Reklama

Niedziela Świdnicka

Słowo pasterza

Warunki nawracania się

Niedziela świdnicka 8/2017, str. 5

[ TEMATY ]

grzech

nawrócenie

Malyeuski Dzmitry/pl.fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jednym z ważnych zadań naszego życia jest mieć właściwy obraz samego siebie i poprawną diagnozę innych ludzi, a także zachodzących procesów kulturalnych i społeczno-politycznych. Chodzi o to, abyśmy mieli prawdziwy, a nie zakłamany obraz rzeczywistości. Zwróćmy dziś uwagę na to, jaki mamy obraz nas samych. Trzeba takie pytanie postawić w kontekście dzisiejszych słów Chrystusa: „Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Łk 5,32). Zauważmy, że wielu ludzi ma dziś zakłamany obraz samych siebie. Może to dotyczyć także nas, kapłanów. Kiedyś w mediach głośno było o zbrodni popełnionej przez ojca i dwóch dorosłych synów, którzy wymordowali całą rodzinę swoich sąsiadów. Z ust ojca zbrodniarza wyrwało się westchnienie: „Za jakie grzechy muszę na stare lata tak poniewierać się w więzieniu”. Zbrodniarz, który zamordował kilka osób, w swoim sumieniu uważał się za człowieka sprawiedliwego. Przypomnijmy, że zbrodniarze hitlerowscy, sądzeni po wojnie w Norymberdze, po kolei twierdzili, że są niewinni. Podobnie mówią zbrodniarze z czasów stalinowskich, którzy mordowali AK-owców i nie mają sobie nic do zarzucenia. Zjawisko to w nieco delikatniejszej formie występuje wśród ludzi niemal powszechnie. Dziewczyna zabiera męża koleżance i czuje się niewinna. Mówi: Przecież ja go kocham i on mnie także, a więc w czym rzecz? Pracodawca wyrzuca z pracy kobietę w ciąży i uważa, że wszystko jest w porządku. Jeszcze ktoś inny zaniedbuje wychowanie religijne i moralne dzieci, nie interesując się ich życiem religijnym, nie dając im dobrego przykładu, i uważa, że jest dobrym ojcem czy matką, bo przecież ciężko pracuje na to, aby dzieci miały co jeść i w co się ubrać. Jesteśmy świadkami dość powszechnego zjawiska, które możemy nazwać fałszywym poczuciem sprawiedliwości. Chrystus wzywa nas do odkrycia i uznania naszego grzechu. „Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Łk 5,32). Jeżeli chcemy znaleźć w Jezusie swojego Zbawiciela, musimy najpierw zrzucić z siebie skorupę fałszywej sprawiedliwości. Musimy najpierw zobaczyć, jak bardzo jesteśmy grzeszni i jak bardzo potrzebujemy lekarza. Przywołajmy postać Apostoła Narodów. Po nawróceniu on naprawdę, bez reszty, poświęcił całe życie Chrystusowi i głoszeniu Ewangelii, uważając siebie za największego z grzeszników.

Pierwszym krokiem w naszym nawracaniu się jest uznanie swojego grzechu, a więc zdjęcie z siebie skorupy poczucia fałszywej sprawiedliwości. Taki proces zaszedł w duszy celnika Lewiego w chwili, gdy w komorze celnej zobaczył go Jezus i powiedział do niego: „Pójdź za Mną!” (Łk 5,37). Lewi zostawił wszystko, wstał i poszedł za Jezusem. Zostawił dawny świat – świat biznesu, świat przestępstwa, kłamstwa, oszukiwania ludzi i państwa. Dzięki Jezusowi Lewi przeobraził się w apostoła Mateusza. Otrzymał nowe powołanie i od zaraz przystąpił do jego wypełniania. Świadomy, że sam został uleczony, chciał uleczyć także wszystkich sobie podobnych. Dlatego po swoim powołaniu nie zerwał z nimi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2017-02-15 15:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powszedni chleb nawrócenia

