Och, jak byśmy chcieli być oknem na świat dla naszych wschodnich sąsiadów! Zawsze chcieliśmy nim być, nie tylko dla czystej przyjemności. Taka rola daje wszechstronne profity, finansowych nie wyłączając. Z tą naszą potrzebą bycia oknem – szczególnie po 1989 r. czy po akcesji do Unii Europejskiej – konfrontuje nas książka „Jak nas piszą cyrylicą. Białorusini, Rosjanie i Ukraińcy o Polakach” Macieja Pieczyńskiego. Lubimy patrzeć na Białoruś, Rosję i Ukrainę z polonocentrycznego punktu widzenia; oczekujemy, oburzamy się, nie zawsze rozumiemy. A co oni o nas myślą i dlaczego? – zastanawia się autor. Wnioski nie są przyjemne. Niewdzięczni barbarzyńcy, faszyści, okupanci, imperialiści, podnóżki zepsutego Zachodu i psy łańcuchowe Waszyngtonu – takie i wiele innych podobnych opinii pojawiają się w mediach rosyjskich, ukraińskich i białoruskich na nasz temat. Pieczyński analizuje wiele z nich, krok po kroku, program po programie, gazeta po gazecie, co wyczerpuje i temat, i czytelników.
W niedzielę 8 lutego we wszystkich kościołach Archidiecezji Warszawskiej odbędzie się zbiórka do puszek na pomoc Ukrainie.
W wyniku działań wojennych oraz nasilonych bombardowań infrastruktury energetycznej wielu mieszkańców Ukrainy zostało pozbawionych dostępu do energii elektrycznej i ogrzewania, co naraża ich na utratę zdrowia i życia.
Palestyńczycy oglądają miejsce izraelskiego ataku lotniczego, którego celem był obóz namiotowy w południowej Strefie Gazy
Proboszcz katolicki z miasta Gaza ks. Gabriel Romanelli niepokoi się sytuacją dzieci w Strefie Gazy. „Od początku zawieszenia broni w październiku ubiegłego roku w Strefie Gazy zmarło około 100 dzieci. Żadne z nich nie zmarło z przyczyn naturalnych” - powiedział duchowny w rozmowie z papieskim stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Kapłan zwrócił uwagę, że wojna jeszcze się nie skończyła. Chociaż w niektórych częściach Strefy Gazy ustały masowe bombardowania, to ataki trwają nadal, zwłaszcza poza tzw. żółtą linią, granicą wojskową ustanowioną podczas zawieszenia broni w październiku.
W ciągu ostatnich stu lat udział chrześcijan w społeczeństwie Turcji gwałtownie spadł z 20 do 0,2 procent. Oznacza to stukrotny spadek, zwróciła uwagę Assyrian International News Agency (Aina) na swojej stronie aina.org. Obecnie jest stosunkowo niewielu „odpornych” rodzimych chrześcijan - głównie Ormian, Asyryjczyków lub Greków - którzy pomimo ciągłej inwigilacji i ataków, jak dotąd odmawiają opuszczenia kraju, podkreśla agencja.
W Turcji mieszka obecnie również wielu chrześcijańskich uchodźców z krajów takich jak Afganistan, Iran i Syria. Przynajmniej pod względem wolności religijnej Turcja nadal oferuje lepsze warunki życia niż te, z których ci ludzie uciekli. Przemoc wobec chrześcijan nie jest tam tak powszechna, jak w większości krajów Bliskiego Wschodu. Jednak w ostatnich latach doszło w kraju również do licznych ataków na kościoły i brutalnych napaści na wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.