Jezus Chrystus w dzisiejszej Ewangelii naucza: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Przyszedłem nie po to, aby je znieść, ale wypełnić”.
Ponadto zachęca nas do sprawiedliwości większej niż nauczycieli Pisma i faryzeuszy, która nie osiągnie królestwa niebieskiego. Cała Liturgia Słowa podkreśla wagę wolnej woli człowieka i łaski Ducha Świętego, które wzajemnie siebie potrzebują. Bez wolności człowiek byłby co najwyżej skazany na życie w królestwie Bożym lub poza nim. Z kolei bez łaski uświęcającej wymagania Jezusa Chrystusa są nie do wypełnienia. Odrzucając wszystkie determinizmy, które zagrażają naszej wolności, oraz wszelkie formy pobożności faryzejskiej, które przewartościowują zdolności człowieka, możemy doskonale wypełnić Prawo. Chrześcijaństwo podkreśla wielką wolność człowieka, która może dorosnąć do wiernego wypełnienia Prawa poprzez przyjęcie łaski. Natura ludzka bez łaski zostaje bezowocna, a sola gratia bez natury pozostanie niewcielona.
Niezbywalna wolność wyboru
Pomimo skażenia grzechem Księga Syracydesa mocno podkreśla: „Jeśli chcesz, będziesz zachowywał przykazania”. Stanowi to ogromne dowartościowanie wolności człowieka, która jest niezbywalna. „Postawił przed tobą ogień i wodę, tam, gdzie zechcesz, wyciągniesz swą rękę. Przed człowiekiem: życie albo śmierć, co wybierze, to będzie mu dane”. Nikt z nas nie może pozbyć się wolnego wyboru, ponieważ wielki dar wolności jest nieodwołalny. Można go okaleczyć, a może nawet mocno ograniczyć, ale dopóki żyjemy, mamy możliwość podejmowania decyzji. Stan i kondycja naszej wolnej woli mogą się zmieniać, co dokonuje się przez konkretne wybory. Wybierając śmierć, sukcesywnie uśmiercamy swą wolność, a wyciągając rękę po życie, wzmacniamy siłę woli. Im bardziej jesteśmy poranieni grzechem, tym bardziej stajemy się niewolnikami. Człowiek bezbożny jest coraz bardziej niewierny, bo „wierność będzie owocem twej dobrej woli”.
Doskonałość Ducha
„Głosimy mądrość ludziom doskonałym. Nie jest to mądrość tego świata ani władców tego świata, którzy przeminą. Głosimy mądrość Bożą ukrytą w tajemnicy, którą przed wiekami Bóg przeznaczył dla naszej chwały”. Doskonałość nie jest dziełem samego człowieka, ale wolności ludzkiej, która otworzyła się na tajemnicę Bożego Ducha. Prawdziwa wolność człowieka nie zamyka się w sobie, ale otwiera się na nieskończoność. Wypełnienie Prawa nie dokonuje się w pysznym perfekcjonizmie, ale w pokornym przyjęciu darów Ducha Świętego. Bóg „postawił przed tobą ogień i wodę”, dlatego najdoskonalszym wyborem jest wyciągnięcie obu rąk i zawołanie „Przyjdź, Duchu Święty!”. Dzięki łasce Ducha wolność człowieka jest uzdolniona do wypełnienia największym wymagań Bożych, gdyż „Bóg objawił nam to przez Ducha, a Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga”. Nasza wolność w pięknym połączeniu z łaską uświęcającą owocują doskonałym wypełnieniem Prawa Bożego.
Ośmielony porzekadłem, że każdy Polak zna się na dwóch rzeczach: piłce nożnej i polityce – zacznę dziś od piłki nożnej. Jest po temu okazja, bo nasza futbolowa reprezentacja osiągnęła niebagatelny sukces, którym jest awans do finałów piłkarskich mistrzostw świata. Ale sport może mieć także drugą, ciemniejszą stronę medalu
Przed laty byłem wielkim fanem futbolu, choć przesadą byłoby ocenić, że byłem fanatykiem. W piłkę grałem dużo jako nastolatek, w seminarium także sporo, a i później, w kapłaństwie, jak tylko nadarzyła się okazja. W telewizji również lubiłem oglądać piłkę, i to od pierwszego do ostatniego gwizdka, czasem nawet wstawałem w środku nocy, gdy na drugiej półkuli działo się coś ciekawego na boisku. Dziś jest już inaczej. W piłkę ostatni raz grałem 5 lat temu, z konieczności – ministrantom brakowało kogoś na bramkę. Namawiany stanąłem między słupkami. Ten ostatni mecz – skończyłem z bolesną kontuzją żeber – nauczył mnie, że już raczej nie powinienem naśladować Lewandowskiego, Messiego czy Ronaldo, bo może skończyć się gorzej. Całego meczu przed telewizorem też już nie wytrzymam. Nie, nie o to chodzi, że jest to czynność kontuzjogenna, ale po prostu piłka na srebrnym ekranie zaczęła mnie nudzić. Dlatego myślę, że jako osoba emocjonalnie średnio zaangażowana, bez ryzyka konfliktu interesów, nadaję się w tej materii na w miarę sprawiedliwego sędziego.
Wyrocznia przenosi nas na dwór jerozolimski czasów Ezechiasza. Urząd, o który chodzi - „ten, który jest nad domem” (ašer al-habbajit) - odpowiadał majordomowi pałacu: człowiek ten czuwał nad dostępem do króla, nad sprawami dworu i państwa (por. 1 Krl 4,6; 18,3). Bezpośrednio wcześniej prorok wypowiedział przeciw piastującemu go Szebnie jedną z najostrzejszych inwektyw księgi: dostojnik kuł sobie okazały grobowiec w skale i obnosił się ze wspaniałymi rydwanami - urząd stał się sceną prywatnej chwały. Ta kariera zostaje przerwana: „strącę cię z twego urzędu”. Na miejsce Szebny zostaje powołany Eliakim, syn Chilkiasza. Opis inwestytury wylicza insygnia: tunika, pas, władza przekazana w ręce - a nade wszystko „klucz domu Dawidowego, położony na jego ramieniu”: „gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy”. Klucz noszony publicznie mówi o realnej i jawnej odpowiedzialności. Nowy zarządca ma być „ojcem dla mieszkańców Jeruzalem i dla domu Judy” - władza w zamyśle Boga osłania i porządkuje, nie eksploatuje. Obraz kołka wbitego w pewnym miejscu dopowiada resztę: na takim kołku dom wieszał naczynia i sprzęty - urząd istnieje po to, by inni mieli się na czym oprzeć. Dalszy ciąg wyroczni, już poza lekcjonarzem, zawiera przestrogę: i ten kołek kiedyś się obluzuje - żaden ludzki urząd nie jest absolutny. Trwałe okaże się dopiero to, co Apokalipsa powie o Chrystusie „mającym klucz Dawida” (Ap 3,7) - i to zestawienie tłumaczy, dlaczego liturgia kładzie dziś ten tekst przed Ewangelią o kluczach powierzonych Piotrowi.
„Nauczmy się nie zamykać w naszych przekonaniach i religijnych pewnościach, aby pozostać otwartymi na autentyczną relację z Chrystusem” - zachęcił Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.