Reklama

Pomagali bezdomnym

Gorący patrol

Przez sto dni młodzież lubelska prowadziła akcję pomocy bezdomnym. Jej organizatorami były: Centrum Duszpasterstwa Młodzieży, Stowarzyszenie Novo Millennio, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży i Centrum Wolontariatu. Akcja rozpoczęła się 12 listopada 2002 r. i trwała, z małymi przerwami, do 6 marca br.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Ten problem wypłynął na jednym z naszych spotkań" - wspomina Agnieszka Krawiec, wolontariuszka "gorącego patrolu". "Kiedy zbliżały się mrozy, media donosiły o kolejnych ofiarach zamarznięć. Zdawaliśmy sobie sprawę, że brakuje miejsc w schroniskach. Często też zdarza się tak, że ktoś jest pijany. Wracając do domu przewróci się i już nie wstanie. Dlatego też postanowiliśmy działać". Początek akcji nie był do końca sprecyzowany, nie było też konkretnego planu komu pomagać. "Wyjechaliśmy z termosami i kanapkami, ale nie wiedzieliśmy, gdzie szukać bezdomnych. Mieliśmy znajomego bezdomnego, który powiedział nam, że czasami można ich znaleźć w wagonach stojących na dworcu PKP i tam też zaczęliśmy ich szukać" - mówi Agnieszka. Codzienne patrole wyglądały tak, że grupa wcześniej ustalonych wolontariuszy spotykała się w siedzibie Stowarzyszenia i tam robiono kanapki. Inna grupa wyruszała około godz. 21.00 na dworzec PKP. Po pewnym czasie trwania akcji wolontariusze mieli już stałe miejsce spotkań z bezdomnymi. Była to poczekalnia. Tam przychodziło od 20 do 40 osób. Takie codzienne spotkania to około 35 do 40 kanapek, 7-8 litrów gorącej herbaty. Często też ubrania (głównie kurtki, spodnie, swetry, koszule, także czapki, szaliki, bielizna, buty - wszystko to dzięki darom znajomych i rodzin wolontariuszy). Ważnym punktem tych codziennych spotkań była rozmowa. Pytano o przyczyny bezdomności, interesowano się problemami bezdomnych, starano się dawać nadzieję. Czasami też pomagano w napisaniu urzędowego pisma czy w naprawieniu okularów. Dodatkowym punktem wieczornych wyjazdów na dworzec była pomoc medyczna. Udzielali jej lekarze-wolontariusze, którzy opatrywali rany cięte, odmrożenia i inne choroby skóry.
Dzięki staraniom wolontariuszy na leczenie odwykowe trafiło czterech bezdomnych alkoholików. Kolejne cztery osoby przebywają w szpitalu. Kilku osobom udało się znaleźć miejsce w schronisku. W akcję w sumie zaangażowało się ponad 40 wolontariuszy: 32 osoby jeździły regularnie na dworzec PKP. Wśród dworcowych wolontariuszy znaleźli się: trzej księża, kilku nauczycieli, dwoje lekarzy, studenci, uczniowie szkół średnich, osoby pracujące. Większość z nich należy do Centrum Duszpasterstwa Młodzieży. Fundusze na tę akcję początkowo zdobywali sami wolontariusze. Często to oni byli jedynymi, którzy pokrywali jej koszty. Z czasem znaleźli się sponsorzy, dzięki którym ta akcja mogła być kontynuowana. Zdarzyło się też, że pasażerowie PKP, którzy przebywali na dworcu, dawali swoje pieniądze. Akcję zakończono 6 marca. "Jeden z bezdomnych - opowiada Agnieszka - przyniósł żółtą różę w podziękowaniu dla wolontariuszki, która mu najwięcej pomogła. Powiedział, że aby móc ją kupić, pracował". Wolontariusze planują, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to znaczy jeśli wrócą mrozy, będą akcję kontynuować. Na razie przewidywana jest pomoc indywidualna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa!

2026-04-30 13:46

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu. Bóg jest autentyczną Wiosną.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
CZYTAJ DALEJ

Sąd w Lublinie nakazał wpisanie do rejestru stanu cywilnego aktu „ślubu” dwóch kobiet

2026-04-30 19:59

[ TEMATY ]

sąd

LGBT

Adobe Stock

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał wpisanie do rejestru stanu cywilnego aktu „ślubu” dwóch kobiet - informuje "Nasz Dziennik".

Rękami sędziów narzucana jest Polakom rewolucja obyczajowa. We wtorek zapadł czwarty już wyrok sądu – tym razem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie – który nakazał wpisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu „małżeństwa” dwóch kobiet, które zawarły jednopłciowy związek w Portugalii. – To działanie bezprawne, uderzające w Konstytucję. Sądy muszą działać na podstawie prawa i norm zawartych w Ustawie Zasadniczej. Teraz doszło do ich złamania – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie zdziwione

2026-04-30 20:58

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

pl.wikipedia.org

Alessandro Allori, "Zwiastowanie"

Alessandro Allori, Zwiastowanie

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

To spojrzenie Maryi jest zaskoczone. Bóg przychodzi nie tak, jak się można się spodziewać. Nie wpisuje się w nasze schematy. Zdziwienie może być początkiem wiary – jeśli zamiast je odrzucić, pozwolisz mu zostać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję