Reklama

Niedziela w Warszawie

Intuicja Miłosierdzia

Niedziela warszawska 17/2017, str. 1

[ TEMATY ]

edytorial

Archiwum prywatne

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uboga Helena Kowalska pukała do drzwi wielu zakonów i nigdzie nie chciano jej przyjąć. Drzwi klasztornej furty otworzyły dopiero siostry Matki Bożej Miłosierdzia na warszawskiej Woli. Można powiedzieć, że warszawskie siostry miały wielką intuicję Miłosierdzia.

Podobną intuicję mieli również Księża Pallotyni z podwarszawskiego Ołtarzewa i Ożarowa. To w murach ich seminarium modlili się wychowawcy oraz klerycy przed figurą Jezusa Miłosiernego, w czasach, gdy kult tego wizerunku był oficjalnie zakazany przez Stolicę Apostolską. Jednak seminaryjny Jezus zakaz przetrzymał, a w latach 70. XX wieku pallotyni rozpoczęli konferencje teologiczne nt. Bożego Miłosierdzia. Jednym z zaproszonych prelegentów był kard. Karol Wojtyła.

Kolejne warszawskie ślady Miłosierdzia wiodą na Koło. Przed laty grupa świeckich kobiet z tutejszej parafii postanowiła postawić przy skrzyżowaniu głównych ulic figurę Jezusa Miłosiernego. Nikt nie wierzył, że kobietom uda się uzyskać pozwolenie na budowę. Nie wierzył Ksiądz Proboszcz i nie wierzył rzeźbiarz prof. Gustaw Zemła, ale by mieć spokój z natarczywymi paniami, obaj się zgodzili. Kobiety chodziły tak długo od urzędnika do urzędnika, aż ci wydali zgodę. Teraz posąg Jezusa przyciąga co roku w Niedzielę Miłosierdzia tysiące wiernych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2017-04-19 14:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyprowadzić dobro z trudności

Ostatnio w moim życiu spotkało mnie dosyć bolesne doświadczenie. Dosłownie bolesne. Złamałem palec u ręki i na jakiś czas zostałem wyłączony z pracy redakcyjnej. To doświadczenie przyniosło mi pewne trudności również w innych dziedzinach mojego życia, miałem bowiem problemy z wykonywaniem ot choćby tych rutynowych, codziennych czynności. Cóż zrobić, stało się. Nie zamierzałem się jednak poddawać, bo nie o to chodzi. Uświadomiłem sobie, że nawet z takiej niezamierzonej sytuacji mogę dla siebie i osób mnie otaczających wyprowadzić jakieś dobro. Ten czas, w którym zostałem wyłączony z pewnych zajęć, pozwolił mi bowiem zatrzymać się i z innej perspektywy spojrzeć na pewne życiowe sprawy i – co najważniejsze – na nowo odkryć wartość i znaczenie modlitwy. Chcę przez to powiedzieć, że z każdej, nawet tej niezależnej nieraz od nas, niechcianej sytuacji można wyprowadzić dobro, zwłaszcza duchowe. Chwała Panu!
CZYTAJ DALEJ

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
CZYTAJ DALEJ

„Amerykański Wojtyła”: nie zadręczaj się jutrem

Lubię książki Fultona J. Sheena, który jest już błogosławionym. Kiedy się je czyta, dobrze widać, jak aktualne jest przesłanie tego niezwykle medialnego amerykańskiego biskupa.

„Żadne zwierzę nigdy nie powie: od sześciu lat cierpię na te dolegliwości i będą one trwały, dopóki nie umrę” – tłumaczy prosto i obrazowo abp Sheen w książce „Miłość, która czeka na Ciebie”. Pisze, że nadmierne analizowanie życia i rozpamiętywanie przeszłości prowadzą do lęku przed tym, co może się wydarzyć w przyszłości. Pan Bóg dał nam na to dwa lekarstwa. Pierwszym jest sakrament pokuty, który „nie tylko wymazuje przeszłość i oczyszcza pamięć, ale również wyklucza strach i obawę, uspokajając duszę nadzieją w miłosierdzie Boże”. Drugim sposobem, aby „wyleczyć współczesnych chorych”, jest „uświęcenie teraźniejszej, obecnej chwili albo uduchowienie naszego życia doczesnego”. Dlaczego to takie ważne? Autor odpowiada za Biblią: „bo dosyć ma dzień swojej biedy. To oznacza, że każdy dzień ma swoje doświadczenia. Nie zadręczaj się jutrem (…) każdy akt poddania się woli Bożej jest naszym zwycięstwem”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję