Reklama

Niedziela w Warszawie

Armia w konspiracji

Powodów pierwszej wizyty Józefa Piłsudskiego w wojennej Warszawie w połowie sierpnia 1915 r. było kilka. Najważniejszy wiązał się z powołaną rok wcześniej Polską Organizacją Wojskową, którą po latach uznano za wzór dla Armii Krajowej

Niedziela warszawska 29/2018, str. VII

[ TEMATY ]

Polska Organizacja Wojskowa

Wikimedia Commons

Józef Piłsudski i Komenda Naczelna POW podczas ćwiczeń (1917 r.)

Józef Piłsudski i Komenda Naczelna POW podczas ćwiczeń (1917 r.)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Komendant Legionów Józef Piłsudski przybył do Warszawy 15 sierpnia, kilka dni po ucieczce z miasta Rosjan i zajęciu go przez Niemców, i zamieszkał w Hotelu Francuskim przy dzisiejszym pl. Jana Henryka Dąbrowskiego, wówczas – Zielonym. Warszawska młodzież i robotnicy przyjęli go owacyjnie, a zorganizowana przez nich manifestacja zaniepokoiła niemieckie władze okupacyjne.

Na skutek interwencji władz, m.in. generalnego gubernatora i szefa niemieckiej policji, Piłsudskiemu niedwuznacznie zasugerowano wyjazd z miasta. Zanim Piłsudski wyjechał, odbył kilka ważnych spotkań. Po jednym z nich wstrzymano werbunek do walczących u boku zaborców Legionów Polskich. A miało to służyć wzmocnieniu konspiracyjnej POW, pierwszej polskiej armii podziemnej, uznanej po latach za wzór dla AK.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jedna tajna struktura

Za datę powołania POW uznaje się sierpień 1914 r., gdy w Warszawie odbyło się zebranie czołowych działaczy Związku Walki Czynnej i Polskich Drużyn Strzeleckich, których wybuch wojny zaskoczył na terenie Królestwa Polskiego. To te dwie organizacje stały się bazą dla tworzenia POW. Połączone miały być teraz w jedną tajną strukturę wojskową. Pierwszym komendantem POW został mianowany Karol Rybasiewicz ps. Wilczyński, jego zastępcą i komendantem na Warszawę – Adam Koc ps. Witold. Za komendanta głównego uważano Józefa Piłsudskiego.

Reklama

Celem organizacji miała być walka o niepodległość Polski i przygotowanie kadr dla przyszłej armii polskiej. Organizowała szkolenia, gromadziła broń, kolportowała ulotki i prowadziła działalność wywiadowczą przeciwko Rosji. Piłsudski dostrzegł potencjał drzemiący w warszawskiej konspiracji po jakimś czasie. Jesienią 1914 r. do Warszawy wysłał ppor. Tadeusza Żulińskiego.

„Instrukcje otrzymałem krótkie – przełamać opinię publiczną otumanioną przez Wielkiego Księcia (manifestem zapowiadającym zjednoczenie ziem polskich pod berłem cara – wd) , przeprowadzić szczegółowe wywiady, dokonać kilku akcji bojowych” – wspominał po latach Żuliński, który został nowym dowódcą organizacji.

Na tyłach wroga

Bezimienna dotychczas organizacja przyjęła nazwę POW i wyraźnie zintensyfikowała swoja działalność. Pod koniec 1915 r. liczyła ok. tysiąca członków, podzielonych na cztery okręgi, w tym warszawski. Jej członkowie przechodzili szkolenia wojskowe, gromadzili broń i amunicję, drukowali ulotki i odezwy, organizowali demonstracje.

Przeprowadzali także akcje dywersyjne na tyłach wroga. Tym zajmowała się grupa początkowo składająca się ze studentów. Pierwsze akcje dywersyjne – m.in. wysadzono tory pod Grodziskiem i na Woli, między Dworcem Gdańskim i Wiedeńskim, co spowodowało wykolejenie pociągu wojskowego – przeprowadzono w końcu 1914 r.

Dobre efekty pierwszych akcji skłoniły dowództwo POW do wydzielenia z organizacji autonomicznej komórki dywersyjnej pod nazwą Oddział Lotny Wojsk Polskich, który jeszcze w grudniu 1914 r. przeprowadził szereg spektakularnych akcji dywersyjnych i ekspropriacyjnych, najczęściej w okolicach Warszawy.

Kierunek: front

Reklama

Wzmożona na początku 1915 r. – już przez kilka oddziałów regionalnych i centralny oddział lotny – działalność bojowa – w połowie 1915 r. w zasadzie zamarła. A stało się to po wielkiej ofensywie państw osi i zajęciu przez nich Królestwa Polskiego. 5 sierpnia 1915 r. , po ucieczce Rosjan z Warszawy, POW miała okazję szerzej zaprezentować się mieszkańcom stolicy. Oddziały POW zajęły skrzydło dzisiejszego Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu.

