Wśród 123 zakonnic ze zgromadzenia sióstr franciszkanek, które brały udział w ratowaniu dzieci żydowskich w czasie II wojny światowej, była s. Ludwika Bednarek. W setną rocznicę urodzin zakonnica otrzymała od prezydenta RP Andrzeja Dudy Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczył jubilatce w poniedziałek 5 sierpnia w Mszanie Dolnej minister Adam Kwiatkowski, który w swoim przemówieniu podkreślił: – Order jest wyrazem wdzięczności za czas wojny, który siostra nie tylko przeżyła, ale wtedy była jedną z sióstr z tego zgromadzenia, a było ich wiele, które dały prawdziwe świadectwo bycia człowiekiem, chrześcijaninem. Minister Kwiatkowski przypomniał, że s. Ludwika pracowała wówczas w domu dziecka we Lwowie. I zaznaczył: – Tam, gdzie ratowane były dzieci, które bez tej podanej ręki, bez opieki, bez tego wsparcia byłyby skazane na śmierć. Wśród wielu podopiecznych były i dzieci żydowskie. Za to, co siostry robiły, groziła śmierć wszystkim, którzy w tym brali udział.
Wyraźnie wzruszona stulatka wspominała tamte dawne czasy: – Siostry chodziły tam w przebraniu świeckim. Nie wolno było inaczej, wówczas nie byłyśmy tak bardzo widoczne. Pomagałyśmy także w przedszkolu przy dzieciach i wszędzie tam, gdzie tylko była taka potrzeba. Siostry chętnie służyły pomocą. Pamiętam, choć wiele z tamtych czasów już mi się zatarło w pamięci, że dla mnie wielkim szczęściem było zdobycie dla dzieci chleba czy gęstej zupy – opowiadała s. Ludwika Bednarek.
Okolicznościowy list do jubilatki skierował wojewoda małopolski, Piotr Ćwik, który napisał m.in.: „«Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych ludzi». Naszym narodowym bogactwem są ludzie wielcy, którzy zasługują na szczególne uznanie, tacy jak siostra Ludwika. (…) Jest siostra autorytetem, od którego każdy z nas powinien uczyć się pokory i szacunku do drugiego człowieka”. W uroczystości wzięły udział siostry franciszkanki, kapłani oraz rodzina jubilatki.
Medal Świętej Jadwigi z rąk abp Józefa Kupnego odebrała Grażyna Ładyżyńska, dyrektor AOA we Wrocławiu
7 listopada Archidiecezjalny Ośrodek Adopcyjny we Wrocławiu świętował 25-lecie działalności. Z okazji jubileuszu w Auli PWT zorganizowano sympozjum naukowe ,,Ku zdrowej rodzinie adopcyjnej”. Prelegenci, wśród których znaleźli się dyrektor AOA we Wrocławiu Grażyna Ładyżyńska i założyciel placówki ks. dr Stanisław Paszkowski, poruszyli m.in. temat procesu zdrowienia rodziny oraz adopcji w służbie dziecku poczętemu.
Sympozjum poprzedziła Msza św., którą w katedrze wrocławskiej sprawował abp Józef Kupny. W homilii hierarcha mówił o tym, że powołani jesteśmy do tego, by uczynić ze swego życia dar od Boga i drugiego człowieka. - Dzisiejszy jubileusz Ośrodka Adopcyjnego uświadamia nam, że są wśród nas osoby, które czynią ze swojego życia dar dla adoptowanych dzieci. I nie chodzi tu tylko o rodziców adopcyjnych, a o wszystkich, którzy w tym całym procesie adopcji pomagają. Ta długoletnia i pełna poświęcenia posługa zasługuje na nasz szacunek i uznanie. To olbrzymia praca, która ujawnia wasze wielkie serca – zaznaczył metropolita wrocławski. Arcybiskup dodał, że działalność pracowników i wolontariuszy Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego we Wrocławiu pięknie wpisuje się w logikę daru, która wpisana jest także w nasze serca. - Oby wasze działania, które noszą na sobie znamię służby życiu, nadal promieniowały blaskiem miłości i jej przykładem prowadziły do Tego, który jest wieczną miłością – życzył pasterz wrocławskiego Kościoła.
Podczas pierwszej audiencji generalnej po zakończeniu podróży apostolskiej do Francji Leon XIV zwrócił się do Polaków. Papież przypomniał świadectwo bł. Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy, a ich wstawiennictwu polecił jedność chrześcijan oraz katolików prześladowanych dziś za wiarę.
Leon XIV przypomniał, że 30 lat temu św. Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi Wincentego Lewoniuka i jego 12 Towarzyszy.
Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.
Podziel się cytatem
Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?
Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.