Reklama

Kocia mama

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pani Mieczysława pisze:

Ludzie różnie lokują swoje uczucia. Tak się złożyło, że nie mam własnej rodziny. Moi rodzice się rozwiedli, ale pozostali ludźmi samotnymi, bo dawniej nie zawsze brano rozwód, by zaraz zakładać nową rodzinę. Przez wiele lat opiekowałam się ojcem, teraz zaś – od kilku lat – mieszkam z mamą i prowadzimy wspólne gospodarstwo. Można powiedzieć, że jesteśmy na siebie skazane. Nasze życie nie jest ciekawe. Mama uważa, że wciąż jestem małą dziewczynką i ciągle robi mi uwagi, ja zaś jestem osobą nerwową i źle to znoszę. Ale jedno nas łączy, zawsze i w każdej sytuacji: kochamy koty. Nasz ostatni kocur był u nas kilkanaście lat. Mama znalazła go kiedyś i przyniosła do domu jako ofiarę ulicznych porachunków między kotami. Miał ponadrywane uszy, złamaną łapę i brakowało mu ogona. Wykurowałyśmy go jednak i z czasem prezentował się wspaniale – czarne kocisko z piękną, połyskującą sierścią. Wybaczałyśmy mu jego wybryki i szkody, które robił w domu, bo potrafił być miły i wdzięczny. Niestety – i na niego przyszedł czas. Po kolejnej ucieczce z domu, gdy go znalazłyśmy ostatni raz, rozchorował się na dobre i zdechł. Teraz w domu jest pusto, mama po nim rozpacza i już nie wiem, co robić. Muszę przyznać, że miałam z naszym kotem wiele pracy, ale żal mi mamy. Czy taki smutek można jakoś przezwyciężyć?

Pamiętam moje pierwsze zwierzątko – był to pies pekińczyk. Biegał za mną wszędzie, kochałam go ogromnie, spał w nogach mojego łóżka i byłam do niego bardzo przywiązana. Zawsze jednak był problem, co z nim robić w czasie wakacji, bo wyjeżdżaliśmy na letnie obozy i czasami w domu nikt nie zostawał. Rodzice powierzali go znajomym na wsi i potem wracał do nas, często nieco zaniedbany. Aż jednego roku – zaginął. Albo gdzieś uciekł i nie mógł trafić z powrotem, albo go ktoś po prostu ukradł, bo był ślicznym pieskiem. Bardzo cierpiałam po jego stracie, aż rodzice wpadli na pomysł, by kupić mi drugiego psa. Nie był to tym razem pekińczyk, ale zwyczajny kundelek, na krótkich nóżkach, tzw. wielorasowiec. Niby to nie było to samo, ale piesek ten bez reszty zawładnął moim młodym sercem i strata pekińczyka przestała być bolesna. Z czasem zżyłam się z tym nowym tak bardzo, że można powiedzieć, iż zapomniałam o poprzedniku. Czas leczy rany, a na złamane serce najlepszy jest po prostu plaster. Radzę się postarać o nowego kota.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-12-19 09:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan i europejskie Kościoły protestanckie zawieszają dialog. Jakie są przyczyny?

Dykasteria ds. Popierania Jedności Chrześcijan (DPCU) oraz Wspólnota Kościołów Protestanckich w Europie (CPCE) ogłaszają, że prowadzony między nimi dialog w obecnej formie zostanie zawieszony na około dwa lata - poinformowano we wspólnym komunikacie opublikowanym 25 czerwca.

W dokumencie przypomniano, iż kwestia tego moratorium została wspólnie omówiona podczas spotkania podmiotów udzielających mandatu oraz osób odpowiedzialnych za obie delegacje, które odbyło się w Rzymie 9 grudnia 2025 r. Na posiedzeniu w dniu 29 maja 2026 r. w Doorn w Holandii Rada CPCE poparła tę decyzję. Członkowie Komisji Wspólnej zostali o tym poinformowani we wspólnym piśmie kardynała Kurta Kocha oraz biskupa Marko Tiitusa, jednego z przewodniczących CPCE i przedstawiciela Rady CPCE na spotkaniu podmiotów udzielających mandatu w Rzymie.
CZYTAJ DALEJ

Dobra zmiana w Teksasie

2026-06-27 12:23

[ TEMATY ]

Teksas

dobra zmiana

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Czy można zrozumieć cywilizację Zachodu, nie znając Biblii? To trochę tak, jak próbować czytać Mickiewicza, Sienkiewicza czy Norwida bez świadomości, skąd biorą się ich symbole i odniesienia. Decyzja władz Teksasu pokazuje, że nie wszyscy chcą odcinać się od własnych korzeni.

Rada Edukacji Teksasu stosunkiem głosów 9 do 5 zatwierdziła nową listę obowiązkowych lektur dla szkół publicznych. Od 2030 roku ponad pięć milionów uczniów będzie poznawało również wybrane fragmenty Pisma Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Bezpieczne wakacje z PCK. Wakacyjna lekcja, która może uratować życie

2026-06-28 07:52

Katarzyna Nastaj /PCK

Słońce, rodzinna atmosfera, gry, animacje i nauka zasad, które mogą uratować życie – tak rozpoczęły się wakacje nad Zalewem Zemborzyckim.

Podczas Pikniku Integracyjnego Polskiego Czerwonego Krzyża „Dzień Dobrych Spotkań” mieszkańcy Lublina, turyści oraz rodziny z dziećmi mogli wspólnie spędzić czas, ale także zdobyć wiedzę niezwykle ważną podczas letniego wypoczynku. Wydarzenie pod hasłem „Bezpieczne wakacje z PCK” odbyło się na terenach zielonych Ośrodka Słoneczny Wrotków. Jego głównym przesłaniem było przypomnienie, że wakacyjny odpoczynek powinien zawsze iść w parze z bezpieczeństwem - nad wodą, podczas upałów, wyjazdów i codziennych letnich aktywności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję