To bardzo cenne, że dzieci z Misyjnej Jutrzenki z całymi rodzinami pomagają swoim rówieśnikom w ubogich krajach misyjnych – mówi animator Joanna Walczyk. Koło Misyjne Misyjna Jutrzenka, działające przy parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie, świętuje 25-lecie działalności. Główne uroczystości odbyły się w niedzielę 27 października. Rozpoczęły się Mszą św. w kościele parafialnym w Skoczowie. W okolicznościowej homilii dyrektor diecezjalny Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Janusz Talik zauważył, że każdy człowiek znajduje swoje miejsce w Kościele, także osoby żyjące w krajach misyjnych. Dzieci włączyły się w oprawę liturgii. Na koniec złożono życzenia jubilatom i odczytano słowo dyrektora krajowego PDM ks. Tomasza Atłasa, który podziękował za „wieloletnią otwartość serca na sprawy misji i potrzebujących rówieśników”.
Reklama
Po Mszy św. Misyjna Jutrzenka zaprosiła na dalszą część świętowania. Był to czas na gratulacje i podziękowania oraz świadectwa osób zaangażowanych w posługę w tej wspólnocie na przestrzeni lat. Dzieci otrzymały legitymacje misyjne. Przy okazji wystawiły krótki program artystyczny, który poświęcony był Nadzwyczajnemu Miesiącowi Misyjnemu. – Każdy z nas, ponieważ jest ochrzczony, ma za zadanie być misjonarzem w swojej szkole, pracy, domu rodzinnym, wśród znajomych i przyjaciół – przypomniały. Swoje przedstawienie Koło wystawiało także przed jubileuszem w Skoczowie i Wiślicy. Dzieci opowiedziały o apostołach, którzy byli pierwszymi misjonarzami, o świętych i błogosławionych patronach miesiąca misyjnego, prezentując ich portrety. Przy tej okazji wierni mogli złożyć ofiary na cele misyjne.
Misyjna Jutrzenka powstała w 1994 r. z inicjatywy Lidii Greń-Wajdzik. Wcześniej istniała w parafii Grupa Misyjna Dorosłych. Początkowo Koło prowadziła Anna Wajdzik, następnie Anna Kulawska z domu Domagała (przez 5 lat), Urszula Marhula (przez 17 lat) i obecnie Joanna Walczyk z animatorem muzycznym Pawłem Moskałą. Opiekunem duchowym jest ks. Juliusz Kropacz. – Z chęcią podjąłem się wyzwania współprowadzenia koła misyjnego w Skoczowie. Cieszę się, że mogę działać na rzecz misji. Praca z dziećmi przynosi dużo satysfakcji szczególnie, gdy są utalentowane artystycznie i otwarte na nowe wyzwania. Dzięki zaangażowaniu dzieci i rodziców możemy stale przygotowywać coś nowego i czujemy się zmotywowani do dalszej pracy. Występami chcemy uświadamiać ludzi o problemach w krajach misyjnych – mówi Paweł Moskała.
Grupa spotyka się co sobotę do południa. Dzieci przedszkolne i szkolne modlitewnie i ofiarami wspierają akcje Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. – Poza tym otaczamy adopcją serca dziecko z Madagaskaru. Wspieramy finansowo również dziecko z Tanzanii. Od roku przygotowywaliśmy się do naszego jubileuszu poprzez organizację przedstawień, spotkań z misjonarzami, a w maju zaprosiliśmy na 1. Piknik Misyjny. Ważny był dla nas też niedawny wyjazd na Jasną Górę, gdzie dziękowaliśmy Matce Bożej za 25 lat naszej działalności i modliliśmy się w intencji miesiąca misyjnego. Tam obejrzeliśmy działającą na wyobraźnię multimedialną wystawę „Śladami Jezusa” – podkreśla Joanna Walczyk. Wkrótce Koło rozpocznie przygotowania do wystawienia styczniowych Jasełek w ramach akcji: Kolędnicy Misyjni. Wydarzeniom w Roku Jubileuszowym patronuje „Niedziela”.
Koncert z okazji 4 czerwca przed zielonogórską filharmonią
Czwarty dzień czerwca nie jest świętem narodowym, ale obchodzimy go z radością. Otwierając koncert promenadowy przed Filharmonią Prezydent naszego miasta Janusz Kubicki powiedział, że od tego dnia mogliśmy o sobie decydować. Właśnie - i to niezależnie od tego, jak potoczyły się dni i lata następne.
Koncert prowadził i dyrygował Dyrektor Filharmonii Zielonogórskiej Czesław Grabowski. W programie była muzyka polska. Jak zaznaczył dyrygent, na dzisiejszy koncert wybrał utwory tych kompozytorów, którzy rozsławili Polskę w świecie. Słuchaliśmy utworów: Grażyny Bacewicz, Wojciecha Kilara, Michała Lorenca, Witolda Lutosławskiego, Stanisława Moniuszki (200. rocznica urodzin), Zygmunta Noskowskiego, Michała Kleofasa Ogińskiego, Henryka Wieniawskiego. Wśród tych utworów były aż trzy polonezy, w tym najsławniejszy „Pożegnanie Ojczyzny” Ogińskiego. Przytoczę słowa Czesława Grabowskiego: „Polonez to wyznacznik naszej historii – raz jest dumny, bohaterski, raz melancholijny, bo nie zawsze się nam wiodło”.
Zostawiamy za sobą beskidzkie krajobrazy, by wśród wielkopolskich jezior odnaleźć miejsce ciszy i głębokiej zadumy. Docieramy do Osiecznej, do sanktuarium, które od stuleci jest bastionem franciszkańskiej pobożności. Tutaj, pod troskliwą opieką synów św. Franciszka, Maryja czeka na nas w tajemnicy swojego współcierpienia z Synem, ucząc nas, że każda boleść oddana Bogu staje się drogą do zmartwychwstania.
Sercem tutejszego sanktuarium jest łaskami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej, pochodzący z początku XVII wieku. To przejmujący wizerunek typu Pieta – Maryja trzyma na kolanach martwe ciało Jezusa zdjęte z krzyża. Jej twarz, choć pełna bólu, emanuje niezwykłym zawierzeniem. Historia tego obrazu to historia tysięcy uzdrowień i nawróceń, które potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1979 roku. Pani Osiecka od wieków jest nazywana „Lekarką chorych” i „Pocieszycielką strapionych”, przyciągając pątników, którzy w Jej bolesnym spojrzeniu odnajdują zrozumienie dla własnych krzyży.
Cudowna figurkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem w Wambierzycach
Nasza jubileuszowa wędrówka doprowadziła nas przed oblicze Matki, która od ośmiu wieków spogląda na pątników z wysokości wambierzyckiego wzgórza. Dziś, w Dzień Matki, nasze kroki kierujemy do tej monumentalnej bazyliki, która niczym serce tętni miłością do Królowej Rodzin. Pod czujną opieką synów św. Franciszka, to sanktuarium staje się dziś domem dla wszystkich matek, które przynoszą tu swoje dziękczynienia, i dla dzieci, które chcą zawierzyć swoje mamy najczulszemu z Serc.
Kiedy wchodzimy po 57 stopniach, symbolizujących wiek Maryi w chwili Jej wniebowzięcia, docieramy do centrum kultu – maleńkiej, zaledwie 28-centymetrowej figurki Matki Bożej z Dzieciątkiem. Wykonana z drewna lipowego, przedstawia Maryję trzymającą małego Jezusa, który w rączkach dzierży owoc granatu – symbol życia i płodności. Choć figurka jest skromna rozmiarem, bije z niej potęga królewskiej godności. To przed nią od wieków klękają matki, prosząc o cierpliwość, siłę i miłość, której wzór odnajdują w tej, która „wszystkie te sprawy zachowywała w swoim sercu”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.