Piłsudski początkowo uważał, że POW będzie prowadzić antyrosyjską działalność dywersyjną do momentu wycofania się wojsk rosyjskich z ziem polskich. Planowano dekonspirację i włączenie oddziałów w skład I Brygady Legionów. Tak też początkowo się działo. W Warszawie doszło do ujawnienia się części struktur.

Ze zmobilizowanych konspiratorów utworzono batalion pod dowództwem dotychczasowego komendanta POW Żulińskiego, który jeszcze w sierpniu 1915 r. wymaszerował na front. Struktury POW błyskawicznie topniały, groziło im rozwiązanie. Jednak w ostatniej chwili Józef Piłsudski zmienił zdanie i rozkazy. Po to m.in. przyjechał do Warszawy.

Werbunek wstrzymany

Oczekujący 16 sierpnia 1915 r. w Warszawie na Józefa Piłsudskiego działacze niepodległościowi mogli być zdumieni, słyszac od przyszłego Marszałka, że werbunek Legionów Polskich musi zostać wstrzymany. Przecież jeszcze niedawno, ba: kilka dni wcześniej werbowano!? Piłsudski uznał jednak, że w ówczesnej sytuacji korzystniejsze dla odbudowy niepodległej Polski będzie skupienie się na wzmocnieniu szeregów konspiracyjnej POW.

Reklama

POW miała sporo zalet, m.in. tę, że – w odróżnieniu od Legionów, podlegających dowództwu austro-węgierskiemu – nie była związana z państwami centralnymi i mogła odegrać rolę w prowadzeniu polityki niezależnej od interesów zaborców. Jak sądził przyszły Marszałek, werbunek do walczących u boku armii niemieckiej i austro-węgierskiej Polaków trzeba uzależnić od ustępstw ze strony Państw Centralnych w kwestii przyszłej niepodległości Polski.

As w rękawie

Piłsudski wątpił też, by walka u boku zaborców została entuzjastycznie przyjęta i masowo poparta przez Polaków. Natomiast POW nie była uwikłana w te związki, nie była zinfiltrowana przez służby wywiadowcze państw centralnych, mogła być asem w rękawie Piłsudskiego. Do rozbudowy POW Piłsudski odkomenderował wielu oficerów z Legionów. Na krótko nowymi komendantami byli kolejno: sierż. Aleksander Sulkiewicz „Michał” i mjr Michał Żymierski ps. Rola, późniejszy... aparatczyk AL, LWP i PRL.

Po krótkim pobycie w Warszawie, 17 sierpnia Piłsudski opuścił Warszawę. Pojechał do Miętnego k. Garwolina, miejscowości sławnej 170 lat później obroną krzyży w szkole przed komunistami; spędził tu kilka dni, by potem przenieść się na dwa tygodnie do pensjonatu Nesterewiczównej w jednej z willi otwockich. Ten pobyt otwocczanie uhonorowali sporym obeliskiem, który mimo rozlicznych przygód – w odróżnieniu od pensjonatu – dotrwał do naszych czasów.

W innej atmosferze

Pobyt Piłsudskiego w okolicach Warszawy przyniósł też odezwę – utworzonego przez niego rok wcześniej – Zjednoczenia Stronnictw Niepodległościowych. 25 sierpnia 1915 r. Zjednoczenie wezwało do działania w celu stworzenia całkowicie niepodległego państwa polskiego.

Gdy w lipcu 1916 r. Piłsudski został odwołany przez Austriaków ze stanowiska dowódcy Legionów, mógł skupić się na rozbudowie POW, która stawała się bazą, na której opierał swoje działania obóz niepodległościowy. POW odgrywała coraz poważniejszą rolę w dalszych planach późniejszego marszałka.

Ponownie w Warszawie Piłsudski pojawił się ponad rok później, w grudniu 1916 r., na spotkanie z Tymczasową Radą Stanu. Atmosfera była inna, witały go setki warszawiaków, podczas przejazdu do hotelu, wśród wiwatów i okrzyków radości, wyprzęgnięto konie; powóz, którym poruszał się Komendant, ciągnięty był przez ludzi.

2018-07-17 13:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Najświętsze Imię Maryja

