzyszy jej taki zamysł, żeby miała wyłącznie modlitewny charakter do tego stopnia, że brakuje czasu na jakąś konferencję czy prelekcję, dlatego że pielgrzymi – tak jak pamiętam te nasze początki – pragnęli po prostu się modlić. Na początku odmawialiśmy tylko jeden Różaniec, co z czasem się rozrosło i teraz faktycznie odmawiamy trzy Różańce po drodze. W sanktuarium w Rokitnie o godz. 11.00 jest zawsze Msza św. z pielgrzymami danego dekanatu, ze słowem Bożym, które rozwija wątek objawień i tajemnic fatimskich oraz oczekiwań, pragnień czy wręcz żądań Matki Bożej podejmowania tego nabożeństwa. Na kilka lat zostało podzielone, jaki dekanat przybywa w daną pierwszą sobotę miesiąca do Rokitna. Informujemy pielgrzymów, że mogą się dołączyć do tej pieszej pielgrzymki z Międzyrzecza do Rokitna, która ma już jednak pewną swoją tradycję. Sama pielgrzymka liczy średnio od 40 do 50 uczestników z różnych miejscowości. Przedział wiekowy pielgrzymów jest naprawdę zróżnicowany. Najmłodszy uczestnik ma 5 lat, najstarsi ok. 60. Idą dzieci i młodzież, a wśród dorosłych dominuje grupa wiekowa 40- i 50-latków. Kondycja uczestników jest istotna i ważna, bo nie wszyscy są w stanie przejść trasę 12 km. Grupa inicjująca pochodzi z Łagowa, natomiast od dłuższego czasu dołącza się grupa osób z Sulęcina, a także pielgrzymi z Międzyrzecza, Świebodzina i Żar. Jest to grupa trochę niezależna od tego dekanalnego pielgrzymowania z racji tego, że ma swoją historię i swój rytm, ale myślę, że jedno z drugim się splata i teraz jest to jakby jedna i ta sama rzecz.

– O co tak naprawdę chodzi w nabożeństwach pierwszych sobót miesiąca? Jakie są warunki z tym związane?

– Nabożeństwa pierwszosobotnie są odpowiedzią na wyraźną prośbę, a nawet żądanie Matki Bożej wyrażone w 1917 r. w Fatimie, ażeby w pięć pierwszych sobót miesiąca praktykować nabożeństwo wynagradzające Jej Niepokalanemu Sercu. Pięć sobót dlatego że – jak mówiła Maryja – Jej Niepokalane Serce jest znieważane pięcioma obelgami: przeciw Jej Niepokalanemu Poczęciu, przeciw Jej Dziewictwu, przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu oraz obelgami polegającymi na braku wychowania młodego pokolenia w szacunku do Matki Najświętszej oraz braku uszanowania Jej świętych obrazów i ikon. Maryja podała też, jak ma to nabożeństwo wyglądać. Powiedziała wprost, że wiąże się z tym spełnienie czterech warunków: spowiedzi św., Komunii św. wynagradzającej, medytacji nad jedną z tajemnic różańcowych i odmówienie Różańca. Po Mszy św. w Rokitnie zawsze jest medytacja nad jedną z tajemnic różańcowych oraz Różaniec, bo z czterech warunków, o które Matka Boża prosiła w Fatimie, staramy się wszystkie wypełnić.

– Co Matka Boża obiecała tym, którzy będą praktykować to nabożeństwo?

Reklama

– Obietnice zawsze są tutaj istotne, dlatego że mają trochę siłę zachęcającą: „Spróbuj, warto, bo coś tam na końcu na ciebie czeka”. Maryja obiecuje to, co może obiecać zawsze najpiękniejszego – pomoc w zbawieniu człowieka; pomoc, bo to Jezus zbawia, a Maryja zapowiada, że pomoże w doprowadzeniu do zbawienia i będzie obroną na sądzie po śmierci dla człowieka, który praktykuje pierwsze soboty miesiąca. Ktoś, kto już odprawił nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca, uświadamia sobie, że przecież może dalej je kontynuować i wówczas mija się z myślą, że coś za to go czeka, bo już te obietnice jakby się na nim zrealizowały. Pozostaje jednak wewnętrzne pragnienie, żeby teraz uczcić Niepokalane Serce Maryi i wynagradzać Mu jeszcze bardziej. Myślę, że tak myślą ci, którzy zasmakowali nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, że to podejmuje się później dalej, w kolejnych miesiącach i latach, dla samej idei wynagradzania i zbliżania się do Niepokalanego Serca Maryi.

– Jak wcześniej wyglądała praktyka pierwszych sobót miesiąca w naszej diecezji?

