W sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu 21 lipca odbył się VI Grodowiecki Zlot Motocyklowy. Organizatorem wydarzenia był Klub Motocyklowy Cuprum Riders (Miedziowi Jeźdźcy) z Polkowic. Patronatem objął je wójt gminy Grębocice
Organizujemy zlot po raz szósty. Jest to inicjatywa zawierzenia kierowców motocyklistów św. Krzysztofowi, ponieważ na zakończenie Mszy św. odbywa się poświęcenie motocykli i rozdanie pamiątkowych obrazków – powiedział Krzysztof Betka z Cuprum Riders. – Jest to trochę inny zlot od tych, do których niektórzy są przyzwyczajeni, ale wnosi też coś dla ducha. Prosimy dzisiaj o to, by było tyle powrotów, ile jest wyjazdów – dodał.
Oprócz Eucharystii na uczestników czekały atrakcje i konkurencje: rzut oponą kobiet i mężczyzn, alkogogle, najstarsze prawo jazdy, najstarszy motocykl oraz najdłuższa odległość, którą motocykliści pokonali jadąc do Grodowca. Klub wraz z kustoszem i sponsorami przygotował także upominki dla najmłodszego motocyklisty bądź motocyklistki i amazonki spośród posiadających prawo jazdy.
Inicjatywa rozpoczęła się przed 6 laty, kiedy kustoszem sanktuarium był ks. Mariusz Kołodziej. – Ks. Mariusz nawiązał kontakt z grupą Cuprum Riders z Polkowic. Motocykliści wraz z nim zapragnęli, aby tutaj, w tym miejscu, spotkać się na początku sezonu, wspólnie świętować i pozwolić innym poznać to miejsce, ale też modlić się, żeby mogli bezpiecznie podróżować – powiedział ks. Marcin Kliszcz, obecny kustosz sanktuarium w Grodowcu. – Z drugiej strony jest to też okazja do poznania tej grupy społecznej motocyklistów, zaprzyjaźnienia się z nimi i może większego szacunku do nich, kiedy poruszamy się po drogach większymi pojazdami – dodał kustosz.
Po Mszy św. ks. Marcin Kliszcz poświęcił wszystkie pojazdy
W Grodowcu 26 lipca odbył się VII Zlot Motocyklowy.
Organizatorami kolejnego zlotu motocyklistów byli Klub Motocyklowy "Cuprum Riders" z Polkowic i kustosz sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., w Pariacoto w Peru strzałami w tył głowy zostali zamordowani dwaj polscy zakonnicy: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. O tym tragicznym wydarzeniu opowiada o. Stanisław Olbrycht.
Krzysztof Tadej: Ojciec jest wyjątkowym świadkiem życia o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego...
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.