Rocznica zamachu na Jana Pawła II jest w tym roku bardzo blisko uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Jednym z darów Ducha Świętego jest męstwo, a zamach był, według mnie, konfrontacją pełni męstwa z totalnym jego brakiem. I był to zamach na człowieka, który dziś jest patronem rodzin. To wszystko składa mi się w jedną spójną całość. Już wyjaśniam...
Jan Paweł II dostał w dzieciństwie od swojego ojca modlitwę o dary Ducha Świętego. Jedno z jej wezwań brzmi tak: „Duchu Święty, proszę Cię (...) o dar męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie nie mogły mnie od Ciebie oderwać (...)”.
Względy ziemskie to dość szerokie pojęcie. Jest więc mnóstwo bodźców, pokus i problemów, które mogą nas oddzielać od Boga. Zamachowiec i jego zleceniodawcy byli prawdopodobnie do cna związani jakimiś ziemskimi względami. Pieniędzmi, wpływami, władzą... Być może bali się jej utraty, a motywem ich działania był lęk, choć pozornie wejście na Plac św. Piotra, wyciągnięcie pistoletu i oddanie strzału do głowy Kościoła wydaje się aktem na swój sposób odważnym.
Z drugiej strony spustu broni był człowiek ze wszech miar mężny i odważny, niezwiązany żadnym ziemskim lękiem. Taka postawa skutkuje świętością. I ten właśnie święty został patronem rodzin. Jaka więc powinna być moja rodzina?
Taka, że gdy wracam z pracy, to klękamy do Koronki, a przed położeniem się spać śpiewamy Apel Jasnogórski. Taka, że gdy brakuje pieniędzy, to nie paraliżuje nas rozpacz, tylko jeszcze mocniej ufamy Bogu. Taka, że gdy siadamy do posiłku, nie mamy wątpliwości, od Kogo jest to, co na stole. Taka, w której (jak u Wojtyłów) dziecko dostaje od rodziców modlitwy. Taka, w której relacja jest ważniejsza niż racja, małżonek ważniejszy niż dziecko, a Bóg ważniejszy niż ktokolwiek i cokolwiek.
Taka rodzina to być może zaścianek. Ale takiej rodziny jako mąż i ojciec chcę i potrzebuję. Wymagającej codziennego małego męczeństwa, a kiedyś może i tego dużego. Zwykłej i niezwykłej. Zupełnie jak jej patron.
Jarosław Kumor, mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, jeden z liderów męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, redaktor naczelny portalu Odważni.pl
O przeżywaniu Wielkiego Postu w rodzinie, wyrzeczeniach, modlitwie, jałmużnie, o dobrym przygotowaniu dzieci do Świąt Zmartwychwstania z rodzinami rozmawia Adrianna Sierocińska
Wielkopostne postanowienia angażują całą rodzinę Szewczyków. Każdy, poza najmłodszym Karolem, podejmuje własne wyrzeczenie, jednak p. Iwona w tym roku wpadła na ciekawy pomysł. – Celem mojego postanowienia jest to, by dzieci, obserwując mnie, uczyły się dotrzymywania złożonych obietnic oraz wytrwałości – opowiada. – Podczas jednego z posiłków rozmawialiśmy o tym, że Wielki Post to szczególny czas przygotowania serc na spotkanie z Jezusem Zmartwychwstałym. Zachęcałam dzieci, aby podjęły takie postanowienia, które trwale zmienią je na lepsze, nie tylko na 40 dni. Wytłumaczyłam też, że nie muszą martwić się o to, czy sobie z nimi poradzą, bo właśnie w tym okresie otrzymują szczególne wsparcie Kościoła, ich Aniołów Stróżow i nasze. Ja pragnę być lepszą mamą i panować nad swoimi emocjami, dlatego postanowiłam, że nie będę krzyczeć na dzieci – nawet jeśli nabroją. Dzieci bardzo się z tego ucieszyły. Miny im trochę zrzedły, kiedy poprosiłam, by mi w tym pomogli i nie dawali mi powodów do gniewu. Przypominam im o tych naszych ustaleniach i doświadczam cudownej rzeczy – dzieci z miłości do mamy próbują się często pohamować przed zrobieniem czegoś, a to już dużo!
W czasach ostrej debaty publicznej i nasilającego się hejtu wobec hierarchów Kościół musi z jeszcze większą odwagą głosić Ewangelię – przekonuje arcybiskup Marek Jędraszewski. W rozmowie z archidiecezją łódzką, metropolita krakowski senior podkreśla nierozerwalny związek chrześcijaństwa z polską tożsamością narodową oraz wskazuje na dramatyczne skutki odchodzenia Europy od korzeni chrześcijańskich. Jednocześnie wskazuje promyki nadziei w budzeniu się wiary wśród młodych na Zachodzie.
Arcybiskup Marek Jędraszewski należy do najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie najczęściej atakowanych postaci w polskim Kościele. Zapytany o wpływ ostrej debaty i hejtu na możliwość głoszenia Ewangelii, odpowiada z charakterystyczną prostotą i determinacją:
W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.
Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.