Mszą św. w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej we Wrocławiu rozpoczęły się obchody 80. rocznicy pierwszej masowej zsyłki Polaków na Syberię przez Sowietów.
Eucharystii przewodniczył proboszcz parafii ks. Andrzej Pańczak. – Dzisiaj w Polsce dzieje się dużo zamieszania, trzeba nieustannie przypominać wasz los. Musicie być solą, która nie może stracić swojego smaku. Jesteście świadkami bardzo bolesnej historii – mówił w homilii ks. Jerzy Rasiak i podkreślił, że dbanie o pamięć tamtych wydarzeń nie jest nacjonalizmem, ale obowiązkiem każdego z nas. Po Mszy św. złożono kwiaty przy urnie z ziemią z mogiły polskiego zesłańca na Sybir, która jest umieszczona w ołtarzu Matki Bożej Królowej Polski. W dalszej części uroczystości w Złotnickim Centrum Spotkań odbyło się spotkanie z Ewą Kobel i Kamilą Jasińską – autorkami książki pt. Wrocław szlakiem pamięci zesłańców Sybiru. Przewodnik historyczny. – Powody wywózki Polaków na Wschód są bardzo dobrze opisane w dokumentach NKWD.
Chodziło o eliminację elementów potencjalnie antysowieckich i jawnie propolskich. Celem było odpolszczenie tych ziem – podkreśliła Ewa Kobel i dodała, że była to także zemsta za przegraną wojnę polsko-bolszewicką w 1920 r. Juliusz Woźny z Ośrodka Pamięć i Przyszłość przypomniał, że zarówno w jednym, jak i drugim totalitaryzmie, które zniewoliły Polaków po 1939 r., prym wiodła inżynieria społeczna. – Oba te totalitaryzmy natychmiast przystępowały do modyfikacji społeczeństw. Likwidowały każdego, kto był najbardziej aktywny, kulturotwórczy, tego, kto później mógł być ewentualnym zarzewiem buntu. Dotyczyło to także dzieci – dodał Juliusz Woźny. Na miejsca we Wrocławiu związane z Sybirakami zwróciła uwagę Kamila Jasińska. – Pierwszym, w którym otwarcie mówiło się o wywózkach na Wschód było Polskie Radio Wrocław przy ul. Karkonoskiej. To tam na pierwsze spotkanie w 1988 r. przybyło ponad 400 osób. Z każdej strony miasta ciągnęły tłumy – przypomniała. Spotkanie zakończyło się w kawiarence parafialnej.
W parafii Trójcy Świętej i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju odbyło się wyjątkowe spotkanie dla kobiet.
O założeniach i idei spotkania pt. Wyjątkowa, niepowtarzalna, wybrana mówiła współorganizatorka wydarzenia s. Chiara Kraśnianin ze Zgromadzenia Sióstr Serafitek. – Razem z koleżanką z pracy zastanawiałyśmy się nad rolą kobiecości w codziennym życiu. Pracujemy z młodymi kobietami w szkole i widzimy, że gdzieś się rozmywa to, co kryje się pod hasłem kobiecość. Przeczytałyśmy książkę pani Agaty i postanowiłyśmy ją zaprosić, by poprowadziła warsztaty. Chciałyśmy, by warsztaty dotyczyły godności kobiety i tego, co to znaczy być kobietą w dzisiejszym świecie, jak odkrywać piękno w samej sobie. Był wykład, ale także praca w grupach i dyskusja – tłumaczyła.
Św. Benedykta od Bożej Opatrzności
Cambiagio Frassinello
Ideał, który realizowała św. Benedykta od Bożej Opatrzności stał się fundamentem nowoczesnego podejścia do edukacji i roli kobiety w społeczeństwie.
Już w dzieciństwie Benedykta Cambiagio miała pragnienie życia w zakonie, ale jej rodzice byli temu przeciwni. Dlatego, zgodnie z ich wolą, 7 lutego 1816 r. wyszła za mąż za Giovanniego Battistę Frassinellego. Postanowili jednak żyć w czystości. Za zgodą męża, w lipcu 1825 r., Benedykta wstąpiła do klasztoru sióstr urszulanek w Capriolo. Giovanni natomiast został bratem zakonnym w zgromadzeniu ojców somasków. Po kilku miesiącach pobytu u urszulanek Benedykta zrozumiała, że jej powołaniem nie jest kontemplacja, lecz apostolstwo czynne. Wróciła do domu rodziców w Pawii i, mimo ogromnych trudności – głównie materialnych, opiekowała się młodymi dziewczętami. W 1826 r. założyła dla nich ośrodek pomocy. Tak powstało dzieło apostolskie wspomagane przez licznych dobroczyńców i wolontariuszy. W tej pracy pomagał jej również Giovanni. W 1827 r. oboje odnowili przed biskupem ślub czystości. Pobyt w Pawii przyniósł jednak Benedykcie dużo cierpień. Na skutek pomówień w 1838 r. musiała opuścić miasto i przekazać biskupowi założony przez siebie ośrodek.
Gdy przyjmowana była w Polsce nowa konstytucja, nie każdemu prawicowemu wyborcy się ona podobała, w końcu w dużej mierze jej inicjatorami i autorami byli politycy lewicy. Dziś paradoksalnie to właśnie ustawa zasadnicza staje się parasolem ochronnym dla konserwatywnych wartości.
Dlatego zresztą jest konsekwentnie przez tzw. demokratów – którzy tak naprawdę coraz bardziej od demokracji się oddalają – łamana. Dlaczego? Bo „uwiera” i blokuje im ideologiczny galop wbrew woli większości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.