Kulminacją tygodniowego odpustu ku czci Matki Bożej Różańcowej w Bazylice Mniejszej w Bochni była uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks. bpa Andrzeja Jeża, ordynariusza diecezji tarnowskiej, odprawiona w święto Matki Bożej Różańcowej oraz Procesja Różańcowa ulicami Bochni.
Skuteczna Orędowniczka
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Na początku Eucharystii bp Andrzej Jeż przypomniał, iż Matka Boża zawsze opiekowała się Polakami. Przeto była przyzywana przez naszych ojców w czasie wielkich bitew, takich jak: Grunwald, odsiecz wiedeńska czy Bitwa Warszawska. I zawsze Pomoc Maryi była skuteczna. Toteż: - I my dzisiaj przyzywamy Matkę Bożą w kontekście pojawiających się zagrożeń militarnych, ale i tych duchowych, moralnych (…) Jej opiece polecamy losy świata, ojczyzny, naszej diecezji, bocheńskiego sanktuarium i wszystkich przybywających pielgrzymów – podkreślił pasterz Kościoła tarnowskiego.
Zauważył również, iż pomoc Maryi pozwala umacniać polskie rodziny. A hasłem tegorocznego odpustu były „Tajemnice różańcowe w życiu rodziny”. Zaś nawiązując do Diecezjalnego Marszu dla Życia i Rodziny w Bochni, bp Andrzej Jeż, klęcząc przed cudownym obrazem Pani Bocheńskiej oświadczył, iż trzeba nam w czasach zamętu dać świadectwo niezbywalnej godności człowieka jako dziecka Bożego i z radością ukazać piękno chrześcijańskiego życia pośród tego świata.
Reklama
Bojaźń Boża początkiem wszelkiej mądrości
W homilii bp Andrzej Jeż wyjaśniał, iż bojaźń Boża, będąc darem Ducha Świętego, jest początkiem wszelkiej mądrości. Tłumaczył, iż bojaźń Boża nie jest lękiem, nie jest też strachem, gdyż: - Prawdziwa bojaźń Boża rodzi się z autentycznej czci wobec Pana Boga. Ze świadomości, że jest on wymagający, sprawiedliwy, ale zarazem pełen dobroci, miłości i miłosierdzia – podkreślił hierarcha. Jak przekonywał: - Lęk jest bardziej wsobnym zachowaniem, można powiedzieć, iż chroni nas na zasadzie jakiegoś instynktu samozachowawczego, przed różnymi niebezpieczeństwami wypływającymi zazwyczaj z zewnątrz. (…) Bojaźń zaś, zwłaszcza w wymiarze relacji do Boga i drugiego człowieka, polega na czymś innym. Polega na miłości. Przeto narzeczeni, którzy kochają się głęboką miłością bardzo się pilnują, żeby się przypadkowo nie zranić jakimś słowem, gestem. (…) Podobnie jest też w przypadku naszej relacji do Boga. Nie chcemy Go zranić, ponieważ Go miłujemy.
Reklama
Odnosząc się do występującej współcześnie zatwardziałości ludzkich serc i moralnego upadku zlaicyzowanego świata – gdzie świadomość grzechu i świadomość konsekwencji czynionego zła jest przez ludzi wypierana – hierarcha wyjaśniał, iż dar bojaźni Bożej możemy traktować jako swoisty alarm, który potrafi nas uratować. Dlatego też nawiązując do objawień maryjnych bp Jeż odnotował: - Jak refren powtarzają się tam wezwania do pokuty i nawrócenia. Do tego, by ludzie przestali obrażać Boga. I ubolewał, że: - Tak wielu ludzi odpłaca niewdzięcznością za niezmierzoną Bożą miłość. Tak wielu bezmyślnie grzeszy i zatraca swoje życie, a przy tym niszczy i krzywdzi innych. Czynią tak, bo nie mają w sobie Bożej bojaźni.
Odmawiajcie Różaniec
Pasterz Kościoła tarnowskiego przypomniał równie, że Maryja wielokrotnie prosiła aby ludzie odmawiali Różaniec. - Dlatego za chwilę wyjdziemy z Procesją Różańcową na ulice naszego miasta, które tak jak każde miasto, tak jak każde ludzkie serce potrzebuje przejścia tej Różańcowej Procesji, gdzie tajemnice Chrystusa i Maryi splatają się z tajemnicami naszego życia – tłumaczył hierarcha.
Z kolei ks. prałat Ryszard Podstołowicz, proboszcz Parafii św. Mikołaja Biskupa w Bochni i kustosz Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej akcentował z kolei: - Procesja Różańcowa ulicami miasta jest wyrazem odważnego przyznawania się do Boga, wiary ojców i zasad moralnych z niej wypływających. Świadectwem naszej niezachwianej nadziei, że zawsze zwycięży dobro, piękno i miłość. Wyrazem naszej troski o nasze rodziny i małżeństwa”.
