Reklama

Niedziela w Warszawie

Gwarancja wolności

Postać kard. Stefana Wyszyńskiego przywołuje wzniosłe skojarzenia męża stanu, znakomitego dyplomaty, interreksa. I słusznie. Ale czy uświadamiamy sobie, co leżało u źródeł tych patriotycznych postaw Prymasa?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pod koniec Powstania Warszawskiego do przebywającego wtedy w podwarszawskich Laskach ks. Stefana Wyszyńskiego dotarł niesiony przez wiatr od strony płonącej Warszawy nadpalony skrawek gazety ze słowami: „Będziesz miłował”. Ks. Wyszyński zaniósł karteczkę do kaplicy, pokazał siostrom i powiedział: Nic droższego nie mogła nam przysłać ginąca stolica. To najświętszy apel walczącej Warszawy do nas i do całego świata. Apel i testament… Będziesz miłował.

Pozostał człowiekiem wolnym

Później, będąc już Prymasem, jako pierwszy program duszpasterski w drugim tysiącleciu wiary w Polsce ogłosił Społeczną Krucjatę Miłości. Uważał, że miłość jest jedyną zwycięską mocą. „Chodzić będę po ziemi z sercem miłującym; może to być męczeństwem, ale lepsze jest męczeństwo z miłości niż z nienawiści” – mówił. Najlepszy sposób na zjednoczenie narodu Prymas widział w Eucharystii, która w najgłębszy sposób jednoczy ludzi z Chrystusem, ale także między sobą. Naród, który jest zjednoczony Komunią z Bogiem nie zginie, bo utwierdza go łaska Boża.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Okres uwięzienia Prymasa pokazał, jak bardzo wolnym wewnętrznie człowiekiem pozostawał. W tamtym czasie dał wyraz głębokiej wiary i prawdziwej miłości nawet do swoich nieprzyjaciół. W „Zapiskach więziennych” zanotował: „Odnawiam najlepsze swoje uczucia dla wszystkich ludzi. Dla tych, co mnie teraz otaczają najbliżej. I dla tych dalekich, którym się wydaje, że decydują o moich losach, które są całkowicie w rękach mego Ojca Niebieskiego. Do nikogo nie mam w sercu niechęci, nienawiści czy ducha odwetu. Pragnę się bronić przed tymi uczuciami całym wysiłkiem woli i pomocą łaski Bożej. Dopiero z takim usposobieniem i z takim uczuciem mam prawo żyć. Bo tylko wtedy życie moje będzie budowało Królestwo Boże na ziemi”.

Ta niewola daje wolność

Fundamentem wolności w życiu kard. Wyszyńskiego była wiara. Prawdę tę przekazywał, podkreślając, że wolność ducha nieustannie zdobywa się poprzez życie zgodne z Dekalogiem i nauką Jezusa. Prymas widział gwarancję wolności wewnętrznej w pozornie czymś przeciwnym – w oddaniu się w niewolę. Była to jednak w myśli Prymasa niewola, dająca prawdziwą wolność – czyli niewola miłości, oddanie się za wolność Kościoła Bogu i Maryi. Pragnął tę straszną, ciężką niewolę ówczesnego człowieka zastąpić słodką, macierzyńską niewolą w ramionach Maryi. W tym widział ratunek dla narodu, będącego w niewoli politycznej, niewoli nacisku ateistycznej moralności, niewoli społecznej i ekonomicznej, jak i niewoli grzechów i nałogów. Sposobem wydobycia się z tej wielorakiej niewoli było właśnie dobrowolne oddanie się w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła. Kard. Wyszyński uważał, że dobrowolnie przyjęta niewola konsekwentnego życia chrześcijańskiego, prowadzonego z pomocą Maryi, stanie się okupem za wolność Kościoła w Polsce i w świecie.

