Reklama

Dobry film

Whitney przedawkowała

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od śmierci Whitney Houston w lutym 2012 r. minęło na tyle dużo czasu, że można opisać, pokazać ją z pewnym dystansem, a jednocześnie ze świadomością, że wszyscy wiedzą, o kim mowa. Tak też jest w dokumencie Kevina Macdonalda „Whitney”. Reżyser miał łatwo, bo nie zajął się jakąś anonimową wokalistką ze Wschodniego czy Zachodniego Wybrzeża, lecz słynną piosenkarką, aktorką, producentką muzyczną i filmową, a do tego najczęściej nagradzaną artystką muzyczną w dziejach. Wielką karierę rozpoczęła już w wieku 20 lat i potem stale gościła na pierwszych miejscach list przebojów.

W końcu w CV mogłaby napisać (gdyby musiała), że siedem razy sięgnęła po statuetkę Grammy, a jej piosenkę „I Will Always Love You” z filmu „Bodyguard” (w którym zagrała z Kevinem Costnerem jedną z dwóch głównych ról, a sam obraz odniósł ogromny sukces kasowy) uznano za balladę wszech czasów. Ścieżka dźwiękowa do tego filmu jest najczęściej kupowanym soundtrackiem w dziejach.

Pasmu sukcesów stopniowo zaczęły towarzyszyć problemy w życiu osobistym. Whitney przeżyła burzliwe małżeństwo i rozwód z wokalistą Bobbym Brownem, trafiła do kliniki odwykowej, kompromitowała się w reality show i w czasie trasy koncertowej, która miała być jej triumfalnym powrotem. Zmarła przedwcześnie, w wieku 48 lat, po przedawkowaniu narkotyków. O tym wszystkim – także o tym, że Whitney przedawkowała nie tylko narkotyki – mówi film Macdonalda, na który warto się wybrać, by zobaczyć, na czym polega kino dokumentalne, bo w Polsce za bardzo go nie znamy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2018-07-25 11:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święta pustelnica

Niedziela Ogólnopolska 13/2023, str. 18

[ TEMATY ]

święci

commons.wikimedia.org

Św. Maria Egipcjanka

Św. Maria Egipcjanka

Porzuciła grzeszne życie, aby pokutować na pustyni.

Żyła w latach ok. 344 – 421. Kiedy miała 12 lat, uciekła z domu rodzinnego, udała się do Aleksandrii i prowadziła tam życie rozpustne. Przez 17 lat uwodziła mężczyzn, nie dla zarobku, ale z potrzeby oddawania się rozpuście. Jej życie zmieniło się podczas pobytu w Jerozolimie – mimo grzesznego życia uważała się za chrześcijankę. W uroczystość Znalezienia Krzyża Świętego zamierzała wejść do Bazyliki Grobu Pańskiego, jednak została odepchnięta jakąś niewytłumaczalną siłą. Zwróciła się wówczas w modlitwie do Maryi. „Matko Miłosierdzia! Skoro odrzuca mnie Twój Syn, Ty mnie nie odrzucaj! Pozwól mi ujrzeć drzewo, na którym dokonało się także moje zbawienie” – modliła się. Ślubowała porzucić grzeszne życie i pokutować. Udała się na pustynię, nad rzekę Jordan, i tam w samotności, na umartwieniach i postach spędziła resztę swojego życia. W VI wieku powstał opis jej życia, zatytułowany Życie naszej matki św. Marii Egipcjanki. Według wszelkiego prawdopodobieństwa jego autorami byli mnisi z klasztoru św. Zozyma, kapłana, który odnalazł Marię na pustyni. W Wielki Czwartek o. Zozym wziął Najświętszy Sakrament, trochę żywności dla Marii i wyruszył na pustynię. Nad brzegiem Jordanu znalazł ją czekającą na niego i udzielił jej Komunii św. O św. Marii Egipcjance pisali: św. Cyryl Aleksandryjski, św. Zozym i św. Sofroniusz.
CZYTAJ DALEJ

Australia: wyraźny wzrost liczby chrztów dorosłych

2026-04-01 07:33

[ TEMATY ]

chrzest

Australia

Vatican Media

Melbourne

Melbourne

W Australii rośnie liczba osób przyjmujących chrzest lub przechodzących na katolicyzm z innych chrześcijańskich wyznań. W tegoroczną Wigilię Paschalną tysiące katechumenów i kandydatów przystąpi do sakramentów inicjacji, a w wielu diecezjach odnotowano wyraźny wzrost – miejscami nawet podwojenie liczby nowych wiernych.

Jak podaje Catholic Weekly, dane z diecezji wskazują na dynamiczny rozwój. W trzech diecezjach metropolii Sydney – Sydney, Broken Bay i Parramatta – do Kościoła wejdzie około 800 osób, a w całej Nowej Południowej Walii około 1500. W samym Sydney liczba ta wzrosła nieco z ponad 100 pięć lat temu do około 460 w tym roku.
CZYTAJ DALEJ

Stulecie Tygodnika „Niedziela”: Od papierowych szpalt do cyfrowej ewangelizacji

2026-04-01 21:27

red

Przetrwała drugą wojnę światową, 28 lat komunistycznego zakazu i gruntowne zmiany systemowe. Tygodnik „Niedziela”, który 4 kwietnia 2026 r. świętuje swoje setne urodziny, udowadnia, że katolickie medium może nie tylko trwać przez wiek, ale i wyznaczać technologiczne standardy w świecie zdominowanym przez internet i sztuczną inteligencję.

Historia „Niedzieli” nierozerwalnie wiąże się z powstaniem diecezji częstochowskiej. Jej pierwszy biskup, Teodor Kubina, czuł ogromną potrzebę stworzenia medium, które byłoby tanim i skutecznym kanałem komunikacji ze społeczeństwem borykającym się z analfabetyzmem i trudami budowania nowej państwowości po 1918 roku. Pierwszy numer ukazał się w Wielkanoc, 4 kwietnia 1926 roku, licząc 12 stron.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję