W historii egzegezy opowiadanie o uciszeniu przez Jezusa burzy na jeziorze doczekało się wielu symbolicznych – czy może lepiej: alegorycznych – interpretacji. Najbardziej powszechna jest ta, która każe w łodzi widzieć symbol Kościoła. Przy takim jej odczytaniu burza oznacza prześladowania i przeciwności, które spotykają przynależących do wspólnoty eklezjalnej. Interwencja Jezusa wskazuje na opiekę, którą On – Głowa Kościoła roztacza nad swoim Ciałem.
Z egzystencjalnego punktu widzenia niezwykle atrakcyjna jest interpretacja moralna. Łódź jest alegorią ludzkiego serca. Burza, która szaleje i próbuje zatopić łódź, to pokusy, prześladowania, zmagania z grzechem. Jezus jawi się jako Ten, który ma moc wprowadzić ład w życie duchowe człowieka.
Istnieje wreszcie pasyjna interpretacja ewangelicznej historii. Łódź oznacza w niej krzyż Jezusa. Jezusowy sen u wezgłowia łodzi wskazuje na Jego śmierć, przebudzenie – na zmartwychwstanie, a uciszenie burzy – na ostateczne zwycięstwo nad szatanem, grzechem i śmiercią. Alegoria ta doskonale opisuje dzieje zbawienia: właśnie z krzyża Jezus, który zmarł, pokonuje śmierć i odnosi zwycięstwo nad mocami ciemności, dokonując jednocześnie zbawienia ludzkości.
Alegorycznych interpretacji opowiadania o uciszeniu burzy można przytoczyć o wiele więcej. W każdej z nich to Jezus jest zwycięzcą nad rwącymi siłami natury. Zwycięstwo to dokonuje się jednak po usilnym wołaniu: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” (Mk 4, 38). I właśnie tego wołania nigdy nie wolno nam zaniechać.
Pierwotny Kościół nie był wolny od napięć i podziałów. Przy okazji omawiania postaci Chloe dowiedzieliśmy się o problemach w Koryncie (1 Kor 1,11). Kolejny z listów Apostoła świadczy o tym, że spory powstawały także w Filippi. Fragment Flp 4,2-9 zawiera bowiem serię szczegółowych napomnień związanych z problemem jedności w Kościele. Przyczyną nieporozumień we wspólnocie w Filippi okazały się dwie kobiety, aktywne członkinie tegoż Kościoła i współpracownice Pawła w dziele ewangelizacji, Ewodia i Syntycha. Ewodia znaczy tyle co „dobra droga, powodzenie”, a Syntycha - „szczęśliwy traf, los”. Chociaż brak jest innych wzmianek o tych niewiastach, możemy przypuszczać, że te dwie bliżej nam nieznane chrześcijanki były najprawdopodobniej wpływowymi osobistościami i bardzo zaangażowanymi w życie Kościoła w Filippi. Paweł zachęca je do jednomyślności, ale nie wiemy, czego dotyczyła różnica zdań między Ewodią a Syntychą. Najwyraźniej zależało Pawłowi na doprowadzeniu do porozumienia między zwaśnionymi niewiastami, skoro aż dwukrotnie powtarza się czasownik „proszę”. Paweł prosi, aby kobiety miały te same dążenia, tę samą miłość i wspólnego ducha, co on. Wzywa Ewodię i Syntychę, aby były jednomyślne najpierw w myśleniu, a potem konsekwetnie w działaniu. Próbując odpowiedzieć na pytanie, czego dotyczyły różnice między Ewodią i Syntychą, niektórzy uważają, że zażegnanie sporu między nimi było głównym powodem napisania przez Pawła Listu do Filipian. Ponieważ były to osoby znane i pełniące doniosłe funkcje w lokalnym Kościele, Apostoł doszedł do wniosku, że dalsze tolerowanie nieporozumień między nimi mogłoby mieć zgubne skutki dla jedności całego Kościoła w Filippi. Z kontekstu wyniku również, że rożnice zdań nie dotyczyły nauki objawionej, lecz metod postępowania, co wystarczyło do wprowadzenia niepokoju w młodym jeszcze wtedy Kościele w Filippi.
Eliasz II zmarł w Tbilisi wczoraj wieczorem w wieku 93 lat. Wiadomość tę podał dziś rano gruziński patriarchat. Na czele gruzińskiego Kościoła stał od 1977 r.
Jeszcze wczoraj na stronie patriarchatu na Facebooku opublikowano wezwanie do modlitwy za Eliasza II, którego stan był krytyczny. W związku ze śmiercią patriarchy zwołano na dziś posiedzenie Świętego Synodu Kościoła Prawosławnego Gruzji. Również na dziś wyznaczono pogrzeb patriarchy. Jego ciało zostało przeniesione w procesji z rezydencji patriarchalnej do katedry Najświętszej Trójcy.
„Poczułam, że Jezus jest jak członek rodziny” - mówi ośmioletnia Minami Kimura, która w Wielkanoc przyjmie chrzest. Wraz z nią ten sakrament otrzyma w Tokio ponad sto osób, a wśród nich jej mama. Niektóre z nich poznały Jezusa w katolickich szkołach, które są świadkami wiary w japońskim społeczeństwie.
Kard. Tarcisio Isao Kikuchi nazywa katolickie placówki edukacyjne „siłą ewangelizacyjną w Japonii”. Podkreśla, że dzięki tym szkołom udaje się trafić nie tylko do uczniów, ale również nawiązać kontakt z ich rodzicami. „Chociaż katechizm nie jest częścią oficjalnego programu nauczania, zajęcia pozalekcyjne i działania komitetu rodzicielskiego pozwalają Kościołowi dzielić się przesłaniem Ewangelii z tymi, do których w innym przypadku moglibyśmy nigdy nie dotrzeć” - mówi arcybiskup Tokio. Podkreśla, że „Kościół nigdy nie zmusza nikogo do chrztu. Wiara jest kwestią osobistego wyboru”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.