Reklama

Podkreślał więc, że kołyską dla wolności narodu jest wolność osoby ludzkiej. Wolność narodu wspiera się na wolności osoby ludzkiej, a wolność osoby jest początkiem wolności narodu i państwa. „Człowiek wolny – mówił kard. Wyszyński – może poczuć się uwięziony w swojej własnej ojczyźnie. Mobilizuje wówczas wszystkie siły, aby doprowadzić do wolności narodu. Jeżeli wysiłek ludzi, obdarzonych przez Stwórcę wolnością, stanie się powszechny, nie ma takiej siły, która byłaby zdolna przezwyciężyć zbiorową, zmobilizowaną wolę ludzi wolnych. Prędzej czy później doprowadzą oni do wolności narodu”.

Polacy dzięki swym walkom na wszystkich kontynentach znani są w świecie jako naród najbardziej miłujący wolność. Prawdziwej i trwałej wolności nie zdobywa się jednak jedynie orężem i walką zbrojną, ale przede wszystkim poprzez wysiłki w wewnętrznym życiu narodu. Są one często bardziej znamienne i owocne jako czynniki składowe odzyskanej później wolności niż zrywy orężne. Wolność narodu polskiego nie wybuchła więc od razu, ale dojrzewała powoli. Kardynał mówił, że „była owocem długiego historycznego trudu, noszona w wielkim miłującym łonie narodu jak płód, który nosi matka pod sercem i musi wydać na świat wtedy, gdy przyjdzie moment dojrzałości ukształtowanego już w niej nowego życia”.

Uczył nas przebaczać

Nieodzowna w osiągnięciu prawdziwej wolności jest umiejętność przebaczania. Tego również możemy uczyć się od kard. Wyszyńskiego, który w swoim Testamencie napisał: „Uważam sobie za łaskę, że mogłem dać świadectwo prawdzie, jako więzień polityczny przez trzyletnie więzienie i że uchroniłem się przed nienawiścią do moich Rodaków, sprawujących władzę w Państwie. Świadom wyrządzonych mi krzywd – przebaczam im z serca wszystkie oszczerstwa, którymi mnie zaszczycali”.

Reklama

Jednym z istotnych czynników w osiągnięciu wolności wewnętrznej jest wyzwolenie z lęku. Naród żyjący w lęku, zastraszony, nigdy nie będzie wolny. Za nieodzowny warunek odbudowy i właściwego funkcjonowania życia społecznego Prymas Tysiąclecia uważał niepoddawanie się nigdy beznadziejności i zachowanie wolności myślenia. Kardynał ubolewał również nad tym, że tak mało doceniamy dar zdobytej wolności i niepodległości.

Krzyż stał się nam bramą

Mówiąc o niepodległości, wskazywał na krzyż, który w ciągu ponad stu lat niewoli mocno wrósł w glebę polskiej ziemi i dzięki któremu dokonało się oczyszczenie narodu. W 50-lecie uzyskania wolności w katedrze opolskiej, będącej pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, mówił: „Potrzeba było naszemu narodowi takiej szkoły doświadczenia i przemiany. Nie zawsze bowiem i nie w każdym momencie pojmował on ducha Ewangelii, ducha miłości społecznej i braterskiej, chociaż Kościół przez całe wieki wszczepiał go w życie Narodu. Trzeba było więc, aby w ogniu cierpienia odradzał się wewnętrznie i przez krzyż wszedł do chwały”.

Prymas podkreślał, że nie tyle wspaniałe i potężne czasy „wieku złotego” naszej Ojczyzny i okres mocarstwowej potęgi Jagiellonów wsławiły nasz naród w świecie, ile raczej czasy niewoli i upokorzenia. „Zyskaliśmy chwałę – mówił – przez wierność w cierpieniu, przez cierpliwe znoszenie narodowej udręki, przez bohaterskie wysiłki dla uzyskania utraconej wolności. Przez swoją mękę naród wewnętrznie dojrzał i głęboko się rozwinął tak, iż było rzeczą oczywistą, że nie może pozostać w niewoli i słusznie należy mu się pełna wolność w rodzinie ludów i narodów”.