Reklama

– W wielu parafiach diecezji były i wciąż są rozbudowane procesje fatimskie z figurą Matki Bożej i Różańcem w 13. dzień miesiąca w szczególności od maja do października. Nie jest to jednak odpowiedź na prośbę Matki Najświętszej z objawień fatimskich. Owszem, jest ono pięknym nabożeństwem i można je podejmować. Natomiast jeśli ktoś chce żyć w duchu fatimskim i realizować fatimskie polecenia czy płynące z objawień fatimskich prośby Matki Bożej, to powinien realizować pierwsze soboty miesiąca w duchu wynagradzającym związanym z czterema warunkami. To jest istota Fatimy, istota prośby Matki Najświętszej, aby wynagradzać Jej Niepokalanemu Sercu. Przyznam się szczerze, także jako duszpasterz praktykujący pierwsze soboty miesiąca, że ta świadomość dociera do nas z biegiem czasu. My się wychowujemy w praktykowaniu pierwszych sobót miesiąca, do istoty tego nabożeństwa. Sam uczestniczę i mam w swojej parafii procesje fatimskie, na które przychodzi wielu ludzi i w żadnym wypadku nie chciałbym z tego rezygnować. Natomiast myślę, że przychodząc na te procesje, uświadamiamy sobie bardziej, na czym polega istota nabożeństwa fatimskiego, podjęcie oczekiwań Matki Bożej, tego wynagradzającego kultu i modlitwy wynagradzającej w pierwsze soboty miesiąca. Podobnie w diecezji myślę, że istnieje ewolucja od bardzo mocno, silnie rozwiniętych procesji fatimskich, także tych w Rokitnie, do przyjęcia na siebie w pierwsze soboty miesiąca zobowiązania wynagradzania Niepokalanemu Sercu przez spełnienie czterech warunków, o których mówiła Maryja.

– Czy znane są Księdzu owoce nabożeństw pierwszych sobót miesiąca?

– Na pewno wzrost świadomości, czym są objawienia fatimskie, czym jest w ogóle duch fatimski i jakie są oczekiwania Matki Najświętszej. Ci, którzy pamiętają o pierwszych sobotach miesiąca, wiedzą tak naprawdę, o co chodziło w Fatimie. Mają świadomość, że Fatima była czymś bardzo ważnym w historii świata i Kościoła obok innych objawień maryjnych znanych i zaakceptowanych przez Kościół. Wydaje się, że Fatima ma najszersze oddziaływanie i wiąże się z praktykowaniem szczególnego sposobu pobożności i spełnieniem ważnego nabożeństwa, które Maryja wprost określa, wyznacza i uczy, jak je prowadzić, co nie znaczy, że te inne dotychczasowe formy są mniej ważne. Natomiast tu jest wprost z nieba dane nam pouczenie. Myślę, że ważnymi owocami są świadomość zreflektowania tego oraz bezinteresowność praktykowania pierwszych sobót miesiąca, bo na to zwracamy ogromną uwagę. Nie jest tak, że czynię to ze względu na obietnicę, ale przede wszystkim z pragnieniem, aby wynagradzać. To trudne duchowe przeżycie i intelektualne przyjęcie tej prawdy, że czynię to dla Niepokalanego Serca Maryi. To abstrakcyjne pojęcie wręcz, bo przecież Matka Boża jest w chwale Nieba, jest Królową Nieba i Ziemi, posiada wszystko w pełni, a my teraz mamy wynagradzać Jej Niepokalanemu Sercu. Wydaje się to jakimś abstrakcyjnym tematem, a jednak ktoś, kto podejmuje to nabożeństwo wynagradzające, wzrasta w takim przeczuciu, że powinien to czynić, bo o to prosi Matka Boża, więc to pragnienie, żeby dać z siebie coś dla Matki Bożej, jest owocem podejmowania trudu pierwszych sobót miesiąca.

2016-10-27 09:31

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas pomóc pomagającym

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum

Pomaganie polega na stwarzaniu takich warunków potrzebującemu pomocy, w których jego problemy znajdą rozwiązanie, a potrzeby zostaną zaspokojone -to Pani słowa…

Niejednokrotnie słyszałam od starszych pacjentów, że chcieliby już odejść, że tak byłoby lepiej, że trudno im patrzeć na znużenie, zabieganie i rozżalenie opiekującymi się nimi bliskimi. Niektórzy mówili: Myślałem, że będę odchodzić z tego świata kochany, a dziś wiem, że moje odejście przyniesie ulgę zajmującej się mną córce. Aby starsi, schorowani ludzie nie myśleli w ten sposób, aby czuli się kochani, a ich potrzeby były zaspokojone należy pomóc ich opiekunom. (...)
CZYTAJ DALEJ

Lekarz z powołania

Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.

Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot. Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec. W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta. Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
CZYTAJ DALEJ

Asteroida nazwana imieniem papieża Leona XIII

2026-04-29 20:38

[ TEMATY ]

asteroida

Leon XIV

pixabay.com

Po raz pierwszy ciało niebieskie zostało nazwane imieniem papieża Leona XIII (1878-1903). Niedawno odkryta asteroida została zarejestrowana przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU) pod nazwą „Gioacchinopecci”, poinformowało 29 kwietnia Obserwatorium Watykańskie. Nosi ona numer rejestracyjny 858334 i została odkryta za pomocą teleskopu watykańskiego znajdującego się na Górze Graham w Arizonie.

Gioacchino Pecci to imię chrzcielne urodzonego w 1810 roku późniejszego papieża Leona XIII, który odegrał znaczącą rolę w historii astronomii watykańskiej. Podczas jego pontyfikatu zostało na nowo utworzone w 1891 roku papieskie obserwatorium. Decyzję tę podjął na mocy motu proprio zatytułowanego „Ut mysticam”. W dokumencie papież zlecił przedstawicielom Kościoła promowanie nauk przyrodniczych w miarę ich możliwości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję