Z Helenką byłyśmy z jednego rocznika. Mieszkałyśmy kilkanaście kilometrów od siebie. Poznałyśmy się na Pieszej Pielgrzymce Krakowskiej na Jasną Górę w 2008 r. Szłyśmy jako tzw. muzyczne. Dla niej to była już któraś z kolei pielgrzymka, dla mnie – pierwsza i bardzo znacząca z tego względu, że moją intencją było moje własne nawrócenie. Mnóstwo ludzi, w tym i ona. Od samego początku bardzo mocno przykuwała moją uwagę. Była bardzo zaangażowana. To, żeby służyć, wypływało jakoś tak samoczynnie z niej samej. Nie pamiętam, żeby odkładała gitarę. Po całym dniu marszu, grania, śpiewania, po pogodnym wieczorku i sacrosongu ona dalej szła na nocleg, śpiewając. Przez te kilka lat wiele czasu spędziłyśmy razem. Bywały różne sytuacje. Nigdy nie widziałam u niej grymasu niezadowolenia. Zadziwiające było dla mnie to, że nigdy nie spotkałam się z sytuacją, by oceniała innych. Była taką osobą, że gdy nie znasz nikogo, a widzisz ją – to czujesz się chciany i przywitany. Była prawdziwie wspólnototwórcza. Była moją cichą inspiracją do dojrzałego życia chrześcijanina. Bardzo przejrzysta, kochająca i odważna dziewczyna. I dla mnie na pewno święta.
Wychowankowie przedszkola Sióstr Felicjanek w Gorlicach
Niecodzienna akcja. Wychowankowie przedszkola Sióstr Felicjanek w Gorlicach po latach organizują zjazd. Problem w tym, że ochronka została zamknięta w 1963 roku, a odnalezienie osób, które do niej uczęszczały napotyka na problemy.
Opuszczamy gościnny Rzeszów, by krętymi drogami Pogórza dotrzeć do Sanoka – miasta o wielkiej historii i głębokiej duchowości. Nad rynkiem tego królewskiego grodu góruje franciszkańska świątynia, w której od wieków, w ciszy i modlitewnym skupieniu, czeka na nas Matka Boża Pocieszenia – Pani Sanocka.
Kiedy stajemy przed Jej cudownym obrazem, uderza nas niezwykły spokój i dostojeństwo tego wizerunku. Maryja przedstawiona jest w typie Matki Bożej Śnieżnej, z Dzieciątkiem na ręku. To obraz, który przybył tu w XVII wieku i niemal natychmiast stał się źródłem niezliczonych łask. Sanoczanie od pokoleń wiedzą, że tutaj każde strapienie znajduje ukojenie. Historia tego miejsca przypomina nam, że Maryja nie jest odległą królową, ale Matką, która schodzi w doliny naszego życia, by podać rękę w chwilach słabości.
Od września br. działać będzie nowe uniwersyteckie seminarium duchowne w podparyskim Issy-les-Moulineaux. Powstanie ono z połączenia tamtejszego Séminaire Saint-Sulpice z Séminaire des Carmes, działającym przy Instytucie Katolickim w Paryżu. Prowadzące tę pierwszą placowkę Stowarzyszenie Prezbiterów św. Sulpicjusza i Instytut Katolicki łączą w ten sposób siły, aby stworzyć seminarium o wysokim poziomie, łączące rygor akademicki z duchową tradycją sulpicjanizmu.
Odpowiedzialny za ten projekt bp Luc Crepy z diecezji wersalskiej przypomina, że „pierwsze seminaria we Francji powstały w XVII wieku, w okresie narodzin Stowarzyszenia św. Sulpicjusza, a także innych zgromadzeń, którym biskupi powierzyli misję kształcenia księży diecezjalnych”. Od prawie czterech wieków Séminaire Saint-Sulpice w Issy-les-Moulineaux kontynuuje to dziedzictwo. Z kolei Instytut Katolicki w Paryżu (ICP) zapewnia kształcenie teologiczne od 150 lat, a jego seminarium uniwersyteckie istnieje od początku XX wieku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.