Reklama

Niepodległość Polski była wywalczona, wycierpiana, wypracowana i wymodlona przez kilka pokoleń Polaków. Prymas wskazywał, że naród ma prawo do istnienia, do życia oraz do samostanowienia, a kto pozbawia go istnienia i niepodległości, dopuszcza się wielkiego zła w wymiarze ogólnoludzkim. Rozbiory Polski nazywał grzechem elementarnej niesprawiedliwości w stosunku do narodu, który przez osiem wieków swej historii potwierdził prawo do niepodległego istnienia. Kard. Wyszyński wzywał też do postawy służby życiu osobistym i społecznym, do służenia sobie wzajemnie w miłości, sprawiedliwości i pokoju.

Tylko wolny naród może się rozwijać

Wiara w umęczonego i zmartwychwstałego Chrystusa była dla Polaków źródłem szczególnego natchnienia, uczyła bowiem że narodowi nie wolno pogodzić się z własną śmiercią, zadaną przez niesprawiedliwość innych, ale należy szukać dróg do zmartwychwstania. Prymas podkreślał, że wolność jest podstawowym warunkiem rozwoju narodu. Tylko człowiek wewnętrznie wolny może osiągnąć pełnię człowieczeństwa i tylko naród wewnętrznie wolny zdolny jest do osiągnięcia wolności i suwerenności, bowiem to miłość jest prawdziwym spełnieniem wolności.

Mimo że w czasach posługi prymasowskiej kard. Wyszyńskiego nie można było swobodnie świętować rocznicy odzyskania niepodległości, a organizatorzy i uczestnicy tych uroczystości często byli represjonowani przez ówczesne władze państwowe, Prymas przy wielu okazjach z mocą przypominał, że fundamentem wolności i suwerenności narodu jest wolność wewnętrzna. Choć czasy się zmieniły, aktualność słów Prymasa Tysiąclecia pozostaje niezmienna.

2019-11-05 13:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

70 lat temu abp Wyszyński otrzymał nominację kardynalską

[ TEMATY ]

Kardynał Stefan Wyszyński

pl.wikipedia.org

Kard. Stefan Wyszyński

Kard. Stefan Wyszyński

12 stycznia 1953 roku papież Pius XII mianował abp. Stefana Wyszyńskiego kardynałem. Tego dnia nowo mianowany kardynał poświęcił Dom Arcybiskupów Warszawskich. Z okazji 70. rocznicy tych wydarzeń metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz będzie przewodniczył dziś o godz. 19.00 Mszy św. w Archikatedrze Warszawskiej.

Podczas drugiego i ostatniego konsystorza, wyznaczonego na dzień 12 stycznia 1953, papież Pius XII zamierzał mianować 24 nowych kardynałów. Wśród mianowanych był również metropolita warszawski abp Stefan Wyszyński. Niestety, władze komunistyczne nie wyraziły zgody na wyjazd Prymasa do Rzymu.
CZYTAJ DALEJ

Litania do św. Krzysztofa

[ TEMATY ]

św. Krzysztof

litania

Karol Porwich/Niedziela

Święty Krzysztof - patron kierowców, miast położonych nad rzekami, przewoźników, biegaczy, żeglarzy, podróżników i pielgrzymów, jest również patronem dobrej śmierci. Jego wspomnienie obchodzimy 25 lipca, często połączone z poświęceniem pojazdów. Tydzień w którym przypada jego wpomnienie obchodzony jest jako tydzień św. Krzysztofa.

CZYTAJ DALEJ

Bp Lechowicz: Oby policjanci nie musieli wybierać między prawem stanowionym a Bożym

2026-07-26 12:15

[ TEMATY ]

bp Wiesław Lechowicz

Święto Policji

Ordynariat Polowy/facebook.com

- Obecność podczas tej Eucharystii tak licznej reprezentacji funkcjonariuszy i pracowników cywilnych Policji skłania nas do modlitwy, by prawo stanowione przez polskie władze nigdy nie musiało stawiać policjantek i policjantów przed wyborem po stronie jednego lub drugiego prawa - mówił bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Policji, podczas Mszy św. sprawowanej w intencji funkcjonariuszy i pracowników Policji z okazji święta tej formacji. Eucharystia odprawiona została w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie.

Msza św. była transmitowana przez Polskie Radio. Rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru oraz Kompanii Reprezentacyjnej Policji i odegrania Mazurka Dąbrowskiego. Liturgię słowa przygotowali funkcjonariusze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję