Reklama

Niedziela Przemyska

Rocznica deportacji

Niedziela przemyska 8/2019, str. I

[ TEMATY ]

Sybiracy

Marian Boczar

Złożenie kwiatów przy tablicy pamiątkowej Sybiraków

Złożenie kwiatów przy tablicy pamiątkowej Sybiraków

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W niedzielę 10 lutego odbyły się w Przemyślu uroczystości upamiętniające 79. rocznicę deportacji Polaków na Sybir, zorganizowane przez Związek Sybiraków Oddział w Przemyślu, Urząd Miejski, Centrum Kulturalne i Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K.

79 lat temu rozpoczęła się pierwsza z czterech fal masowych deportacji polskich obywateli, z terenów Kresów Wschodnich. W głąb ZSRR zostało wywiezionych kilkaset tysięcy polskich obywateli – głównie kobiet z dziećmi oraz osób starszych. Pierwsza deportacja, która miała miejsce w nocy 10 lutego 1940 r., należała do najtragiczniejszych, ponieważ temperatura sięgała do -40°C. Miejscem deportacji miały być północne i wschodnie tereny Związku Radzieckiego, m.in. obwody archangielski, irkucki, nowosybirski, omski, Jakuck czy Kraj Krasnojarski. Wszędzie tam panowały bardzo złe warunki bytowe i atmosferyczne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Przemyślu uroczystości upamiętniające to wydarzenie rozpoczęły się Mszą św. w kościele pw. Świętej Trójcy odprawioną pod przewodnictwem ks. prał. Stanisława Czenczka. Wzięli w niej udział parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich, gminnych i powiatowych. Obecni byli także Sybiracy, ich rodziny oraz młodzież i mieszkańcy miasta.

W homilii ks. prał. Stanisław Czenczek – wspominając o zesłaniu naszych rodaków na Sybir w oparciu o ich zapiski – mówił, że dzięki wierze i kapłanom zesłańcy pielęgnowali wiarę i mogli przetrwać te trudne wydarzenia. Wśród kapłanów, którzy dobrowolnie zgłosili się, aby pomagać i być z wiernymi na tej nieludzkiej ziemi, kaznodzieja wymienił bł. ks. Władysława Bukowińskiego, ks. Bronisława Mireckiego i ks. Tadeusza Fedorowicza.

Po Mszy św., przy pamiątkowej tablicy Sybiraków w murze klasztornym, gdzie wartę honorową pełnili harcerze oraz grupa rekonstrukcji historycznej, odmówiono modlitwę Anioł Pański i złożono wieńce oraz zapalono znicze. Następnie zebrani na uroczystości udali się na rampę kolejową na Bakończycach, gdzie w historycznym miejscu deportacji Polaków na Sybir odmówiono Koronkę do Bożego Miłosierdzia i odśpiewano Hymn Sybiraków. W dalszej części spotkania głos zabrali zaproszeni goście: poseł Andrzej Matusiewicz, poseł Mieczysław Kasprzak, poseł Anna Schmidt-Rodziewicz, prezydent miasta Przemyśla Wojciech Bakun. Na zakończenie uroczystości złożono kwiaty i zapalono znicze.

2019-02-20 11:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnica. Tamte czasy miały się nie powtórzyć

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Sybiracy

ks. Mirosław Benedyk

Bp Ignacy Dec przypomniał, że za naszą wschodnią granicą dzieją się barbarzyńskie sceny

Bp Ignacy Dec przypomniał, że za naszą wschodnią granicą dzieją się barbarzyńskie sceny

O wojnie, która jest wielkim wykroczeniem przeciwko Bogu i człowiekowi mówił biskup senior diecezji świdnickiej w 83. rocznicę masowej deportacji ludności polskiej z Kresów Wschodnich na Sybir.

Od wielu lat członkowie świdnickiego Koła Sybiraków spotykają się na wspólnej modlitwie, aby uczcić kolejną rocznicę pierwszej masowej deportacji Polaków na nieludzką ziemię. - Gromadzimy się w naszej świątyni, aby otoczyć modlitwą zarówno zmarłych jak i żywych sybiraków oraz ich rodziny - mówił kapelan ks. prał. Rafał Kozłowski, witając przybyłych gości na czele Zygmuntem Zelkiem – prezesem Koła Związku Sybiraków w Świdnicy.
CZYTAJ DALEJ

Kościół czci patronkę Europy - św. Katarzynę ze Sieny

[ TEMATY ]

św. Katarzyna

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny

Kościół katolicki wspomina dziś św. Katarzynę ze Sieny (1347-80), mistyczkę i stygmatyczkę, doktora Kościoła i patronkę Europy. Choć była niepiśmienna, utrzymywała kontakty z najwybitniejszymi ludźmi swojej epoki. Przyczyniła się znacząco do odnowy moralnej XIV-wiecznej Europy i odbudowania autorytetu Kościoła.

Katarzyna Benincasa urodziła się w 1347 r. w Sienie jako najmłodsze, 24. dziecko w pobożnej, średnio zamożnej rodzinie farbiarza. Była ulubienicą rodziny, a równocześnie od najmłodszych lat prowadziła bardzo świątobliwe życie, pełne umartwień i wyrzeczeń. Gdy miała 12 lat doszło do ostrego konfliktu między Katarzyną a jej matką. Matka chciała ją dobrze wydać za mąż, podczas gdy Katarzyna marzyła o życiu zakonnym. Obcięła nawet włosy i próbowała założyć pustelnię we własnym domu. W efekcie popadła w niełaskę rodziny i odtąd była traktowana jak służąca. Do zakonu nie udało jej się wstąpić, ale mając 16 lat została tercjarką dominikańską przyjmując regułę tzw. Zakonu Pokutniczego. Wkrótce zasłynęła tam ze szczególnych umartwień, a zarazem radosnego usługiwania najuboższym i chorym. Wcześnie też zaczęła doznawać objawień i ekstaz, co zresztą, co zresztą sprawiło, że otoczenie patrzyło na nią podejrzliwie. W 1367 r. w czasie nocnej modlitwy doznała mistycznych zaślubin z Chrystusem, a na jej palcu w niewyjaśniony sposób pojawiła się obrączka. Od tego czasu święta stała się wysłanniczką Chrystusa, w którego imieniu przemawiała i korespondowała z najwybitniejszymi osobistościami ówczesnej Europy, łącznie z najwyższymi przedstawicielami Kościoła - papieżami i biskupami. W samej Sienie skupiła wokół siebie elitę miasta, dla wielu osób stała się mistrzynią życia duchowego. Spowodowało to jednak szereg podejrzeń i oskarżeń, oskarżono ją nawet o czary i konszachty z diabłem. Na podstawie tych oskarżeń w 1374 r. wytoczono jej proces. Po starannym zbadaniu sprawy sąd inkwizycyjny uwolnił Katarzynę od wszelkich podejrzeń. Św. Katarzyna odznaczała się szczególnym nabożeństwem do Bożej Opatrzności i do Męki Chrystusa. 1 kwietnia 1375 r. otrzymała stygmaty - na jej ciele pojawiły się rany w tych miejscach, gdzie miał je ukrzyżowany Jezus. Jednym z najboleśniejszych doświadczeń dla Katarzyny była awiniońska niewola papieży, dlatego też usilnie zabiegała o ich ostateczny powrót do Rzymu. W tej sprawie osobiście udała się do Awinionu. W znacznym stopniu to właśnie dzięki jej staraniom Następca św. Piotra powrócił do Stolicy Apostolskiej. Kanonizacji wielkiej mistyczki dokonał w 1461 r. Pius II. Od 1866 r. jest drugą, obok św. Franciszka z Asyżu, patronką Włoch, a 4 października 1970 r. Paweł VI ogłosił ją, jako drugą kobietę (po św. Teresie z Avili) doktorem Kościoła. W dniu rozpoczęcia Synodu Biskupów Europy 1 października 1999 r. Jan Paweł II ogłosił ją wraz ze św. Brygidą Szwedzką i św. Edytą Stein współpatronkami Europy. Do tego czasu patronami byli tylko święci mężczyźni: św. Benedykt oraz święci Cyryl i Metody. Papież Benedykt XVI 24 listopada 2010 r. poświęcił jej specjalną katechezę w ramach cyklu o wielkich kobietach w Kościele średniowiecznym. Podkreślił w niej m.in. iż św. Katarzyna ze Sieny, „w miarę jak rozpowszechniała się sława jej świętości, stała się główną postacią intensywnej działalności poradnictwa duchowego w odniesieniu do każdej kategorii osób: arystokracji i polityków, artystów i prostych ludzi, osób konsekrowanych, duchownych, łącznie z papieżem Grzegorzem IX, który w owym czasie rezydował w Awinionie i którego Katarzyna namawiała energicznie i skutecznie by powrócił do Rzymu”. „Dużo podróżowała – mówił papież - aby zachęcać do wewnętrznej reformy Kościoła i by krzewić pokój między państwami”, dlatego Jan Paweł II ogłosił ją współpatronką Europy.
CZYTAJ DALEJ

Katarzyna, która mówiła, gdy inni milczeli

2026-04-29 07:06

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W świecie, w którym każdy ma coś do powiedzenia, a niewielu ma coś do powiedzenia naprawdę, postać św. Katarzyna ze Sieny brzmi zaskakująco aktualnie. Nie dlatego, że była świętą. Dlatego, że była skuteczna. Jest to święta osobiście mi bliska i to nie tylko ze względu na to, że jest imienniczką mojej Mamy.

Nie miała dyplomów, funkcji ani zaplecza. A jednak rozmawiała z papieżami jak równy z równym. Nie prosiła o uwagę – brała ją siłą argumentu i klarownością myślenia. Dziś powiedzielibyśmy: nie miała „zasięgów”, ale miała coś znacznie trudniejszego do podrobienia – wiarygodność. Żyła w czasie kryzysu instytucji, kiedy autorytety chwiały się, a centrum świata duchowego przeniosło się do Awinionu. Brzmi znajomo. Dziś też żyjemy w epoce, w której łatwo podważyć wszystko – politykę, media, Kościół, ekspertów. Problem w tym, że razem z autorytetami często wyrzucamy odpowiedzialność.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję