Ksiądz Andrzej Głos zapytany o wybór akurat tych postaci powiedział, że była to oddolna inicjatywa parafian. Samoistnie powstała wspólnota osób modlących się za przyczyną Matki Bożej z Guadalupe i to wierni chcieli, aby Jej figura stanęła w świątyni. Figura św. Franciszka natomiast jest podziękowaniem za posługę sióstr ze Zgromadzenia Córek św. Franciszka, które angażują się zarówno w prowadzenie katechezy, jak i w życie liturgiczne parafii.
Na uroczystość przybyły siostry z zarządu Zgromadzenia na czele z Matką Generalną M. Katarzyną Victorią Kwiatkowską. Matka Generalna na początku przedstawiła życiorys św. Franciszka podkreślając, że inspiruje on ludzi do życia Ewangelią. – Święty Franciszek uczy nas, że świętość zaczyna się od serca, które potrafi kochać. Nie potrzeba rzeczy wielkich w oczach świata, czasem wystarczy drobny gest i obecność, która mówi, że nie jesteśmy sami – powiedziała. Podkreśliła, że uroczystość jest zachętą dla sióstr, aby żyć zgodnie z charyzmatem Zgromadzenia. W modlitwie do św. Franciszka poprosiła, aby Patriarcha uczył parafian kochać Boga, dostrzegać drugiego człowieka i nieść pokój tam, gdzie panuje niepokój.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Następnie rozpoczęła się Eucharystia pod przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego, który modlił się za całą wspólnotę parafialną. W homilii nawiązał do przedstawionej w czytaniach mszalnych uczty i podkreślił, że każdy z obecnych jest dla Boga bardzo ważny, jest oczekiwanym i wyczekiwanym gościem. – Pomyślmy przez chwilę do czego jesteśmy zaproszeni przez Boga; jesteśmy powołani do pełni szczęścia, do wiecznej komunii z Bogiem – podkreślił. Ze smutkiem stwierdził, że współczesny człowiek często lekceważy to zaproszenie, zasłaniając się brakiem czasu, z rozrywką czy pracą ponad siły, które stają się wymówką usprawiedliwiającą nieobecność na niedzielnej Eucharystii. Podkreślił też konieczność przygotowania się do pełnego uczestnictwa w uczcie, założenia ewangelicznej „szaty weselnej”, którą jest stan łaski uświęcającej. Pouczał, że nie należy bać się spowiedzi i odkładać jej na później. – Niech czyste serce stanie się naszym stylem życia. Pielęgnujmy tę szatę poprzez karmienie się Słowem Bożym, konkretne czyny miłości wobec bliźnich jak cierpliwość wobec współmałżonka czy przebaczenie komuś – zaapelował.
Nawiązując do postaci przedstawionych na nowych figurach, bp Miziński mówił o objawieniach Matki Bożej w Guadalupe. – Maryja uczy miłości, szacunku dla każdego poczętego życia, przyjęcia woli Boga i tego, jak nieść Chrystusa drugiemu człowiekowi – powiedział. Mówiąc o św. Franciszku stwierdził, że jak Maryja zachwycił się on Bogiem i stał się mężem pokoju. – Uczeń Chrystusa rodzi się z miłości – podkreślił. – Pozwolił się bezgranicznie pokochać Bogu i na tę miłość odpowiedział całym swoim życiem. Nie przyszedł na ewangeliczną ucztę z przymusu, ale z zachwytu i dlatego pociągnął za sobą rzesze ludzi – nauczał.
Biskup Miziński zwrócił się także do obecnych sióstr zakonnych: – „Wasza codzienna cicha posługa, wasza modlitwa, pochylanie się nad materialnym i duchowym ubóstwem to nic innego, jak przedłużanie roli św. Franciszka w XXI wiek”. Podkreślił, że radykalne życie Ewangelią nie jest zarezerwowane dla murów zakonnych, o czym świadczą rzesze tzw. Tercjarzy, czyli ludzi świeckich realizujących ten sam charyzmat w codziennym życiu, w swoich rodzinach i miejscach pracy.
Reklama
Ksiądz proboszcz powiedział, że obecność nowych figur jest realizacją postulatu parafian i tworzy przestrzeń do modlitwy i kontemplacji. Wyraził wdzięczność, że parafianie dbają o świątynię także pod względem materialnym i dzięki tej trosce można było zakupić nowe rzeźby. Na koniec odczytał modlitwę św. Franciszka. Biskup Miziński podkreślił, że w świątyni na Czechowie czuje się atmosferę modlitwy i podziękował za wspólną troskę o parafię proboszczowi, kapłanom i parafianom.
Fotorelacja na https://www.facebook.com/profile.php?id=100079880112212
