Można ubolewać, że w wyniku niedawnego głosowania w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny dalsze prace nad obywatelskim projektem „Zatrzymaj Aborcję”, zakładającym zniesienie możliwości przerywania ciąży ze względu na nieodwracalne wady płodu (czyli zabijania nienarodzonych dzieci ze względów eugenicznych), zostały – przynajmniej na razie – powstrzymane. Zlekceważono głos ponad 830 tys. obywateli, którzy złożyli podpisy pod wspomnianym projektem.
Niektórzy wyrażali zadowolenie, że po raz kolejny zwyciężył „kompromis aborcyjny”, podobno akceptowany przez większość Polaków, w co można jednak mocno wątpić, bo wszystko zależy od tego, w jaki sposób jest zadawane pytanie: czy o „neutralnie abstrakcyjną” aborcję, czy o przemawiający do wyobraźni konkret – zabijanie nienarodzonych dzieci.
Ponadto zwolennicy „kompromisu aborcyjnego” powinni się zastanowić, między kim właściwie i w imię czego zawierany jest ten rzekomy kompromis. Bo jego stroną na pewno nie są zabijane dzieci. One są jego niewinnymi ofiarami. W tej sytuacji można tylko za św. Janem Pawłem II ze smutkiem powtórzyć, że „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.
Kościół katolicki w Panamie i Portoryko zorganizował transport kilkuset tysięcy hostii na Kubę, aby złagodzić niedobory w celebracji Eucharystii w kilku diecezjach na tej karaibskiej wyspie. Jak poinformowała agencja Aciprensa z archidiecezji Panamy wysłano 35 000 hostii, a około 300 000 kolejnych dotarło z Portoryko. Działania pomocowe zostały skoordynowane przez poszczególnych biskupów jako wyraz kościelnej solidarności w regionie Karaibów.
Niedobory wynikają z pogłębiającego się kryzysu zaopatrzeniowego na Kubie, który dotyka znaczną część życia publicznego i gospodarczego. W wielu regionach występują przerwy w dostawie prądu trwające kilka godzin, a nawet dni, ponieważ państwowa firma energetyczna jest w stanie zapewnić jedynie ograniczoną ilość energii. Według oficjalnych doniesień brakuje również paliwa i gazu do gotowania, co znacząco wpływa na codzienne życie.
Kard. Grzegorz Ryś podczas 20-lecia Hospicjum im. Chrystusa Króla w Stróżach
- W trudnych chwilach mówcie do Boga „Tato”. Ten zwrot do Boga będzie w Was budził pokój, zaufanie, przekonanie, że wszystko będzie dobrze. Tata jest obok - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. odprawionej z okazji 20-lecia Hospicjum im. Chrystusa Króla w Stróżach.
Na początku proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Stróżach, ks. Bogdan Więcek powitał metropolitę krakowskiego. - Dzisiejsza obecność Księdza Kardynała jest dla nas znakiem jedności Kościoła praz pasterskiej troski o tych, którzy cierpią i tych, którzy cierpiącym służą - powiedział.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.