Sandomierszczyzna to swoiste zagłębie sadowniczo-ogrodnicze. Dlatego większość z nas zna doskonale widok nowego szczepu. Spotykamy tu przecież wiele przydomowych ogrodów, samodzielnie uprawianych przez gospodarzy. Często można też zauważyć duże szkółki sadownicze, w których na dziczkach szczepi się szlachetny pęd doskonałych odmian jabłoni, by w nieodległej przyszłości osiągnąć satysfakcjonujący sadownika i kupującego zbiór smacznych i pięknych owoców. Myliłby się jednak ktoś, kto uważa, że wystarczy samo szczepienie. Owszem, to zrozumiałe, że ze szkółki ogrodniczej młode drzewka muszą trafić na pola, by zasadzone w stosowny sposób utworzyły sad. Trzeba tak zagospodarowany sad - środowisko wzrostu drzewek - by go oczyszczać, nawozić, chronić przed szkodnikami, które możemy zobaczyć nieuzbrojonym okiem. Są jednak i takie zagrożenia, w postaci grzybów, pleśni i innych zakażeń bakteryjnych, których gołym okiem nie zauważymy. Możemy dopiero zobaczyć skutki ich obecności i działania. Wówczas jednak jest już za późno, by uratować plon. Dlatego sadownicy stosują w różnych porach roku opryski. To jednak jeszcze nie wszystko. Chociaż szlachetna odmiana jabłka wypuszcza tylko szlachetne pędy, to jednak ze względu na ich wielość sadownik musi niektóre z nich usuwać. W ten sposób kształtuje koronę drzewa, aby ułatwić sobie pracę. By drzewo nie rosło zbyt wysoko, co utrudnia zbiór. Przez ten zdecydowany zabieg ogrodnik chroni też drzewo przed nadmierną ilością owoców. Zbyt wielka ich ilość stwarza zagrożenie, że owoce będą albo mało dorodne i smaczne, albo połamią i zniszczą wartościową sadzonkę.
CZYTAJ DALEJ

Biskup Asyżu po wizycie Leona XIV: szukajmy młodych tam, gdzie się znajdują, używając ich języka

2026-08-06 16:49

[ TEMATY ]

Asyż

Papież Leon XIV

Adobe Stock

„Przeżyliśmy niezwykły dzień dzięki wizycie Ojca Świętego, przesłaniu papieża Leona XIV i słowom, które do nas skierował, zapraszając nas do wspólnego wyruszenia w drogę: «Let's go!» (Chodźmy)” - powiedział abp Felice Accrocca z diecezji Asyż-Nocera Umbra-Gualdo Tadino i Foligno po dzisiejszej wizycie papieża Leona XIV w Asyżu.

Był to ostatni dzień spotkania młodzieży franciszkańskiej „Go! Franciscan Youth Meeting”, z udziałem ponad 2500 młodych ludzi, które stanowiło część obchodów osiemsetnej rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Pizzaballa: chrześcijanie zmęczeni negocjacjami pragną pokoju

2026-08-07 11:35

Vatican Media

Kard. Pizzaballa wyraził zaniepokojenie sytuacją w Ziemi Świętej

Kard. Pizzaballa wyraził zaniepokojenie sytuacją w Ziemi Świętej

Łaciński patriarcha Jerozolimy przybył do Asyżu, aby zainaugurować działalność Global House of Friendship and Hope (Światowego Domu Przyjaźni i Nadziei) – międzynarodowego projektu promowanego przez Elijah Interfaith Institute. W rozmowie z Radiem Watykańskim - Vatican News wyraził zaniepokojenie sytuacją w Ziemi Świętej, w której „nie ma ani wojny, ani pokoju”. Nawiązał też do przypadającej w październiku tego roku 40. rocznicy modlitwy o pokój św. Jana Pawła II w Asyżu z przedstawicielami różnych wyznań i religii - informuje Vatican News.

W rozmowie z mediami watykańskimi kard. Pierbattista Pizzaballa opisał sytuację w Jerozolimie jako „charakteryzującą się ogromnym napięciem”. Mówił, że choć „nie jesteśmy w stanie wojny z bombardowaniami na szeroką skalę”, to jednak „przemoc jest w pewnym sensie ogólnym kryterium interpretacji stosunków w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu, w Izraelu i w Palestynie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję