Procesja Bożego Ciała to wielkie dziękczynienie za obecność Boga wśród ludzi – mówił abp Stanisław Budzik. – Wyjście na ulice naszych miast za Jezusem Eucharystycznym to wyznanie, że wierzymy, iż Jezus jest obecny pośród nas, chce wchodzić w nasze codzienne sprawy, uczestniczyć w życiu każdego człowieka, obdarowując go swą miłością – podkreślał Ksiądz Arcybiskup, który przewodniczył centralnym uroczystościom w Lublinie.
Centralna procesja Bożego Ciała przeszła w tym roku zmienioną trasą. W uroczystej procesji eucharystycznej, która wyruszyła z katedry w stronę pl. Zamkowego, uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych i państwowych, senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, kapituła katedralna, siostry zakonne, duchowieństwo, alumni seminarium duchownego i licznie przybyli mieszkańcy Lublina.
– Jezus dał nam obietnicę, że nie zostawi nas sierotami i będzie z nami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Tak też się stało. Zawsze możemy zwrócić się do Niego i wołać w każdej sprawie. Posłał nam swego Ducha, który nas prowadzi i umacnia, dlatego procesja Bożego Ciała to wielkie dziękczynienie za obecność Boga wśród ludzi – mówił abp Budzik. Metropolita Lubelski przewodniczył Mszy św. sprawowanej na zakończenie procesji w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Gościem lubelskich uroczystości był biskup charkowsko-zaporoski Stanisław Szerokadiuk. W homilii Pasterz z Ukrainy zwrócił uwagę na istotny fakt jedności Kościoła oraz kult Eucharystii i Bożego Miłosierdzia, które są tak bardzo widoczne we wspólnocie Kościoła. – Jezus Chrystus, ofiarując się na krzyżu, stał się dla nas Chlebem, który daje życie wieczne. Jezus przez chleb chciał zostać z nami. To jest cud Eucharystii. Jako chrześcijanie powinniśmy Go stale miłować i doceniać troskę Boga, że dba o każdego człowieka – powiedział bp Szerokadiuk. Kaznodzieja nawiązał również do problemów, jakie przeżywa Kościół na Ukrainie. – Musimy walczyć o każdą świątynię; udowadniać, że to miejsce modlitwy – mówił. Na zakończenie zapytał zgromadzonych o największy skarb Kościoła, o miłość i jedność: – Czy doceniamy ten skarb? Czy wiemy, jakie wartości są najważniejsze w naszym życiu? Czy jesteśmy wierni Kościołowi, który jest dla nas tak dostępny? Pytania zwróciły uwagę wiernych na fakt, jak wielkim darem jest możliwość swobodnego dostępu do kościołów i modlitwy.
Wieczorem na pl. Zamkowym odbył się 16. Koncert Chwały, który na modlitwie uwielbienia i adoracji Najświętszego Sakramentu zgromadził tysiące osób. Relacja z tego wydarzenia w kolejnym numerze „Niedzieli Lubelskiej”.
W Boże Ciało Pan Jezus będzie niesiony ulicami naszych miast, miasteczek i wiosek podczas tradycyjnych procesji, a w Wieliczce, w otwartej przestrzeni Małopolskiej Areny Lekkoatletycznej, wieczorem, po raz drugi odbędzie się Solne Uwielbienie! Kulminacyjnym momentem koncertu będzie wspólna adoracja Najświętszego Sakramentu.
Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.
Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania.
Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali.
Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor.
Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie.
Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca!
Z wyrazami szacunku -
Pożegnanie śp. ks. kan. Czesława Komuszyny (1952-2026)
2026-04-21 06:19
ks. Waldemar Wesołowski
ks. Waldemar Wesołowski
Po święceniach w 1977 roku posługiwał Pieszycach, Wrocławiu, Świebodzicach i Szczawnie Zdroju.
Był proboszczem w Strudze i w Chocianowcu. Ostatnie 15 lat spędził w Domu Księży Emerytów z powodów zdrowotnych. Zmarł 6 kwietnia, w Poniedziałek Wielkanocny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.