Niedziela świdnicka 39/2017, str. 8

[ TEMATY ]

wspomnienie Imienia NMP

Ks. Zbigniew Chromy

Bazylika Santa Maria Maggiore – najważniejsza świątynia dedykowana Matce Bożej

Bazylika Santa Maria Maggiore – najważniejsza świątynia dedykowana Matce Bożej
Wśród wielu uroczystości, świąt i wspomnień Najświętszej Maryi Panny, jakich wiele jest w ciągu roku liturgicznego, dowolne wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi jest nieco zapomniane, już przez sam fakt, że jest ono dowolne. Święto imienia Maryi zaczęto obchodzić w Hiszpanii, ale dopiero po zwycięstwie odniesionym przez Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, 12 września 1683 r. papież bł. Innocenty XI, na wniosek polskiego króla rozciągnął jego obchód na cały Kościół katolicki. Zgodnie z tradycją i żydowskim zwyczajem Matka Boża cztery dni po swoim urodzeniu otrzymała imię Maryja. Ponieważ Jej urodziny obchodzimy 8 września, stąd 12 września przypada wspomnienie nadania Najświętszej Dziewicy imienia Miriam. To hebrajskie imię oznacza „być pięknym lub wspaniałym”, zaś w języku aramejskim, którym posługiwano się w Palestynie w czasach Jezusa i Maryi, imię to występuje w znaczeniu „Pani”. Gdy zsumujemy znaczenia tego imienia w języku hebrajskim i aramejskim, otrzymamy tytuł „Piękna Pani”. Zatem Maryja to „Piękna Pani”, i tak jest ona nazywana od najdawniejszych czasów. Potwierdziły to badania archeologiczne przeprowadzone w Grocie Nazaretańskiej pod kierownictwem o. Bellarmimo Bagattiego. Największą niespodzianką było wydobycie kamienia z napisem: EMAPIA. To skrót greckiego wyrażenia: „Chaire Maria” (Bądź pozdrowiona, Maryjo). To jedne z najstarszych dowodów czci oddawanej Maryi, Matce Bożej. Po przeprowadzeniu zaś wnikliwych badań archeolodzy doszli do wniosku, że znaleziska te są fragmentami najstarszej świątyni chrześcijańskiej w Nazarecie. Znaleziono tam również dwa inne napisy z końca I wieku. Drugi z nich zawiera dwa słowa: „Piękna Pani”. Kiedy czytamy relacje osób widzących Matkę Bożą, np. św. Katarzyny Labouré, św. Bernadety Soubirous czy Dzieci z Fatimy, wszystkie te osoby nazywają Maryję Piękną Panią. Przejdźmy teraz do samego wspomnienia Najświętszego Imienia Maryi. Wyżej powiedziano, że bł. Innocenty XI wspomnienie to rozciągnął na cały Kościół na wiosek naszego Króla Polski. W 1683 r. potężna turecka armia groziła całej Europie, w tym Stolicy Apostolskiej. Pewny siebie Sułtan Mehmed IV rozmyślał, jak to uczyni z Bazyliki św. Piotra stajnię dla swoich rumaków. Wydawało się, że nie ma już ratunku ani dla oblężonego Wiednia i całego chrześcijaństwa. W tym ciężkim położeniu bł. Innocenty XI wysłał posła do Jana III Sobieskiego z prośbą, aby pośpieszył na odsiecz, podobne poselstwo wysłał cesarz austriacki. Jednak Sejm, mając na uwadze pusty skarb i wyczerpany wojnami kraj, wahał się. Wtedy to spowiednik króla św. Stanisław Papczyński dzięki Maryi ostatecznie przekonał króla oraz sejm. Matka Boża ukazała się św. Stanisławowi i zapewniła o zwycięstwie. Kazała iść pod Wiedeń i walczyć. Założyciel Marianów wystąpił wobec króla, senatu, legata papieskiego i przemówił tymi słowami: „Zapewniam cię, królu, Imieniem Dziewicy Maryi, że zwyciężysz i okryjesz siebie, rycerstwo polskie i Ojczyznę nieśmiertelną chwałą”. Sobieski idąc na odsiecz Wiednia, zatrzymał się na Jasnej Górze. Wstępował też po drodze do innych sanktuariów maryjnych, aby błagać Maryję o pomoc. 12 września Sobieski przed bitwą uczestniczył w dwóch Mszach św., w tej drugiej służąc bł. Markowi d’Aviano jako ministrant. Przystąpił do Komunii św. i leżąc krzyżem, wraz z całym wojskiem ufnie polecał się Matce Najświętszej. Chcąc, aby wszystko działo się pod Jej znakiem, dał rycerstwu hasło: „W imię Panny Maryi – Panie Boże, dopomóż!”. Polska jazda z imieniem Maryi na ustach ruszyła do ataku, śpiewając „Bogurodzicę”. Armia turecka licząca ok. 200 tys. żołnierzy uciekała przed 23 tys. polskiej jazdy. Atak był tak piorunujący i widowiskowy, że wojska cesarza austriackiego opóźniły swoje uderzenie, żeby podziwiać szarżę naszej husarii. Tego dnia zginęło 25 tys. Turków, a Polaków tylko jeden tysiąc.
CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Chełmska Patronką miasta

2026-09-12 17:50

Tadeusz Boniecki

Matka Bożą Chełmska została oficjalnie ogłoszona Patronką grodu nad Uherką.

Główne uroczystości odbyły się podczas Sumy odpustowej odprawionej przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce abp. Antonia Guido Filipazziego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję